Lewis Hamilton oblał Putina szampanem. Kibice już pytają, ile życia mu zostało

Hamilton świętuje w typowy dla siebie sposób.
Hamilton świętuje w typowy dla siebie sposób. Fot. Screen Youtube
Słynny kierowca wyścigowy, Lewis Hamilton wygrał Grand Prix w Soczi, świętowanie rozpoczął od otwarcia butelki szampana. Brytyjski kierowca wyścigowy ma w zwyczaju oblewać alkoholem stojące w jego pobliżu osoby - tym razem nie oszczędził Władimira Putina.

Rosyjski prezydent wziął udział w ceremonii Grand Prix– wręczył nagrodę Hamiltonowi, uścisnął jego dłoń i pocałował w policzek. Sportowiec przyjął gratulacje z uśmiechem, po czym dorwał się do butelki szampana.

Hamilton jest znany z tego, że lubi zabawić się na podium i robi to, oblewając alkoholem kolegów po fachu i hostessy, o czym już pisaliśmy. W Soczi nie uciekł mu też rosyjski przywódca. Po wszystkim Putin pomachał do tłumu i uciekł ze sceny.
Filmik szybko obiegł sieć, a internauci skomentowali go w prześmiewczy sposób. – Miło być cię poznać – ktoś napisał. Inny wpis brzmiał: "Ile czasu minie zanim Hamilton zostanie znaleziony martwy w swojej wannie? ", a kolejny: "Uważaj, bracie! Mokry Putin to nic dobrego, jeśli może zrzucić na ciebie bombę z odległości 1000 mil" .
Podobno jednak panowie świetnie się dogadywali w trakcie ceremonii. Hamilton miał powiedzieć nawet, że Rosja to piękny kraj.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...