Trwam się chwali: "Według europejskiego instytutu ogląda nas 9,5 mln Polaków". A badanie zrobił europoseł PiS

Telewizja Trwam chwali się wynikami, ale wydają się one być podejrzanie wysokie.
Telewizja Trwam chwali się wynikami, ale wydają się one być podejrzanie wysokie. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja
"Ogląda nas 9,5 miliona Polaków" – chwali się Telewizja Trwam. To sporo. Codziennie lub prawie codziennie stację z Torunia ma włączać ponad 3,4 mln osób. Wiarygodności badaniom ma przydawać fakt, że przeprowadził je "europejski instytut". W istocie to stowarzyszenie z Lublina, którego prezesem jest Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego wybrany z list PiS.

Telewizja Trwam ma swoją stałą i wierną grupę wyborców, ale nie jest ona zbyt liczna. Dokładne liczby nie są znane, bo Trwam nie chce przystąpić do badań oglądalności firmy Nielsen, która mierzy widownię wszystkich polskich kanałów telewizyjnych. Jednak według cząstkowych danych zebranych w listopadzie i grudniu 2014 roku na zlecenie KRRiT udział Trwam w rynku wyniósł 0,74 procent, z grubsza tyle, ile oglądalność kanału dla dzieci TVP ABC.
Ale Trwam ma swoje badania, jakże różne od tych Nielsena. Otóż telewizja chwali się, że ogląda ją 30 procent Polaków, czyli około 9,5 miliona osób. Co więcej, badanie przeprowadził Europejski Instytut Studiów i Analiz, a więc sprawa wygląda poważnie. Co to za instytucja? Wyszukiwarka zaraz na początku wyrzuca strony Krajowego Rejestru Sądowego, który pokazuje, że ten "Europejski Instytut" ma siedzibę w Lublinie.
Co więcej, jego prezesem jest Mirosław Piotrowski. To polityk, wybrany z list Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego. Do tego częsty gość mediów z Torunia. To oczywiście nie oznacza, że badanie zostało w jakiś sposób sfałszowane, ale na pewno warto byłoby poznać jego dokładną metodologię.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Prawo i SprawiedliwośćTelewizja Trwam
Skomentuj