Dyrektor FBI napisał odręczny list do ambasadora Polski. "Żałuję, że powiązałem Polskę z Niemcami"

Szef FBI James Comey miał przeprosić za słowa o udziale Polaków w Holokauście, ale zablokował to Biały Dom.
Szef FBI James Comey miał przeprosić za słowa o udziale Polaków w Holokauście, ale zablokował to Biały Dom. Fot. U.S. Holocaust Memorial Museum
"Gazeta Wyborcza" napisała w czwartkowy poranek, że administracja prezydenta Baracka Obamy nie pozwoliła szefowi FBI Jamesowi Comey'owi na oficjalne przeproszenie Polaków za słowa o Holokauście. Dyrektor FBI odniósł się jednak do swojej wypowiedzi, podkreślając, że "żałuje, iż powiązał Polskę z Niemcami".

Słowa szefa FBI o współudziale Polaków w Holokauście wywołały burzę i całą lawinę żądań przeprosin. Sprawę komentowali prezydent, premier, marszałek Sejmu, a szef MSZ wezwał na rozmowę ambasadora USA w Warszawie. James Comey przez kilka dni milczał, ale w środę odniósł się do afery, kiedy zapytała go o to jedna z telewizji. Stwierdził, że nie zamierza przepraszać i przekonuje, że został źle zrozumiany.



Jednak początkowo Comey miał zamiar przeprosić i przyznać, że źle się wyraził oraz że nie uważa Polski za winowajcę Holokaustu - informuje "Gazeta Wyborcza". Tekst miał powstać w jednym z departamentów administracji, ale jego ogłoszenie miał zablokować Biały Dom. Jego rzecznik sprawy nie komentuje, a rzecznik FBI zapewnia tylko, że tekst nie powstał w FBI i nie wyraża precyzyjnie stanowiska biura.

Cała sprawa ma skomplikowaną geopolitykę w tle, bo Obama ma już i tak napięte stosunku z żydowska diasporą i z Izraelem, a tak wyraźne przeprosiny mogłyby je jeszcze pogorszyć. Tym bardziej, że Polacy mają tam opinię antysemitów. – To pokazuje, jak postrzega nas Ameryka. O partnerstwie nie ma tu mowy. Oburzający dowód braku szacunku – komentuje w rozmowie z "Wyborczą" polski dyplomata.

List do ambasadora
W końcu Comey wystosował pismo do polskiego ambasadora w Waszyngtonie Ryszarda Schnepfa, z którym spotkał się w środę. W odręcznym liście dyrektor FBI podkreślił, że Polska "nie ponosi odpowiedzialności za okrucieństwa, których dopuszczali się naziści". List nie zawiera jednak słowa "przepraszam".
James Comey

Szanowny Panie Ambasadorze,

Dziękuję za nasze dzisiejsze spotkanie. Cenię naszą przyjaźń z Polską. Jak już mówiłem, żałuję, że powiązałem w mojej wypowiedzi Polskę z Niemcami, gdyż Polska została zaatakowana i była okupowana przez Niemcy. Państwo Polskie nie ponosi odpowiedzialności za okrucieństwa, których dopuszczali się Naziści. Żałuję, że użyłem nazw konkretnych krajów, ponieważ moja argumentacja miała charakter uniwersalny i dotyczyła ludzkiej natury.
Czytaj więcej


Wcześniej rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Marie Harf wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że intencją Comeya nie było przypisywanie Polsce odpowiedzialności za Zagładę Żydów w czasie II wojny światowej. – Zawsze stawialiśmy tę sprawę jasno. Dyrektor Comey nie miał intencji by sugerować, że było inaczej – że Polska w jakikolwiek sposób odpowiedzialna za Holokaust. I teraz też chcemy to jasno powiedzieć – podkreśliła Harf. Jak dodała, odwaga osób ratujących Żydów w czasie wojny, głównie Polaków, jest godna podziwu.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Trwa ładowanie komentarzy...