Grupa naTemat

Bankiet w ambasadzie Rosji. "Same stare komuchy, jak na pogrzebie Jaruzela". A wśród nich... Korwin-Mikke

Goście udający się na bankiet, jaki ambasada Federacji Rosyjskiej zorganizowała z okazji Dnia Rosji
Goście udający się na bankiet, jaki ambasada Federacji Rosyjskiej zorganizowała z okazji Dnia Rosji Fot. Agencja Gazeta
Z okazji Dnia Rosji warszawska ambasada tego kraju zorganizowała w swojej siedzibie okolicznościową uroczystość. Na bankiet zaproszono tak wielu gości, że przed ambasadą ustawiła się długa kolejka. – Same stare komuchy, jak na pogrzebie Jaruzela. Pewnie ci sami zresztą – napisała jedna z komentujących wydarzenie internautek. Podobnie nastawione były osoby, które pod placówką manifestowały swoją solidarność z Ukrainą. Tymczasem wśród zaproszonych gości niespodziewanie pojawił się Janusz Korwin-Mikke.

Gdy do placówki ściągali kolejni goście, przy ulicy Belwederskiej, gdzie mieści się siedziba Ambasady Rosji w Polsce, manifestowali przeciwnicy polityki Władimira Putina, którzy zarejestrowali wcześniej swoją demonstrację w stołecznym ratuszu. Protestujący przekonywali, że atak na Ukrainę jest zapowiedzią kolejnych agresywnych działań Moskwy. Według nich ich ofiarą może paść m.in. Polska.


Co ciekawe, wśród gości niespodziewanie pojawił się Janusz Korwin-Mikke. Znany z wygłaszania prorosyjskich poglądów polityk przed wejściem próbował przekonać pikietujących do tego, że "Putin jest dobrym władcą dla Rosjan". Korwin-Mikke powiedział "Gazecie Wyborczej", że mówił także do osób, które stały pod ambasadą, że zaraza idzie z Zachodu, a nie ze Wschodu.

– Jaki jest Putin, taki jest, ale jest to dobry przywódca swojego państwa – dodawał lider KNP. Szef Kongresu Nowej Prawicy został przez protestujących wyśmiany i wygwizdany.

Obchodzony 12 czerwca Dzień Rosji upamiętnia I Zjazd Deputowanych Ludowych Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, podczas którego uchwalono deklarację suwerenności Federacji Rosyjskiej. Zjazd odbył się 12 czerwca 1990 roku.

Z okazji Dnia Rosji prezydent Władimir Putin podkreślił, że trzeba doceniać każdy okres historii kraju, rozumiejąc przy tym trudności i wyzwania, jakie stawały przed poprzednimi pokoleniami. Putin odniósł się także do dokonanej przez siebie aneksji Krymu.

– Krym połączył się z Rosją na drodze pokojowej, zgodnie z wolą mieszkańców i prawem międzynarodowym – zaznaczył prezydent Federacji Rosyjskiej, którego cytuje agencja Itar-Tass.


współpraca: Antoni Bohdanowicz
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
RosjaJanusz Korwin-MikkeNowa Prawica
Skomentuj