Powstała czarna lista klientów sklepów internetowych. Zobacz, czy możesz się na niej znaleźć

Nieuczciwi kupujący będą się musieli teraz osobiście pofatygować po swoją paczkę.
Nieuczciwi kupujący będą się musieli teraz osobiście pofatygować po swoją paczkę. Fot. Shutterstock
Nie chce ci się pofatygować na pocztę po awizo? Zamawiasz paczki za pobraniem i zapominasz je odebrać? Strzeż się, możesz trafić na czarną listę klientów sklepów internetowych i po swoje zakupy będziesz musiał się fatygować osobiście. I to już za chwilę.

W grudniu wchodzą nowe przepisy regulujące zasady handlu internetowego. Zmiany będą korzystne dla konsumentów, ale firmy obawiają się tych regulacji. Na sklepy nałożone zostaną bowiem nowe obowiązki. Będą musiały bardzo dokładnie informować swoich klientów o wszelkich dodatkowych kosztach, formach płatności oraz sposobach zwrotu towaru. Wszystkie sklepy internetowe będą musiały zmienić swoje regulaminy.



Powyższe regulacje mają zwiększyć zaufanie klientów do sklepów internetowych, bo mimo że ten rynek usług cały czas się rozrasta, to według niedawnych badań UE tylko 35 proc. kupujących w sieci ma zaufanie do sprzedawców. Teraz wydłuży się czas, jaki konsument ma na zwrot towaru z 10 do 14 dni, a koszty odesłania produktu będzie ponosił sprzedawca. Co więcej, jeśli odesłany produkt jest w jakiś sposób uszkodzony, to na sklepie internetowym będzie teraz ciążyła konieczność udowodnienia, że dana rzecz była bez wad w momencie wysłania.

Blady strach padł na sklepy internetowe
Konsumenci muszą się bronić, nieuczciwi sprzedawcy nie są nowością. Sprawy witryn takich jak vip-republic.pl czy markowystyl.pl rozgrzały internautów do czerwoności. Jednak nieuczciwi są też po drugiej stronie.

– Powstała nierówność na linii konsument-sprzedawca – tłumaczy w rozmowie z naTemat Kinga Marat, project manager w firmie KRAP24.pl. – Klienci mają do dyspozycji takie organizacje jak UOKiK, rzeczników konsumentów, Inspekcję Handlową, Federację Konsumentów, portale opiniujące. Sklepy natomiast mogą odzyskiwać swoje należności tylko poprzez sąd, a w niektórych przypadkach nie opłaca się nawet zakładać sprawy, gdyż koszty procesu znacznie przewyższają wysokość należności do odzyskania i są czasochłonne.

Serwis KRAP24 ma być narzędziem obrony dla właścicieli sklepów internetowych. Witryna jest start-upem, który zajął drugie miejsce w tegorocznym konkursie Ecomersy, w kategorii "Innowacja roku". Krajowy Rating Adresów Pocztowych będzie gromadził dane o nieuczciwych klientach.

– Zdarzenia gospodarcze do serwisu zgłaszają banki, sklepy internetowe, firmy kurierskie oraz windykacyjne. Żeby wprowadzić taki adres muszą się zarejestrować na naszym serwisie BTB KRAP24.pl. Jest to bezpłatne – tłumaczy Kinga Marat.

Według prawników serwis nie narusza w żaden sposób ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ w bazie nie widnieją imiona i nazwiska, ale właśnie adresy.

– Nie jest jednak tak, że każdy wpisany adres jest od razu dodawany do bazy. Najpierw sprawdzamy, czy zgłaszająca firma rzeczywiście istnieje, bo zdarza się, że np. jakiś mściciel chce skomplikować życie swojemu sąsiadowi. Potem dany adres przepuszczany jest przez specjalny algorytm, który ma zweryfikować, czy są podstawy do wpisania do bazy – tłumaczy project manager KRAP24.pl

Czy jestem na cenzurowanym?
Konsumenci nie są jednak w żaden sposób informowani o tym, że ich adres znalazł się w bazie, mogą to jednak samodzielnie sprawdzić na specjalnej platformie ratingadresu.pl. Nie ma możliwości wypisania się z bazy, natomiast każdy wpis do rejestru będzie kasowany po 12 miesiącach. Wszystko dlatego, że ludzie mieszkają w wynajmowanych mieszkaniach, przeprowadzają się, poza tym nierzetelność jednego domownika rzutuje na możliwości robienia zakupów przez innych współmieszkańców.

Z jakimi konsekwencjami dla konsumenta wiąże się wpisanie do rejestru? Nie będzie mógł po prostu zamówić przesyłki za pobraniem. Będzie musiał wybrać inną metodę płatności, np. szybkim przelewem internetowym lub osobiście zgłosić się po produkt.

Nie jest to działanie niezgodne z prawem. Nie chodzi o to, że po zawarciu umowy za pośrednictwem strony internetowej, sklep odmawia wysłania produktu. Chodzi jedynie o uniemożliwienie opłacenia przesyłki za pobraniem. Nieregulowanie takich opłat jest ponoć prawdziwą plagą.

– Polskie sklepy internetowe mają spory problem z nieodbieraniem opłaconych w ten sposób przesyłek. Konsumenci doskonale zdają sobie sprawę ze swoich praw, natomiast sklepy internetowe do tej pory nie do końca wiedzą, jak się bronić. Są klienci, którzy zamawiają sukienkę, wybierają się w niej na imprezę, a potem ją zwracają. Sklep musi taki zwrot przyjąć. Ale są też inne sytuacje, gdy np. inne sklepy chcą wykończyć swoją konkurencję. Zamawiają rzeczy, a następnie ich nie odbierają i nie opłacają. To najprostszy sposób na wyeliminowanie mniejszych firm z rynku– tłumaczy Kinga Marat.

Broń obosieczna
Okazuje się, że nie wszyscy właściciele sklepów internetowych są zachwyceni pojawieniem się Rejestru Adresów Pocztowych. Obawiają się nadużyć ze strony sprzedających. To fakt, teraz łatwiej będzie można zastraszyć awanturującego się klienta. Coś się nie podoba? Uważaj, bo wpiszemy cię do rejestru. Dlatego sprzedający obawiają się także, że powyższa lista może w ogóle zniechęcić ludzi do kupowania w sieci, co wpłynie negatywnie na cały sektor rynku.

Project manager KRAP24.pl twierdzi jednak, że powstanie bazy niebezpiecznych adresów przyniesie korzyści obydwu stronom.
Kinga Marat KRAP24.pl

Nasz serwis zajął drugie miejsce w konkursie Ecomersy 2014, natomiast wygraliśmy w głosowaniu internautów. To sygnał, że wcale nie jesteśmy zagrożeniem dla społeczności konsumentów internetowych. Prawdziwym zagrożeniem są właśnie nieuczciwi kupujący. To za ich sprawą produkty w sklepach internetowych mają wyższe ceny, bo rosną marże. Ponadto trzeba dłużej czekać na przesyłkę, bo prowadzący witryny muszą zajmować się odbieraniem nieopłaconych paczek.

Serwis został uruchomiony w czerwcu tego roku, a baza adresów liczy już 100 tys. wpisów. Szacuje się, że może ona rozrosnąć się do 20 mln.

Na pierwszy "rzut ucha" nazwa rejestru KRAP nie kojarzy się dobrze, jednak czy sama idea jest beznadziejna oraz czy tajemniczy algorytm weryfikujący zgłaszane adresy (nie udało nam się ustalić, jak ma on działać) się sprawdzi pokaże czas. Okręgowi Rzecznicy Praw Konsumentów nie są na razie zaznajomieni ze sprawą i nie potrafią się wypowiedzieć czy działanie KRAP-u 24 może godzić w interesy kupujących. Pewne jest natomiast to, że do tej pory ci, którzy niechętnie bywają na poczcie, bardziej regularnie zaczną odbierać polecone.
Trwa ładowanie komentarzy...