PiS odbiło mandat po Elżbiecie Bieńkowskiej. W wyborach uzupełniających do Senatu wygrał Czesław Ryszka

Platforma Obywatelska straciła mandat po Elżbiecie Bieńkowskiej. W wyborach uzupełniających do Senatu wygrał kandydat PiS.
Platforma Obywatelska straciła mandat po Elżbiecie Bieńkowskiej. W wyborach uzupełniających do Senatu wygrał kandydat PiS. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
O ile w 2014 roku wybory uzupełniające do Senatu były obserwowane z dużym zainteresowaniem, teraz przeszły bez echa. Walka toczyła się o miejsce po Elżbiecie Bieńkowskiej, która zrezygnowała z mandatu po objęciu teki w Komisji Europejskiej. Przy niewielkim zainteresowaniu i małej frekwencji wygrał kandydat PiS Czesław Ryszka.

Platforma Obywatelska straciła kolejny mandat senatorski. W wyborach uzupełniających na Śląsku wygrał kandydat PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma stuprocentową skuteczność w odzyskiwaniu mandatów senatorskich - wygrała wszystkie sześć głosowań uzupełniających. W związku z ordynacją większościową trzeba je organizować po każdej rezygnacji senatora.



Tak też stało się kiedy Elżbieta Bieńkowska odeszła do Komisji Europejskiej. Ale to starcie zostało w cieniu rozpoczynającej się kampanii prezydenckiej. Inaczej niż poprzednio kandydata nie wspierali osobiście partyjni liderzy, sama Bieńkowska pojawiła się tylko na billboardach kandydata PO.

I to nie pozwoliło Michałowi Gramatyce na wygraną. Według danych z 80 proc. okręgów przytoczonych przez “Dziennik Zachodni” (na stronach PKW nie ma pełnych wyników) wygrał Czesław Ryszka z PiS. Jego przewaga jest już tak duża, że kandydat PO nie ma szans na odrobienie strat. Frekwencja nie będzie wyższa niż 8 proc.

We wrześniu odbywały się wybory w trzech okręgach: rybnickim, świętokrzyskim i mazowieckim, wzięło udział kolejno 9,44 proc., 7,93 proc, i 6,62 proc. wyborców. Wszystkie trzy wygrali kandydaci PiS. Politycy tej partii przekonywali wtedy, że to tylko pierwsze z serii zwycięstw. Teraz pojawiają się głosy, że głosowanie to gest sprzeciwu i nieufności wobec Ewy Kopacz.
Trwa ładowanie komentarzy...