Grupa naTemat

Były dyrektor WHO: Nowe rodzaje papierosów to bezpieczniejsza alternatywa

Derek Yach - dyrektor The Vitality Institute, nadzorował powstanie Ramowej Konwencji WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu
Derek Yach - dyrektor The Vitality Institute, nadzorował powstanie Ramowej Konwencji WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu Fot. materiały prasowe
Nie możesz rzucić palenia? Zadbaj chociaż o to, by wchłanianie nikotyny było jak najmniej szkodliwe dla Twojego zdrowia. Jest to możliwe. Właśnie po to wymyślono e-papierosy i inne nowe formy przyjmowania nikotyny, jak na przykład jej podgrzewanie – przekonuje w rozmowie z naTemat Derek Yach, dyrektor The Vitality Institute w Nowym Jorku, wieloletni i jeden z najbardziej zatwardziałych antytytoniowych aktywistów na świecie.

E-papieros wybuchł w rękach palacza. W płynie do e-papierosów znaleziono rakotwórczą truciznę. E-papierosy uzależniają nieletnich. Czytając podobne nagłówki w mediach trudno uwierzyć w zbawienny wpływ e-papierosów.


Musimy trzymać się faktów. Każdego roku z powodu palenia umiera aż 6 mln osób na całym świecie, z czego 80 tys. w samej tylko Wielkiej Brytanii. Zatrważające liczby. Życie wielu z nich można było uratować przy obecnej liczbie innowacji w produkcji alternatywnych wyrobów tytoniowych. Należą do nich m.in. e -papierosy czy popularna w Szwecji używka produkowana na bazie tytoniu, tzw. snus.

Liczne badania toksykologiczne, kliniczne i laboratoryjne potwierdzają, że są one zdecydowanie mniej szkodliwe niż palenie. Wśród palaczy, którzy tradycyjny papieros odstawili na rzecz jego elektronicznego zamiennika, markery nowotworowe spadały aż o 80 proc.

Dlaczego tak się dzieje?

Przez dekady nie wyodrębnialiśmy dwóch podstawowych składników palenia: nikotyny i taru, czyli substancji smolistych wydzielanych podczas palenia. Już w latach 60. w przemyśle tytoniowym zdawano sobie jednak sprawę z właściwości nikotyny. Uzależnienia i przez to zachęca ludzi do sięgania po papierosa. Wpływa na ośrodek przyjemności w mózgu,dzięki czemu, paląc, odczuwamy różne pozytywne emocje. Nikotyna uzależnia, jednak nie zabija. Nie jest przyczyną licznych chorób palaczy takich jak rak płuc. Powodują go substancje smoliste.
Dlatego warto odróżniać papierosy od produktów owszem zawierających nikotynę, lecz wolnych od substancji chemicznych.

Mimo to e-papierosy cieszą się złą sławą wśród antytytoniowych aktywistów. Dlaczego?

Wielu z nich twierdzi, że e-papieros to inna forma nikotynowego nałogu. Takie oskarżenia nie są bezpodstawne. Niektórzy przez dziesięciolecia potrafią stosować nikotynowe gumy do żucia. Warto zdawać sobie sprawę z faktu, że nowatorskie wyroby tytoniowe nie gwarantują uniezależnienia się od nikotyny. Pozwalają natomiast znacznie zredukować ryzyko zaistnienia wielu groźnych dla naszego zdrowia chorób. Podobnie jest z kofeiną – uzależnia, jednak daleko jej do miana bezwzględnego zabójcy.

Zdarza się też, że palacz sięga na przemian: raz po e-papierosa, a raz po tradycyjnego. Co wtedy?

Należy potraktować to jako formę ograniczenia tradycyjnego palenia. To wciąż o kilka procent mniejsze ryzyko dla zdrowia.

Czyli można palić i zachować względne zdrowie. Jest to niebezpieczne stwierdzenie, bo może sprawić, że niepalący będą odczuwali mniejszy strach przed sięgnięciem po tytoń?

Nie ma na to dowodów. Zwolennicy tego poglądu powołują się na badania przeprowadzone wśród młodzieży w USA i Wielkiej Brytanii. Wskazują one wyraźnie, że w ciągu ostatnich czterech lat mamy tam do czynienia ze spadkiem tradycyjnego palenia. Rośnie natomiast użycie nowatorskich wyrobów tytoniowych. Nie oznacza to jednak, że to właśnie e-papierosy popychają młodzież w kierunku tytoniu.
Jak wytłumaczyć zatem tę tendencję?

Wszyscy w młodości eksperymentujemy. Większość obecnych palaczy przygodę z tytoniem rozpoczęło przed 18ką. Badania, o których mówimy, pokazują, że nieletni w Stanach i na Wyspach mając do wyboru e-papieros i tradycyjny papieros coraz częściej sięga po ten pierwszy.

Czyli e-papieros nie jest złem wcielonym. Jak zatem wytłumaczyć wrogie nastawienie rządzących wobec nowatorskich wyrobów tytoniowych? Ciężką artylerię przeciwko e-papierosom wytoczył właśnie Departament Zdrowia Kalifornii, rozpoczynając medialną kampanię przeciwko nim.

Dzieje się tak z powodu braku zaufania do branży tytoniowej.

Przecież alternatywne wyroby tytoniowe typu e-papierosy miały być kolejną bronią przeciwko producentom papierosów.

Są bronią przeciwko tradycyjnemu paleniu. Nie jest jednak tajemnicą, że takie koncerny jak Japan Tobacco czy Philip Morris również inwestują w produkcję e-papierosów. Ten wynalazek wstrząsnął rynkiem, a miliony palaczy na świecie rezygnują z konwencjonalnego palenia na rzecz tej mniej szkodliwej alternatywy. Koncerny tytoniowe widzą więc nową niszę na rynku i wchodzą w nią ze względu na kalkulacje ekonomiczne. To z kolei sprawia, że wśród rządzących rośnie wrogie nastawienie wobec sektora nowatorskich wyrobów tytoniowych.

Jak przełamać lody?

Trzeba oddzielić koncerny tytoniowe od ich produktów. Rządzący słusznie nie ufają przemysłowi i powinni żądać jak najwięcej dowodów, gdy prowadzą dialog z koncernami. Z drugiej zaś strony warto poddawać każdy poszczególny produkt porządnej weryfikacji naukowej. Jeżeli chodzi o niwelowanie szkód w zdrowiu, to nowatorskie wyroby tytoniowe zdają egzamin.
Co powinni zrobić rządzący, by ograniczać szkody związane z nałogiem nikotynowym?

Opodatkowanie, regulacja prawna i polityka informacyjna każdego państwa w sferze działalności antynikotynowej powinny być proporcjonalne w stosunku do zagrożeń, jakie niesie ze sobą konkretny produkt. Ustalenie i przestrzeganie standardów bezpieczeństwa jest kluczowe w przypadku zarówno tradycyjnych, jak i nowatorskich wyrobów tytoniowych.

Dlatego ważne jest prowadzenie dwutorowej kampanii medialnej. Pierwsza to ta, która na wszystkich możliwych płaszczyznach informuje o niebezpieczeństwach płynących z tradycyjnego palenia. Druga powinna sprowadzać się do rzetelnego tłumaczenia społeczeństwu roli, jaką odgrywają nowatorskie wyroby tytoniowe w rzucaniu palenia i redukcji szkód, które wiążą się z tradycyjnym papierosem. Na szali jest życie milionów osób.

No właśnie. Tymczasem w większości krajów obowiązuje bądź za chwilę zacznie obowiązywać zakaz reklamy nowatorskich wyrobów tytoniowych. Jak w tej sytuacji prowadzić skuteczną kampanię medialną, która ma uratować życie tych milionów palaczy?

Definicja nowatorskich wyrobów tytoniowych powinna być opracowywana w taki sposób, by wyłączyć ich spod prawa antynikotynowego.
Czy rządzący, inaczej niż w przypadku tradycyjnych papierosów, powinni rozważyć prowadzenie preferencyjnej polityki podatkowej wobec produktów stanowiących alternatywę w paleniu?

W tej dziedzinie należy zachować ostrożność. Nie wolno dopuścić do spadku dochodów państw z tytułu opodatkowania wyrobów tytoniowych. Dlatego warto kontynuować wieloletnią strategię zwiększania akcyzy dla tradycyjnych form. Zrekompensuje to potencjalne obniżenie budżetowych wpływów w wyniku spadku ich popularności na rzecz nowatorskich wyrobów, które zdobywają coraz więcej rynku.

Akcyza nakładana na te ostatnie powinna z kolei stanowić 5 -10 proc. tej obowiązującej w przypadku konwencjonalnych produktów. Pieniądze te zamiast do budżetu warto kierować na konta specjalnych funduszy wspierających leczenie i prewencję chorób przewlekłych.

A co z samymi palaczami? Wiemy, że są przywiązani do swoich nawyków i konkretnych marek. Jak opakowanie i znakowanie nowatorskich wyrobów tytoniowych powinno się różnić od tradycyjnych paczek papierosów?

Regulacje w tej sferze powinny faworyzować takie wyroby, jak e-papierosy. Opakowania nowatorskich produktów tytoniowych muszą mieć bardziej atrakcyjny i estetyczny wygląd tak, by stanowiły one wyraźny kontrast w porównaniu z tradycyjną paczką papierosów. Na tej z kolei powinny być umieszczone duże graficzne ostrzeżenia o niebezpieczeństwach związanych z paleniem. W przypadku e-papierosów wystarczy informacja o zawartości nikotyny i konieczności niedopuszczenia do tych produktów dzieci.

Derek Yach kierował zespołem, który opracował słynną Ramową Konwencję Międzynarodowej Organizacji Zdrowia (WHO) o Ograniczeniu Użycia Tytoniu respektowaną w ponad 180 krajach.

Rozmowa została przeprowadzona podczas Światowego Forum Nikotynowego, które odbyło się w Warszawie w dniach 5-6 czerwca.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
ZdrowiePapierosy
Skomentuj