Jean-Claude Juncker, czyli koniak na śniadanie i pogłębiona integracja. Co wiemy o nowym szefie Komisji Europejskiej?

Kim jest Jean-Claude Juncker, nowy szef Komisji Europejskiej?
Kim jest Jean-Claude Juncker, nowy szef Komisji Europejskiej? Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Wygląda na to, że rację miał Radosław Sikorski mówiący Jackowi Rostowskiemu, że premier Wielkiej Brytanii David Cameron niezbyt dobrze radzi sobie w europejskiej polityce. Kolejny raz potwierdziła to przegrana walka o zablokowanie kandydatury Jean-Claude'a Junckera na szefa Komisji Europejskiej. W piątek były premier Luksemburga otrzymał nominację na to stanowisko.

Co oznacza wskazanie Jean-Claude'a Junckera na szefa Komisji Europejskiej dla Europy? Przede wszystkim to, że w najbliższych miesiącach i latach Juncker będzie miał twardą przeprawę z rządem w Londynie. Z jednej strony były premier Luksemburga ma być gwarantem osłabienia wpływów brytyjskich eurosceptyków, do których dołączył dawno temu David Cameron.


Oznacza to jednak też, że Londyn może prowadzić teraz paraliżujące prace KE spory z jej nowym szefem, a de facto wszystkimi pozostałymi członkami Unii Europejskiej. Jak słusznie zwraca w swoim felietonie uwagę uwagę Marek Ostrowski z "Polityki", unijni przywódcy pokazali, że londyński eurosceptycyzm nie ma dziś wielkich wpływów, ale jednocześnie nominacja Junckera oznacza rezygnację z kompromisowego scenariusza na Starym Kontynencie.

Równie ciekawa jest jednak w przypadku Jean-Claude'a Junckera także swego rodzaju "popkulturowa" otoczka jego osoby. Po oficjalnym ogłoszeniu nominacji nowego szefa Komisji europejskie media równie wiele uwagi przykuwają bowiem do tego, jaką politykę będzie on prowadził, co i jego... nawyków śniadaniowych i ogólnego stylu życia.

Były premier Luksemburga słynie bowiem z tego, że dzień uważa za udany dopiero wówczas, gdy rozpocznie go od lampki koniaku. Jeszcze przed nominacją brytyjskie media przypominały, że jego dawni współpracownicy zdradzali, iż równie chętnie po najmocniejsze trunki Juncker sięga także do lunchu, obiadu, na deser, a i do kolacji nie pogardzi czymś wyskokowym.

Ponoć to spory problemy, gdy z Jean-Claudem Junckerem trzeba prowadzić długie, nocne negocjacje, które jego zamiłowanie do alkoholu może nieco paraliżować. Jednocześnie większość komentatorów przypomina jednak, iż jest to polityk niezwykle doświadczony i bardzo zdecydowany w prowadzeniu polityki pogłębiającej zjednoczenie wszystkich krajów członkowskich UE.


Źródło: Telegraph.co.uk / Polityka.pl
Trwa ładowanie komentarzy...