Barcelona przegrywała cały mecz. Dwie minuty w końcówce wystarczyły, by wygrali

Błyskawiczna końcówka Barcelony zapewniła Katalończykom trzy punkty.
Błyskawiczna końcówka Barcelony zapewniła Katalończykom trzy punkty. Fot. Shutterstock
Na zdjęciu widzicie Messiego, ale gwiazdy Barcelony w tym meczu zabrakło. I choć końcowy wynik tego nie mówi, koledzy mogli mocno odczuć jego brak. Przez 80 minut przegrywali z Bayerem Leverkusen w meczu grupy E Ligii Mistrzów.

Niemiecki klub prowadzenie objął stosunkowo szybko, bo już w 22. minucie. I nie oddał go prawie do końca, choć na murawie było gorąco. Przez kolejną godzinę sędzia aż sześć razy sięgał po żółtą kartkę: po trzy razy dla piłkarzy każdego z klubów.



I gdy wydawało się już, że sukcesem byłoby ugranie chociaż jednego, remisowego punktu, Barcelona przycisnęła Bayern Leverkusen w dwie minuty pod koniec spotkania. W 80. minucie Sergi Roberto wyrównał na 1:1. Zanim przeciwnicy zdążyli się otrząsnąć po stracie bramki, kolejne trafienie błyskawicznie, bo już dwie minuty później, dołożył Luis Suarez.
Barcelona obroniła tym samym u siebie trzy punkty i jest na czele grupy E z czterema punktami. Drugi i trzeci jest odpowiednio Bayer Leverkusen i BATE Borisov - po trzy punkty. Stawkę zamyka Roma z tylko jednym oczkiem. Na murawie zabrakło Leo Messiego, który niedawno nabawił się kontuzji podczas meczu z Las Palmas. W szpitalu stwierdzono u Argentyńczyka uszkodzenie więzadła.

Gdy Barcelona wydzierała zwycięstwo, Bayern Monachium gromił Dynamo Zagrzeb. I robił to przy wielkim udziale Roberta Lewandowskiego. Polak ustrzelił kolejnego hat-tricka w karierze, a jego klub ostatecznie wygrał aż 5:0.
Trwa ładowanie komentarzy...