"Wysoka jakość, niskie zarobki". Polscy pracownicy zagranicznego koncernu skarżą się na dyskryminację

Polscy pracownicy zarabiają od swych zachodnich sąsiadów wielokrotnie mniej.
Polscy pracownicy zarabiają od swych zachodnich sąsiadów wielokrotnie mniej. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Pod względem zarobków polscy pracownicy zatrudnieni w fabrykach zagranicznych koncernów na terenie naszego kraju - w porównaniu z mieszkańcami innych państw Unii Europejskiej - wypadają blado. Czy jesteśmy na tym tle dyskryminowani?

Według Stanisława Chmielewskiego, szefa „Solidarności” w krakowskim oddziale Electricite de France Polska (EdF) - tak. W związku z tym - dodaje Chmielewski - brana jest możliwość ubiegania się o prawa polskich pracowników w sądzie.

Bo różnica w zarobkach między Polakami zatrudnionymi w EdF, a obywatelami państw zachodnich, takich jak m.in. Wielka Brytania, Francja czy Belgia, pracującymi dla tego samego koncernu jest kolosalna.

– U nas próbuje się zlikwidować nawet to, co zdołaliśmy wywalczyć w latach 90., przy prywatyzacji. Próbuje się z nas zrobić XIX-wiecznych niewolników ery kolonialnej – mówi działacz "S".

Sprawę wyzyskiwania polskich pracowników zagranicznych koncernów opisuje piątkowy "Dziennik Polski". – Większość działających nad Wisłą fabryk – np. producentów aut i części samochodowych, sprzętu AGD i RTV, chemii gospodarczej – plasuje się w swych koncernach w ścisłej czołówce pod względem jakości i wydajności. W rankingu zarobków polscy pracownicy są za to przeważnie na szarym końcu” – pisze gazeta.

I podaje przykład: podczas gdy Polak zatrudniony w fabryce koncernu motoryzacyjnego zarabia średnio 6 euro za godzinę, jego niemiecki sąsiad - aż 35 euro. To prawie sześciokrotnie więcej.

Źródła: dziennikpolski24.pl; rmf24.pl
Trwa ładowanie komentarzy...