Wykopowicze znowu pomagają. Chcą stworzyć charytatywną aplikację – wystarczy, że będzie się grało w gry

Wykopowicze tworzą charytatywną aplikację do grania w gry
Wykopowicze tworzą charytatywną aplikację do grania w gry Zrzut ekranu ze strony grycharytatywne.pl
Marcin Woźny chce stworzyć pierwszą na świecie platformę mobilną do grania, która zyski z wyświetlanych reklam będzie przeznaczać na konkretne charytatywne fundacje. Pomysł jest już na etapie projektowania. Efektów możemy spodziewać się go pod koniec tego roku.

Idea jest prosta: użytkownik wybiera grę i cel charytatywny, a w trakcie rozgrywki na ekranie wyświetla się reklama. Za każdą minutę jej wyświetlania reklamodawca przelewa wpłatę na wskazaną przez gracza organizację charytatywną. Dla ułatwienia obliczeń Marcin przyjął, że jedna minuta to jeden grosz, ale to wszystko z czasem ma zweryfikować rynek m.in. dlatego, że zamierza emitować w niej sprofilowane reklamy.

Katalizat0r, bo taki nick na Wykopowie przybrał Marcin, na pomysł tej aplikacji wpadł już dawno temu, jednak wtedy przed jego realizacją powstrzymywały go kwestie technologiczne. O wszystkim przypomniał sobie, gdy Wykopowicze kilka miesięcy temu zrzucili się na protezę dla swojego kolegi o nicku Miszcz Joda. Szybki research, a także wiara w użytkowników, przekonały go, że pomysł jest realny.

– Aplikacja nie będzie pomagać tylko Wykopowiczom – mówi Marcin. – Każda fundacja będzie na niej mile widziana, to gracz będzie decydował komu chce pomóc – dodaje.

Zagrać będzie można w gry, do których obsługi wystarczy jeden ekran, a celem samej rozgrywki jest, by trwała jak najdłużej. Są to pozycje klasyczne typu Tetris, ale pomysłodawca musi jeszcze zdobyć na nie licencję.

Koszt wdrożenia projektu na pewno przekroczy kilkanaście tysięcy złotych. Twórcy środki próbują zdobyć poprzez granty, a także pozyskanie partnerów strategicznych.

– Większość z tej kwoty będzie przeznaczona na prace programistów – przyznaje Marcin. –Pozostałe prace związane z projektowaniem aplikacji (UX, Grafika etc) dotychczas udało się przeprowadzić "własnym nakładem". Praca programistów jest jednak kluczowa. Aplikacja spotkała się z zainteresowaniem użytkowników Wykopu i teraz trwają konsultacje odnośnie wyboru technologii. Jestem w stałym kontakcie z kilkunastoma osobami, które dokładają swój piksel do tego projektu – dodaje Marcin.

Przebieg akcji można śledzić pod #grycharytatywne oraz na stronie internetowej grycharytatywne.pl.

To nie jedyna trwająca akcja
To już druga w ostatnim czasie spora inicjatywa Wykopowiczów. Walczą oni także określeniem "polskie obozy śmierci". W tym celu robią zbiórkę pieniędzy, by na całym świecie rozwiesić plakaty i billboardy, które uświadomią, że coś takiego jak “polskie obozy śmierci” nigdy nie istniało.

Skąd pomysł na billboardy? Są przekonani, że kampanie, które mają miejsce jedynie w internecie nie są przez nikogo traktowane poważnie. Budują sieć kontaktów z użytkownikami serwisu, którzy mieszkają poza granicami naszego kraju, by przesłać im plakaty. Na pewno zawisną one w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Holandii, Hiszpanii, Belgii, USA, Niemczech oraz we Włoszech.

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl

Trwa ładowanie komentarzy...