Grupa naTemat

FAZ: "Kaczyński to nie Putin" i "Polska demokracja przeżywa zawirowania, ale nie jest zlikwidowana"

Ministrowie spraw zagranicznych : Polski – Witold Waszczykowski i Niemiec - Frank Walter Steinmeier podczas oficjalnego spotkania w Warszawie.
Ministrowie spraw zagranicznych : Polski – Witold Waszczykowski i Niemiec - Frank Walter Steinmeier podczas oficjalnego spotkania w Warszawie. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
– Kilku Niemców i kilku Polaków opowiadało ostatnio o sobie brzydkie rzeczy – pisze niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", komentując wizytę szefa MSZ Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera w Warszawie. Jednocześnie uspokaja i ostrzega Polskę i Niemcy, by nie niszczyły sojuszniczego zaufania, gdyż może to narazić na szwank bezpieczeństwo i Polski, i Europy.

Zdaniem niemieckiego komentatora chociaż "wykroczenia narodowych konserwatystów Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu i mediom są rzeczywiście niepokojące" to jednak nie można Jarosława Kaczyńskiego przyrównywać stylem rządzenia do Władimira Putina.
Konrad Schuller
warszawski korespondent "Frankfurter Allgemeine Zeitung"

Dopóki wrogowie Kaczyńskiego nie umierają zatruci polonem, a »zielone ludziki« nie wciągają na maszt na Litwie polskiej flagi, dopóty porównanie z Putinem nie wchodzi w rachubę.

Chociaż jak czytamy "autorytarne zwroty rozpoczynają się często od tego, co on właśnie teraz czyni: od pozbawienia władzy wymiaru sprawiedliwości i ujednolicenia mediów" to komentator podkreśla, że w innych krajach UE media elektroniczne też nie są całkowicie niezależne, a niektóre kraje nie mają Trybunału Konstytucyjnego.


Jak już pisaliśmy w naTemat stosunki polsko-niemieckie uległy w ostatnim czasie pogorszeniu. Zarówno politycy niemieccy jak i politycy z prawej strony sceny politycznej nie szczędzili sobie gorzkich słów i wzajemnych oskarżeń, nierzadko z nazistowską historią w tle. To mocno odbiło się na wzajemnej niechęci obu krajów.

Dziennikarz punktuje anty-niemieckie i anty-europejskie postulaty w kampanii wyborczej, kiedy to PiS "grzmiał przeciwko euro, a teraz porównuje unijnych komisarzy do nazistów". Jak dodaje, obietnice w sprawie uchodźców "traktowane są po dyletancku", a na "inwestorów z unijnych krajów partnerskich nakłada się selektywnie podatki".
Konrad Schuller
warszawski korespondent "Frankfurter Allgemeine Zeitung"

Prasa produkuje w systemie akordowym nazistowskie karykatury, a gdy europejscy politycy chcą wpłynąć na uspokojenie (sytuacji), nie znajdują kompetentnych partnerów do rozmów, ponieważ Kaczyński - człowiek, który o wszystkim decyduje - żyje na własnej planecie.

Dziennikarz straszy też zagrożeniem ze strony Rosjan i grozi palcem za nieproeuropejską politykę Polski i Węgier. – Czy zachodnia opinia publiczna zechce ponosić koszty i ryzyko (ochrony Polski), jeżeli polskie kierownictwo atakuje wartości Zachodu i wspólnie z Węgrami próbuje utworzyć przeciwwagę w UE? – pyta retorycznie Schuller.

Wizyta Steinmeiera w Polsce - "pomimo starań o utrzymanie przyjaznego tonu" - ujawniła, że "centralne problemy dotyczące solidarności między Warszawą a Berlinem są kontrowersyjne". "Nie wolno dopuścić do powstania nowego punktu zapalnego" – podsumował niemiecki dziennikarz.

źródło: "Frankfurter Allgemeine Zeitung"

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Jarosław KaczyńskiZagraniczne mediaNiemcyTVNTVN24
Skomentuj