Powrót śledczego. Macierewicz mówi, że Tusk był agentem Stasi, a lista winnych Smoleńska jest gotowa

Antoni Macierewicz pomawia Donalda Tuska o współpracę ze Stasi.
Antoni Macierewicz pomawia Donalda Tuska o współpracę ze Stasi. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Antoni Macierewicz jest praktycznie nieobecny w kampanii parlamentarnej PiS, choć jest wiceprezesem partii. Ale walczy o wyborców za Oceanem. Na spotkaniu z Polonią w Chicago polityk mówił m.in. o zniknięciu "100 zabytkowych przedmiotów z Pałacu Prezydenckiego", o tym, że Donald Tusk był agentem Stasi i o prawie gotowej liście odpowiedzialnych za "zamach smoleński"

Beata Szydło to łagodna twarz Prawa i Sprawiedliwości, ale jest też ta druga, znacznie bardziej sroga. Antoni Macierewicz prowadzi kampanię wyborczą w Chicago, wśród konserwatywnej Polonii. Na spotkaniu mówił, że "z Pałacu Prezydenckiego zniknęło w ostatnich miesiącach ponad 100 zabytkowych przedmiotów".


Te informacje dementowała szefowa prezydenckiego biura prasowego Katarzyna Adamiak-Sroczyńska, wskazując w rozmowie z "Faktami" TVN, że słowo "zniknęło" ma zabarwienie pejoratywne, a Komorowski miał prawo wypożyczyć meble do swojego nowego biura. Ale to najmniej szokujący z fragmentów wystąpienia Macierewicza w USA.

Były wiceminister obrony wyraźnie sugerował, że Donald Tusk jest agentem Stasi, czyli brutalnej służby komunistycznej NRD. Wyjaśniał też, dlaczego Andrzej Duda nie opublikował aneksu do raportu o likwidacji WSI. Apelował o cierpliwość. – Proszę poczekać jeszcze trzy tygodnie – mówił. W innym nagraniu z podróży w Stanach, którego "Fakty" nie pokazały Macierewicz tłumaczył, że do decyzji prezydenta o publikacji aneksu potrzebna jest kontrasygnata premiera, a Ewa Kopacz takiej nie złoży.
Macierewicz na spotkaniu w Chicago mówił też o katastrofie smoleńskiej, czy raczej "zamachu smoleńskim". Zapewniał, że lista odpowiedzialnych za to wydarzenie jest już w dużej części gotowa.

Źródło: "Fakty" TVN
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Katastrofa SmoleńskaAntoni Macierewicz
Skomentuj