Grupa naTemat

Byli urzędnicy MON na długo zapamiętają Macierewicza. Właśnie pozbawił ich pożegnalnych premii

Antoni Macierewicz pozbawił kilku urzędników MON ich premii.
Antoni Macierewicz pozbawił kilku urzędników MON ich premii. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Antoni Macierewicz rękoma swego wiceministra – Bartosza Kownackiego zablokował wypłatę pożegnalnych premii kilku wysokim urzędnikom resortu. Pieniądze zostały im przyznane jeszcze przez administrację rządzoną przez poprzedniego ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka. Chodzi o niemałą sumę prawie 100 000 zł przeznaczoną dla niewielkiego grona osób.

Najwyższą premię miał dostać dyrektor jednego z biur – 30 000 zł. Szef jednego z departamentów – 20 000 zł. Dla porównania we wcześniejszych miesiącach, jak podaje "Super Express", z tego samego tytułu mogli oni liczyć na dużo mniejsze pieniądze, rzędu 5000-6000 zł. W sumie ministerstwo w całym 2015 roku na tego typu bonus dla swych kadr przeznaczyło ok. pół miliona zł.


Ludzie nowego ministra obrony narodowej też budzą kontrowersje. Nie tyle swoimi uposażeniami, bo ich jeszcze w większości nie poznaliśmy, co swoim wiekiem. Media raz po raz obiegają informacje o nowo zatrudnianych na wysokich stanowiskach bardzo młodych osobach, ze skromnym doświadczeniem zawodowym. Dotychczas u boku Macierewicza zdążyli pojawić się m. in. 25-letni Paweł Kurtyka, który został szefem Rady Nadzorczej Agencji Mienia Wojskowego, 20-letni Edmund Janniger – doradca ministra, który już się zdążył pożegnać z funkcją i 25-letni Bartłomiej Misiewicz, który go zastąpił.

źródło: "Super Express"

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowaAntoni MacierewiczTomasz Siemoniak
Skomentuj