Zaskoczy Cię, zwłaszcza jeśli pijesz, palisz i niezdrowo się odżywiasz. Rak jelita grubego

Warszawskie Centrum Onkologii. Tutejsza Klinika nowotworów jelita grubego jest jedną z najlepszych w Polsce.
Warszawskie Centrum Onkologii. Tutejsza Klinika nowotworów jelita grubego jest jedną z najlepszych w Polsce. fot. Grażyna Jaworska/ Agencja Gazeta
Cichy zabójca. To określenie najlepiej pasuje do raka jelita grubego, który co roku zabija ponad 10 tys. Polaków. Sprzyja mu szybki tryb życia i nieregularna dieta, a pierwsze objawy łatwo przegapić. Wizyta u lekarza, badania przesiewowe i kilka zmian w nawykach żywieniowych może oddalić wizję choroby. Jak ustrzec się przed rakiem jelita grubego, jednym z najczęstszych i najbardziej zjadliwych?

Kobiety najczęściej zabija rak piersi. Mężczyźni zapadają głównie na płuca. Wszystkich, bez względu na płeć, zabija rak jelita grubego. W całej Europie, każdego roku 400 tys. ludzi słyszy z ust lekarza właśnie taką diagnozę, która brzmi w ich uszach jak wyrok. Ponad połowa z nich umrze, ponieważ poznali ją zbyt późno, kiedy choroba była już w zaawansowanym stadium. Statystycznie, to drugi najczęstszy nowotwór: na całym świecie zabija rocznie 650 tys. ludzi.


Jak to wygląda u nas? Każdego roku ponad 15 tys. Polaków dowiaduje się, że cierpi na raka jelita grubego, z czego blisko 11 tys. umiera wskutek tej choroby. Te statystyki ciągle rosną.

Zaledwie co trzeci chory - czyli niecałe 30 procent - przeżyje z rakiem jelita grubego dłużej, niż pięć lat. Dla porównania, w całej Europie i Stanach Zjednoczonych ta średnia wynosi odpowiednio 50 i 80 procent. Pod względem leczenia tej choroby, Polska zajmuje miejsce w europejskim ogonie. Jest cały szereg powodów: błędy w diagnostyce, niewłaściwe leczenie i przede wszystkim - dramatycznie niska świadomość na temat tej choroby.

Żeby pokonać wroga, trzeba go poznać. Czym właściwie jest rak jelita grubego? Najkrócej mówiąc, jest to złośliwy nowotwór, umiejscowiony w okrężnicy, wyrostku robaczkowym lub w odbytnicy. W większości przypadków rozwija się z polipów (łagodnych gruczolaków), czyli niewielkich guzków na ścianie jelita. Te z czasem rozrastają się, zajmując sąsiednie tkanki.

Zanim łagodny gruczolak zamieni się w złośliwego raka, minie około 10 lat. Ale choroba rozpoznana zbyt późno może dać przerzuty, głównie do wątroby, ale i płuc, jajników, węzłów chłonnych, mózgu i kości. Niestety, jeden na pięć przypadków jest diagnozowany właśnie na tym etapie, kiedy szanse wyleczenia są niewielkie. Na raka jelita grubego chorują głównie mieszkańcy krajów rozwiniętych. Rzadziej występuje w Afryce i Azji.
Stąd można wyprowadzić prosty wniosek, dotyczący przyczyn tej odmiany raka. Jedną z głównych są nasze nawyki żywieniowe. Dieta bogata w czerwone mięso, tłuszcze zwierzęce i wysoko przetworzone produkty – za to uboga w warzywa, owoce i błonnik – okazuje się zabójcza. Dosłownie. Czynnikiem sprzyjającym są też papierosy. Badania opublikowane kilka lat temu w naukowym czasopiśmie „Gastroenterology” wykazały, że palenie papierosów podwaja ryzyko wystąpienia polipów w jelicie grubym. Te zaś mogą prowadzić bezpośrednio do rozwoju nowotworu. Wyjątkiem nie jest alkohol: jeden drink dziennie zwiększa ryzyko choroby nawet o 20 procent.

Zresztą, polipy w jelicie grubym to czerwona lampka ostrzegająca, że trzeba na siebie uważać. Podobnie jak i wszystkie inne choroby układu pokarmowego. Przykładowo: zespół jelita drażliwego, zespół Leśniewskiego-Crohna albo wrzodziejące zapalenie jelita grubego mogą być czynnikami ryzyka. Kolejne to nadwaga i otyłość. Eksperci są zgodni, że zwiększają ryzyko zachorowania na raka jelita grubego - i to nawet czterokrotnie.

W szczególnej grupie ryzyka są Ci, których krewni mają zdiagnozowaną tą odmianę raka. Jeśli chorował ktoś z rodziców, dziadków albo rodzeństwa - to jasny sygnał ostrzegawczy, że trzeba zgłosić się na badania profilaktyczne. Warto, bo objawy raka jelita grubego są mało charakterystyczne. Pasują do wielu innych schorzeń układu pokarmowego i łatwo je przegapić.
Chory może wcale nie zdawać sobie sprawy, że jego objawy są symptomem poważnego schorzenia. Zwłaszcza, że we wczesnym stadium nowotwór może w ogóle nie dawać o sobie znać. Ujawnia się dopiero w zaawansowanej fazie. Na co więc zwrócić uwagę? Niepokój powinny wzbudzić bóle w dolnej części brzucha i wzdęcia, nudności, wymioty, częste zaparcia i biegunki, które mogą występować naprzemiennie, zmiana rytmu wypróżnień i krwawienie (pozytywny wynik testu na krew utajoną). Objawy zależą od tego, w której części jelita grubego umiejscowił się nowotwór. Charakterystyczna dla tej odmiany raka jest jednak anemia niewiadomego pochodzenia.

Uwaga: to nie musi być od razu nowotwór! Jednak lekarz - aby poznać przyczynę i wykluczyć taką możliwość - zleci dalsze badania. Najpierw trzeba wykonać badanie per rectum i klasyczną morfologię, która pozwoli określić ogólny stan pacjenta. W diagnozowaniu raka jelita grubego wykonuje się również: prosty test na krew utajoną, badanie usg albo tomografię komputerową jamy brzusznej i kolonoskopię. To ostatnie jest mało przyjemne, ale konieczne, żeby w porę wychwycić chorobę albo polipy w jelicie, które mogą ją wywołać.

Badania diagnostyczne warto wykonywać nie tylko, kiedy pojawią się dolegliwości - zwłaszcza, kiedy jest się w grupie ryzyka. Przeprowadzane raz do roku pozwolą w porę wychwycić nowotwór, jeżeli się pojawi. A tylko rak wykryty we wczesnym stadium daje szansę wyleczenia.
Stare powiedzenie mówi, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Co jeszcze - oprócz badań profilaktycznych - trzeba zrobić, by nie dać się rakowi? Zmienić tryb życia. Poczynając od rzucenia palenia i ograniczenia ilości spożywanego alkoholu, a kończąc na zgubieniu nadprogramowych kilogramów. Trzeba również zadbać o to, by wyleczyć choroby układu pokarmowego i wyciąć polipy w jelicie grubym, jeśli się tam znajdują. Ważna jest stała kontrola lekarska i regularne badania. Ale najważniejszy sprzymierzeniec to dieta. Coraz szybszy tryb życia nie sprzyja regularnemu odżywianiu, jednak regularne i zdrowe jedzenie może znacznie ograniczyć ryzyko raka jelita grubego. Przede wszystkim, trzeba wyeliminować z niej jasne, białe pieczywo, czerwone mięso, wysoko przetworzone produkty i tłuszcze zwierzęce, za to włączyć dużo produktów bogatych w błonnik oraz świeże owoce i warzywa. Bo - jak mówi inne, znane powiedzenie - jesteś tym, co jesz.

Artykuł powstał we współpracy z Roche Polska.

Trwa ładowanie komentarzy...