PO chce pomóc frankowiczom. Proponuje przewalutowanie kredytu

PO przygotowała ofertę dla frankowiczów
PO przygotowała ofertę dla frankowiczów Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Zmagająca się ze spadkiem poparcia Platforma Obywatelska postanowiła pomóc frankowiczom, składając w Sejmie projekt ustawy, która pozwala na przewalutowanie kredytu i umorzenie połowy różnicy miedzy zaciągniętym kredytem walutowym, a odpowiadającym mu hipotetycznym kredytem złotowym. – Chcemy wesprzeć tych, którzy wpadli w tarapaty nie do końca z własnej winy – oświadczył poseł Jacek Brzezinka (PO).

Oferta PO skierowana jest do osób, które posiadają tylko jedno mieszkanie (jego powierzchnia nie może przekraczać 75 metrów kwadratowych) lub tylko jeden dom (o powierzchni do 100 metrów kwadratowych), i użytkują ten lokal. Brzezinka wyjaśnił, że takie ograniczenie ma zapewnić, że z pomocy skorzystają wyłącznie te osoby, które zaciągnęły kredyt w celu zaspokojenia swoich potrzeb bytowych.



Warunek dotyczący metrażu nie będzie obowiązywał w przypadku rodziców posiadających więcej niż troje dzieci. W projekcie wymieniono jeszcze jedno ograniczenie – wartość kredytu musi przekraczać 120 procent wartości zabezpieczenia. Po roku do programu mają zostać dopuszczone kredyty, których wartość mieści się między 100 a 120 procent wartości zabezpieczenia. Później – także te, których wartość przekracza 80 procent wartości zabezpieczenia.

Bank umorzy połowę różnicy

Spełniający warunki kredytobiorcy – Brzezinka szacuje ich liczbę na około 60 tys. – będą mogli przewalutować kredyt do 30 czerwca 2020 roku. Przewalutowanie ma się odbywać po kursie bieżącym NBP.

– Proponujemy, aby policzyć dzisiejszą wartość, zapisaną na rachunku kredytowym, kredytu do spłaty w walucie i przeliczyć ją po kursie dnia daty sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej. Następnie wyliczyć różnicę, gdyby taki kredyt został zaciągnięty w dacie jego rzeczywistego zaciągnięcia po kursie, w którym był zaciągany, gdyby on był spłacany jako kredyt złotowy – powiedziała posłanka Krystyna Skowrońska (PO).

Różnica między wartością rzeczywistego kredytu frankowego a wartością hipotetycznego kredytu złotowego zostałaby podzielona między kredytobiorcę i bank. Klient miałby spłacić połowę – otrzymując od banku nowy kredyt, którego oprocentowanie równałoby się stopie referencyjnej NBP (1,5 procent) – a druga połowa zostałaby przez bank umorzona.

– Jeżeli klient zdecyduje się na takie rozwiązanie, to obligatoryjnie, w połowie, ta różnica pomiędzy ceną kredytu, gdyby był zaciągnięty w złotych, a w walucie, ta różnica przysługuje do umorzenia klientowi – powiedziała Skowrońska, dodając, że koszty takiej operacji pokrywa bank. Wprowadzenie takiego rozwiązania w życie ma kosztować banki 9-9,5 mld zł.
Trwa ładowanie komentarzy...