Grupa naTemat

Instagram dla ogłoszeń, czyli polskie startupy wiedzą jak wykorzystać modę na lokalność

Polskie startupy myślą lokalnie - sprzedają lokalnie, pozwalają zlecać proste prace w najbliższej okolicy czy pozbyć się niechcianych przedmiotów.
Polskie startupy myślą lokalnie - sprzedają lokalnie, pozwalają zlecać proste prace w najbliższej okolicy czy pozbyć się niechcianych przedmiotów. shutterstock.com
Koszula jest zawsze bliższa ciału. Polscy startupowcy mają tego świadomość, dlatego też tworzą usługi, które całymi garściami czerpią z możliwości jakie daje geolokalizacja i dają swoim użytkownikom szansę skorzystania ze wszystkich zalet ich lokalnych społeczności. Udowadniamy to na trzech ciekawych przykładach.

Gimmy, czyli Instagram dla ogłoszeń

Pierwszy z nich to Gimmy, który w skrócie można nazwać jeszcze bardziej lokalną Tablicą.pl (teraz OLX). Jest to serwis z ogłoszeniami naprawdę lokalnymi. OLX wyświetla ogłoszenia z danego miasta podczas, gdy Gimmy sortuje je pod kątem odległości.


Olaf Kruk, współzałożyciel Gimmy

Jakiś czas temu mój kolega, który jest współzałożycielem Gimmy, przeprowadzał się z biura do biura i miał dużo rzeczy, które okazały się niepotrzebne. Próbował jest wystawić na sprzedaż w internecie, ale cały proces dla tylu przedmiotów zająłby mu zbyt wiele czasu, więc ostatecznie postanowił to wszystko wyrzucić. Wtedy pomyśleliśmy, że można stworzyć usługę, która byłaby łatwa w obsłudze i pozwała pozbyć się niechcianych przedmiotów bez większego wysiłku.


Jak to wygląda? Jeśli zezwolimy aplikacji Gimmy na pobranie informacji o naszym położeniu, to wyświetli nam ona na samej górze ogłoszenia, które zostały dodane w promieniu 2 kilometrów od miejsca, w którym akurat się znajdujemy. Im niżej, tym dalsze odległości.

Interfejs Gimmy przypomina Instagram czy Pinteresta. Każde ogłoszenie wyświetla się w formie dużego zdjęcia - po kliknięciu w obrazek pojawiają się szczegółowe informacje na jego temat.

Dodawanie własnego ogłoszenia jest banalnie proste. Wystarczy kliknąć w ikonę plusika w prawym dolnym rogu ekranu głównego aplikacji, zrobić zdjęcie rzeczy, którą chce się sprzedać albo dodać ją do odpowiedniej kategorii. Potem tylko tytuł i cena. Żeby zakończyć proces trzeba zalogować się przez Facebooka lub podać swój adres e-mail. Jeśli zdecydujemy się na logowanie przez Facebooka, nasze ogłoszenia automatycznie zostanie też udostępnione w tym serwisie.

To, w jaki sposób zostanie dokonana płatność za produkt z ogłoszenia, pozostaje całkowicie w gestii użytkowników Gimmy. Jak podkreśla Olaf Kruk, mogą ustalić, że zapłacą Bitcoinami, gotówką, rozliczą się w barterze czy w jakikolwiek inny sposób.

Olaf Kruk, współzałożyciel Gimmy

Chcemy, żeby dzięki naszej aplikacji ludzie się poznawali, wychodzili do swoich lokalnych społeczności. Do tej pory w Gimmy umieszczono już ponad 1500 ogłoszeń, które z pewnością przynajmniej w części zapoczątkowały nowe znajomości.




Wulu.pl, czyli pracowite pszczoły

Drugi z nich to wulu.pl (czyt. w ulu). Tutaj lokalność jest wykorzystywana przy okazji prostych robótek takich jak skoszenie trawnika, posprzątanie mieszkania, pomoc w przeprowadzce czy naprawa cieknącego kranu. Z jednej strony idealne rozwiązanie dla leniuchów czy osób nieporadnych, z drugiej świetna okazja dla pracusiów do zarobienia dodatkowych kilku groszy. Twórcy serwisu przyjmujących zlecenia nazwali pieszczotliwie "pszczółkami".

Konrad Samulski, współtwórca wulu.pl

Razem z innymi założycielami chcieliśmy stworzyć własną firmę i wpadliśmy na pomysł, że może stworzymy taki bazar z ogłoszeniami. Później dowiedzieliśmy się, że coś takiego funkcjonuje w USA, więc postanowiliśmy ich model dostosować do polskich warunków. Wystartowaliśmy miesiąc temu, ale już zainteresowało się naszym serwisem ponad tysiąc osób.


Tutaj też kluczem do sukcesu jest geolokalizacja. Ogłoszenia dotyczące zleconych zadań wyświetlają się na mapce i łatwo jest zobaczyć, gdzie akurat dana "pszczółka" może się przydać.

Twórcy wulu.pl chcą zapewnić użytkowników ich serwisu, że cały proces jest bezpieczny. Dlatego też stworzyli "ul", który gromadzi sprawdzone "pszczółki" i zabezpieczają każdą płatność. Zleceniodawcy mają wolny wybór - mogą sami wybrać zleceniobiorcę lub jedną z "pszczół" proponowanych przez "ul".

Weryfikacja "pszczółek" polega na tym, że potencjalni wykonawcy muszą podać ekipie wulu.pl swoje dane personalne i wysłać skan lub zdjęcie pierwszej strony dokumentu tożsamości (inni użytkownicy serwisu nie mają do nich wglądu) oraz wypełnić ankietę behawioralną przygotowaną przez profesjonalnego rekrutera. "Pszczoły" dostają za to dodatkowe punkty w systemie grywalizacyjnym serwisu i dzięki temu są polecanie przez "ul".

Pośredniczenie w płatności oznacza natomiast to, że zleceniodawca wysyła przelew do wulu.
pl po wybraniu wykonawcy, który zaproponował określoną stawkę za zleconą usługę. Pieniądze trafiają do "pszczoły" dopiero po potwierdzeniu wykonania zadania.


OddamOdpady, czyli recykling społecznościowy

Ostatni ciekawy przykład wykorzystywania mody na lokalność w Polsce to startup OddamOdpady.pl.

Chcesz oddać surowce wtórne na cele artystyczne? Szukasz materiałów do kreatywnego recyklingu? OddamOdpady.pl to miejsce dla Ciebie!


Tak reklamuje się serwis założony przez Katarzynę Barc. To idealne miejsce dla osób, które na przykład chcą się pozbyć setek zalegających w piwnicy kaset magnetofonowych czy VHS oraz artystów, którzy mają pomysł jak te "śmieci" potem wykorzystać. Na OddamOdpady można znaleźć wszelkiej maści przedmioty, które jeden może uznać za bezużyteczne, lecz dla drugiego mogą okazać się bezcenne.

To także miejsce dla tych, którzy chcą mądrze pozbywać się swoich śmieci, lecz nie wiedzą jak się za to zabrać. Na OddamOdpady zawsze znajdą się osoby, które je zrecyklingują. Twórcy serwisu chwalą się też, że może on być przydatny dla przedsiębiorców, ponieważ może pomóc w racjonalnej gospodarce odpadami.

W tym wypadku aspekt lokalny polega na łączeniu ze sobą osób z jednego miasta, które chcą pozbyć się swoich śmieci z tymi, którzy wiedzą jak można dać im drugie życie lub ekologicznie je zakończyć.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
TechnologiaStartupAplikacje
Skomentuj