Grupa naTemat

Na ten artykuł "z zagranicy" nabrało się sporo Polaków. Nikt nie zwrócił uwagi, że w napisał go dziennikarz "Wyborczej"

Artykuł o tym, że Polacy nie chcą imigrantów i uchodźców w brytyjskiej gazecie napisał Polak.
Artykuł o tym, że Polacy nie chcą imigrantów i uchodźców w brytyjskiej gazecie napisał Polak. Fragment artykułu z "The Guardian"
Brytyjska gazeta "The Guardian" napisała ostatnio, że Polacy nie chcą imigrantów i uważają ich za terrorystów. A do tego - nie rozumiemy ich i najzwyczajniej w świecie, żywimy do nich niechęć. Autor artykułu wystawił Polakom surową ocenę i zasugerował, że Polska to jedno z najbardziej ksenofobicznych miejsc w Europie. Teraz okazuje się, że za gorzkimi słowami pod adresem Polaków w "Guardianie" stał nie kto inny, tylko Polak - dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Polskie media w mig podchwyciły rewelacje brytyjskiej gazety, która przylepiła polskiemu społeczeństwu łatkę ksenofobów. W tekście na jednym z popularniejszych polskich portali czytamy, że "Polacy nie chcą imigrantów w swoim kraju, nie rozumieją ich i nie lubią ich - pisze w komentarzu redakcyjnym "The Guardian". Brytyjska gazeta uważa, że "pokolenie 'Solidarności' powinno okazać trochę solidarności" i przyjąć imigrantów z Afryki oraz Bliskiego Wschodu."
Artykuł był też chętnie udostępniany na Facebooku przez Polaków. Zabrakło jednak zwrócenia uwagi na jeden, istotny szczegół. Jego autorem jest współpracujący z "Guardianem" Polak – Adam Leszczyński z "Gazety Wyborczej". Jego teksty pojawiają się tam sporadycznie, na profilu autora można znaleźć zaledwie pięć tekstów od kwietnia 2011 roku.
Wielka ściema
To kolejny przykład tego, że powołując się na zagraniczne media, trzeba zachować podwójną czujność. Bo, jak w wielu innych wypadkach, teksty do nich często piszą podnajęci polscy dziennikarze, o czym zresztą sami niedawno pisaliśmy. Polskie media za każdym razem głośno obiegają informacje o nawet niewielkiej wzmiance o kraju.

Są często cytowane, a autorzy powołując się na zagraniczne komentarze o Polsce, nie zważają na to, że przecież wyszły spod pióra ich kolegi po fachu. Pisanie o tym, że "The Guardian" wspomniał o Polsce, a do tego jeszcze nazwał nas mało gościnnym krajem, są nadużyciem. Tak stwierdził tylko dziennikarz "Gazety Wyborczej", którego tekst trafił na szpalty uznanego dziennika z Wielkiej Brytanii.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Media
Skomentuj