Grupa naTemat

Co czwarta firma nie jest przygotowana do składania nowych deklaracji. NIe mają elektronicznego podpisu

Elektroniczne składanie zeznań podatkowych może stworzyć pewne problemy.
Elektroniczne składanie zeznań podatkowych może stworzyć pewne problemy. Fot. Shutterstock.com
Jeśli przedsiębiorcy nie przyspieszą pracy, mogą mieć problem: od 1 stycznia 2015 roku większość deklaracji, informacji, a także zeznań podatkowych (w tym CIT-8, IFT-2 i PIT-11) firmy składać muszą w formie elektronicznej. Do tego niezbędny jest jednak bezpieczny podpis elektroniczny. Według badań PwC, nawet 25% polskich przedsiębiorstw nie dysponuje takim rozwiązaniem.

Czas goni
Niedostosowanie się do zmian może być nieprzyjemne w skutkach. – Złożenie deklaracji, informacji oraz rocznego obliczenia podatku w niewłaściwej, tj. papierowej, formie będzie dla administracji skarbowe równoznaczne z ich niezłożeniem – informuje Jan Węcławek, partner w dziale prawno-podatkowym PwC.

Wyrobienie podpisu elektronicznego to jednorazowy koszt 300 złotych. Do tego dochodzi coroczna aktualizacja certyfikatu. To z kolei wydatek około 120 złotych rocznie.

Jednak koszt uzyskania podpisu może nie być jedyną przeszkodą dla przedsiębiorstw. Do tej pory weryfikacja tożsamości osoby składającej wniosek, oczekiwanie na certyfikat i instalacja odpowiedniego oprogramowania zajmowała 2-3 dni robocze. – Teraz czas ten może się wydłużyć w związku ze zwiększonym zainteresowaniem przedsiębiorców w momencie zmiany przepisów. Odpowiednie kroki warto więc podjąć jak najszybciej – zauważa Marcin Sidelnik, dyrektor w dziale prawno-podatkowym PwC.

Mali mają łatwiej
Od obowiązku wyrobienia bezpiecznego podpisu elektronicznego zwolnione są jedynie najmniejsze firmy, zatrudniające pięciu lub mniej pracowników.

Elektroniczny system może generować więcej problemów. – Korzystanie z systemu eDeklaracje wymaga podania identyfikatora podatkowego w postaci numeru NIP bądź numeru PESEL – mówi Mikołaj Woźniak, starszy menadżer w dziale prawno-podatkowym PwC.

– Jeżeli w firmie osobą upoważnioną do składania deklaracji jest obcokrajowiec, to trzeba to już teraz uwzględnić w planach przygotowania przedsiębiorstwa do nowych przepisów – wyjaśnia dalej Mikołaj Woźniak, zaznaczające, że takie osoby nie mają przecież nadanego numeru NIP i PESEL. Podobno Ministerstwo Finansów zajmuje się już tą sprawą i szuka dla niej rozwiązania, ale warto się zabezpieczyć i przygotować plan B.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PodatkiFirmy
Skomentuj