Grupa naTemat

Kochasz siebie? Ta dziewczyna odpowiedziała jednym postem i…wygrała internet

Życiowy wpis o ciele podbija sieć
Życiowy wpis o ciele podbija sieć Fot. Facebook / Molly Galbraith
Molly Galbraith, właścicielka strony Girls Gone Strong, udostępniła swoje zdjęcie w bikini. Najważniejsze jednak było kilka zdań, którymi je podpisała: "To nie fotografia 'przed', ani 'po'. Tak po prostu wygląda moje ciało w zwyczajny wtorek grudnia 2015 roku - oto ŻYCIOWA fotografia".

Gdybym tak wyglądała...
Molly, która na co dzień prowadzi internetowy poradnik dla kobiet, została bohaterką sieci. Pokazała się w bikini i stwierdziła: "To ciało, które kocha proteiny i warzywa i lody. (…) To ciało, w które uderzają fast foody, nieprzespane noce i stres. To ciało, błagające o litość po zdiagnozowaniu choroby Hashimoto i PCOS. To ciało, o którym mówiono: Za grube, za chude, za mocne, za słabe (…) i to w przeciągu tygodnia".


Autorka tych słów wystawiała się na publiczną ocenę, często się z nią zgadzając. Komentarze były zarazem deprecjonujące i motywujące. Z jednej strony, kobiecie było przykro, z drugiej - chciała utrzeć nosa hejterom, pokazując, że potrafi się zmienić. – Jedni powtarzają: "Zabiłbym za takie ciało", inni: "Zabiłbym siebie, by tak wyglądać" – napisała. – Niestety, faktem jest, że potrafimy mówić to sobie nawzajem – dodała. Ona, jak wielu, poświęcała mnóstwo czasu, energii i myśli, marząc o tym, by być kimś innym. Dzisiaj chce być tylko sobą.

This is my body. This not a before picture. This is not an after picture.This just happens to be what my body looks...

Posted by Molly Galbraith on 1 stycznia 2016

Taka jaka jesteś
Molly Galbraith o swoim ciele mówi dzisiaj: kochane i adorowane. Przez kogo? "Przez jedyną osobę, która opinia się liczy - MNIE". Po raz pierwszy od dawna nie ma postanowień dotyczących tego, jakie ma ono być. – To rodzaj wolności, której sądziłam, że nigdy nie doświadczę. A jest naprawdę wspaniała – podkreśliła.

121 tysięcy internautów na Facebooku polubiło wpis Molly. Nie bez powodu - trudno bowiem przejść obok niego obojętnie. Żyjemy w czasach, które wystawiają nas na próbę. Wieczne dążenie do doskonałości rodem z Photoshopa jest męczące, odbiera autentyzm. To filtry niosą akceptację, co z tego, że sami się nie akceptujemy? Słowa Molly, nawet jeśli są tylko kroplą w morzu, pozwalają usiąść i nad tym pomyśleć.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
InternetSpołeczeństwoCiało
Skomentuj