"Zarabiają kupę kasy, a trenują półtorej godziny". Piłkarze, ci to mają życie

fot. Mateusz Stańczak / Agencja Gazeta
- Popracowaliby na budowie przez kilka dni, to by zobaczyli, jak inni muszą harować. W sumie mają super życie – półtorej godziny treningu dziennie, basen, sauna, masaże. Do tego zarabiają kupę kasy. - tak Izabella Łukomska- Pyżalska, prezes Warty Poznań, mówi o swoich piłkarzach na łamach Przeglądu Sportowego. Półtorej godziny dziennie? Sprawdźmy czy rzeczywiście polscy zawodnicy spędzają tak niewiele czasu na treningach. A jak jest za granicą ?

- Rzeczywiście zagranicą trenuje się ciężej i więcej. Przynajmnij tak było kiedy ja jeszcze grałem.Wydaje mi się, źe to wynika z następującego faktu. W dobrych zagranicznych klubach jest większa konkurencja w zespole. Jak jeden zawodnik wypadnie w wyniku kontuzji to ktoś wskakuje na jego miejsce. W Polsce trener staje przed dylematem. Trenować ciężej i stracić jakiegoś zawodnika, czy lżej, ale mieć wszystkich do dyspozycji. - tłumaczy Cezary Kucharski, były zawodnik m.in. Legii Warszawa i Sportingu Gijon.

Szymon Kołecki
Wybitny sztangista o polskich piłkarzach

To często lenie, alkoholicy, hazardziści, aktorzy udający piłkarzy. Pograli 2-3 sezony, ktoś trafił im piłką w głowę, strzelili kilka bramek i ustawili się do końca życia



Na wieść o słowach pani prezes Łukomskiej-Pyżalskiej dodaje - Dla wiadomości pani prezes regeneracja jest w sporcie równie istotna jak trening. Zresztą może pod jej rządami w Warcie trening trwa półtorej godziny dziennie. W najlepszych klubach w Polsce trenuje się więcej. Trochę...

Dzień z życia sportowca

Tylko co to znaczy trochę? Jeszcze nie tak dawno podczas prywatnej rozmowy z jednym z zawodników warszawskiej Legii usłyszałem - Jak wygląda mój dzień? Przyjeżdżam do klubu na jakąś 10-11, zależy o której mamy trening. Potem czasem siłownia, czasem nie. No i tak koło powiedzmy 14-15 jestem w domu. Dodam, że godzinę zajmuje mi dojazd. Wtedy mam już czas tylko dla siebie. Inaczej jest w okresie przygotowawczym. Wtedy jest ciężej- opowiadał zawodnik. Dopytany stwierdził - W porównaniu z klubem w którym poprzednio grałem to w Legii naprawdę się ciężko pracuje.


Weźmy tylko ten rok. Okres przygotowawczy do rundy wiosennej w Legii trwał niewiele ponad miesiąc. Treningi może i były ciężkie, ale za to zawodnicy na warunki nie mogli narzekać. Okres przygotowawczy spędzili w Turcji i na Cyprze.

Nieco inaczej jest w siatkówce. W najlepszych ligach, w tym oczywiście w polskiej, mecze rozgrywane są z częstotliwością średnio dwa razy na tydzień. Jak jest z treningami? - To zależy właśnie od tego ile jest meczów w danym tygodniu. Ale średnio w ciągu sezonu zawodnicy trenują 3-4 razy w tygodniu po dwa razy dziennie. Długość treningu? Dwie godziny plus rozgrzewka. Tak jak mecz. Bardzo często zdarza się, że w ciągu tygodnia zawodnik nie ma ani jednego dnia wolnego. W dodatku nawet jak mają wolne to powinni analizować karty obserwacyjne, które im rozdajemy. Z nich mogą się dowiedzieć o grze najbliższego przeciwnikia - mówi Wojciech Drzyzga, były siatkarz i trener.

Analiza taktyczna? Raczej w siatkówce

Co z rozpracowywaniem rywala, eliminowaniem własnych błędów, analizą taktyczną? - No dobrze, muszę przyznać, że w Polsce niewiele się nad tym pracuje, W klubach zagranicznych jest inaczej. Dużo czasu poświęca się tam na tego rodzaju analizy. Przede wszystkim pracuje się właśnie nad eliminowaniem własnych błędów - przyznaje Kucharski.

W zupełnie innym tonie wypowiedział się Wojciech Drzyzga, tylko, że o siatkówce. - W polskiej siatkówce to jest bardzo rozwinięte. Zunifikowane systemy stosuje się nie tylko w esktraklasie, ale czasem już nawet na poziomie juniorów. Podstawowym system z którego korzystamy jest Data Volley. To włoski system, który pozwala analizować błędy zawodników - tłumaczy. - Tylko, że wiadomo zawodnicy dostają to wszystko potem w pigułce, skondensowane.

Jacek Nawrocki trener Skry Bełchatów powiedział mi niedawno -Zawodnicy mają ten komfort, że gdy wychodzą z sali to ich myślenie o siatkówce często się kończy. Gdy ja i inni trenerzy wychodzimy to tak naprawdę dopiero się zaczyna..

Na zakończenie krótka dygresja. Może warto się zastanowić ile wynosi stawka za godzinę pracy takiego piłkarza? Biorąc pod uwagę, że ci najlepsi w Polsce zarabiają pieniądze rzędu 400-500 tys. euro rocznie. Pomyślmy.

Albo nie. Dla lepszego humoru czytelników może lepiej tego nie róbmy...

W siatkówce ta proporcja wydaje się być mniej zaburzona. Zarobki mniejsze, zaryzykujmy stwierdzenie, że dwukrotnie. A wyniki? Można powiedzieć, że dwukrotnie lepsze.

Porównanie w rankingach

W rankingu FIVB siatkarska reprezentacja Polski zajmuje 4-te miejsce (stan na 4 grudnia 2011). Polska reprezentacja w piłce nożnej zajmuje miejsce... 70-te. (stan na 15 lutego 2012).

Trwa ładowanie komentarzy...