Durczok wróci do telewizji? "Stęskniłem się za swoimi widzami"

Kamil Durczok, mimo trwającego procesy z tygodnikiem Wprost, nie wyklucza powrotu do telewizji
Kamil Durczok, mimo trwającego procesy z tygodnikiem Wprost, nie wyklucza powrotu do telewizji Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Kamil Durczok, były szef Faktów, został odwołany ze stanowiska po tym jak tygodnik Wprost opublikował dowody na molestowanie seksualne podwładnych i mobbing. Dziennikarz, twierdzi, że jest niewinny i w rozmowie z tabloidem przyznaje, że stęsknił się za swoimi widzami.

Dziennikarz jest właśnie w trakcie procesowania się z tygodnikiem Wprost, od którego żąda przeprosin i 9 milionów złotych odszkodowania za straty moralne, jakie spowodowały publikacje dziennikarzy ujawniające kulisy pracy w Faktach. Jak już pisaliśmy o tym w naTemat tygodnik przedstawił relację anonimowej dziennikarki, która twierdziła, że była molestowana przez niewymienionego z imienia i nazwiska szefa.



W ujawnionym raporcie komisji TVN dowiadujemy się, że Durczok "jest winny popełnienia czterech zarzucanych czynów niestosownego zachowania wobec współpracowników, z których co najmniej jeden może stanowić mobbing".
Kamil Durczok

Trochę się przechorowałem. Mam jednak nadzieję, że już wszystko dobrze. Jeszcze czekamy na wyniki badań histopatologicznych, ale jestem dobrej myśli. Teraz czuję się dobrze. Ku wściekłości moich wrogów będę jeszcze trochę żył.

Ale to nie przeszkadza dziennikarzowi w rysowaniu ambitnych planów zawodowych. Jak donosi Fakt, Kamil Durczok podobno otrzymał ofertę z "dużej stacji informacyjnej", której jednak na razie nie może podpisać ze względu na zapisy w umowie z poprzednim pracodawcą o zakazie konkurencji.

Źródło: fakt.pl

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...