Miało być sportowe święto, a wyszło jak zawsze... Żużlowe Grand Prix Polski na Stadionie Narodowym przerwane

Sobotnie turniej żużlowy na Stadionie Narodowym okazał się wielką klapą
Sobotnie turniej żużlowy na Stadionie Narodowym okazał się wielką klapą Fot. Screen/TVN24.pl
Wielkie święto żużla, na które szykowali się kibicie, zakończyło się kompromitacją. Po trzech seriach startów i nieustannych naprawach taśmy uczestnicy odmówili jazdy po niebezpiecznym torze i zawody zostały przerwane. I choć winę za złą organizację ponosi firma byłego duńskiego żużlowca Ole Olsena, to zapewne wielu obwini Polaków, choć my nie mieliśmy wpływu na przygotowanie zawodów.

LOTTO Warsaw FIM SGP of Poland na Stadionie Narodowym zapowiadano jako wielkie święto sportu, fani mieli się też pożegnać z Tomaszem Gollobem, ale ostatecznie turniej skończył się wielkim skandalem.



Już w piątek, z powodu złego stanu toru, odwołano trening. Nocne naprawy pomogły na tyle, że w sobotę zawodnicy wyjechali na tor. Ale to nie był koniec kłopotów na Stadionie Narodowym. Podczas zawodów problemy zaczęła sprawiać maszyna startowa. Zdecydowano więc, że zawodnicy będą ruszać, kiedy zgaśnie zielone światło. To też stało się przyczyną kontrowersji. bo zdarzało się, że zawodnicy startowali za wcześnie.

W trzeciej serii startów kłopotem znowu stała się nawierzchnia. Zawodnikom trudno było opanować pojazdy, dwóch zaliczyło upadki, a w końcu po naradzie wszyscy zdecydowali, że nie chcą narażać swojego zdrowia, rywalizując na niebezpiecznym torze. W końcu sędziowie podjęli decyzję o zakończeniu żużlowego turnieju. Zwycięzcą został Matej Zagar.

Źródło: SportoweFakty.pl
Trwa ładowanie komentarzy...