Grupa naTemat

SignMyTits – w Krakowie założyli chyba najbardziej seksowny (i seksistowski) start up nad Wisłą

Trzech krakowskich informatyków założyło kontrowersyjny, seksistowski, ale i zapowiadający się hitowo start up SignMyTits.com.
Trzech krakowskich informatyków założyło kontrowersyjny, seksistowski, ale i zapowiadający się hitowo start up SignMyTits.com. Fot. SignMyTits.com
Takiego startupu nad Wisłą chyba jeszcze nie było. Tak prostego w swoich założeniach, a jednocześnie tak... seksistowskiego. Bo prawdopodobnie to będzie najczęściej wysuwane oskarżenie pod adresem trzech krakowskich informatyków, którzy właśnie stworzyli serwis SignMyTits.com. Bo jak już sama nazwa wskazuje, najnowszy start up z Krakowa służy do tego, by... wedle swojego uznania opisywać ciała pięknych modelek.

Do wyboru użytkowników jest powierzchnia na kobiecych piersiach, pod nimi tzw. underboobs, oraz na pupie. Jak zdradzają w rozmowie z serwisem MamStartup.pl twórcy SignMyTits.com, do stworzenia tego projektu zainspirowała ich pewna dziewczyna, która na Fiverr.com również oferowała zdjęcia z napisami na jej ciele zamówionymi przez klientów. Informatycy z Krakowa postanowili ten pomysł na biznes podchwycić i zautomatyzować.
No i w przeciwieństwie do dziewczyny z Fiverr.com, oni postanowili wystawić na sprzedaż nie swoje ciała, a wdzięki profesjonalnych modelek. Jak informuje jeden z twórców SignMyTits.com Andriy Tkachiv, własnie nawiązanie kontaktu z modelkami było największym kosztem powstania biznesu, który od kilku tygodni prowadzi wspólnie z Mariuszem Bełtowskim i Mateuszem Hołubowskim.


W SignMyTits.com szczycą się tym, że wszystkie koszty założenia tego dość nietypowego start upa pokryli z własnych środków. Wszystko, co teraz zarobią, wprost do ich kieszeni będzie więc wracało. A wygląda na to, że inwestycja w SignMyTits.com powinna się im zwrócić bardzo szybko.
Andriy Tkachiv
twórca SignMyTits.com dla MamStartup.pl

Zrealizowaliśmy ponad pięćdziesiąt zleceń, a stronę codziennie odwiedza ponad 2 000 unikalnych użytkowników. A jeszcze nie zaczęliśmy się reklamować. Czytaj więcej

A co i za ile właściwie oferują w SignMyTits.com? W tej chwili wszystkie ceny obniżone są tam o połowę, więc najtańsze zdjęcie w wersji "standard" to koszt zaledwie 34,99 zł. Tyle kosztuje wymyślony przez użytkownika napis na piersiach jednej z modelek. Underboob to inwestycja rzędu 39,99 zł, a wymarzony napis na pupie kosztuje 44,99 zł.

W ofercie są jednak też sesje "premium". Tu z 24 godzin do 5 dni wydłuża się czas realizacji, ale zamiast standardowego zdjęcia przypominającego zwykłe selfie otrzymuje się fotografię w wysokiej rozdzielczości, wykonaną przez profesjonalnego fotografa, który przeprowadzi sesję według scenariusza przedstawionego przez klienta. Organizacją sesji zajmuje się tu nie byle kto, bo wspólnikiem informatyków jest Jakub Żak, fotograf wyróżniany między innymi w konkursie PLAYBOY Fotoerotica.

W ofercie "premium" dochodzi też "dodatkowa powierzchnia", którą mogą stanowić aż dwie dość roznegliżowane modelki. W tym przypadku promocyjne ceny wahają się od 99,99 do 249,99 zł.
Dodajmy, że w sieci serwis jest od zaledwie kilkunastu dni. Już w tym czasie znalazło się jednak wiele chętnych do tego, by zdjęciem ze spersonalizowanym napisem na ciele pięknej Polki zrobić komuś nietypowy prezent lub zareklamować się w sieci. Z pewnością wielu obecnych i przyszłych klientów SignMyTits.com skorzysta z ich usług po prostu dlatego, by zdjęciem z imieniem, czy nickiem na kobiecych piersiach, brzuchu lub pupie podbudować sobie ego...

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
BiznesStartup
Skomentuj