Grupa naTemat

Nie ma go w polityce, jest w TVP. Kowalski wystąpił w "Wiadomościach" chyba tylko dlatego, że walczy z KOD

Marian Kowalski wystąpił w TVP INFO chyba tylko dlatego, że nienawidzi KOD.
Marian Kowalski wystąpił w TVP INFO chyba tylko dlatego, że nienawidzi KOD. Fot. Zrzut ekranu z TVP INFO
"Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem" to jedna z naczelnych maksym polskiej polityki. Prawo i Sprawiedliwość zaczyna chyba coraz mocniej obawiać się KOD, bo rządzona przez Jacka Kurskiego TVP zaprosiła do głównego programu publicystycznego Mariana Kowalskiego. Dzisiaj jest on liderem kompletnie marginalnej organizacji Narodowcy RP. Ale za to nienawidzi KOD-u.

Kolejna manifestacja Komitetu Obrony Demokracji w Warszawie zebrała 10 tysięcy ludzi. Dlatego sobotnie "Wiadomości" skupiły się na... roli "Gazety Wyborczej" w całym ruchu. I na kontrmanifestacjach, choć były one symboliczne. Swoją zorganizowali w Poznaniu korwiniści, którzy już tydzień temu pękali z dumy, że udało im się wcześniej zgłosić zgromadzenie publiczne i KOD nie mógł protestować na pl. Wolności.


Pluralizm wg TVP
Drugie zorganizowało środowisko skupione wokół byłego kandydata na prezydenta Mariana Kowalskiego. Po tym, jak pokłócił się z kolegami z Ruch Narodowego, jest liderem stowarzyszenia Narodowcy RP, kompletnie pozbawionego znaczenia na scenie politycznej. Mimo tego wystąpił w programie "Dziś wieczorem", nadawanym bezpośrednio po "Wiadomościach".

Oczywiście warto, aby widzowie mogli poznać różne punkty widzenia, ale też powinno się zachować proporcje. Bo po zaproszeniu Kowalskiego swojego miejsca we flagowym programie TVP mogą się domagać przedstawiciele wszystkich ponad 80 partii politycznych zarejestrowanych w Polsce. Bardziej odpowiednim miejscem dla nich byłyby debaty w szerszym składzie.

Na bakier z faktami

Tylko taka formuła daje szansę, że Kowalskiemu (czy jakiemukolwiek innemu politykowi) nie ujdą na sucho ordynarne kłamstwa, bo prowadząca rozmowę Danuta Holecka nie wymagała, by swój gość uzasadniał swoje teorie. – Platforma powstała po to, by te pieniądze z Brukseli przetransferować na odpowiednie konta, a żeby gros tych pieniędzy wróciło do skarbonki w Berlinie – tłumaczył widzom telewizji publicznej. Dowody? Zgłoszenie do prokuratury? Niepotrzebne.

Przedstawiciel Narodowców RP podzielił się też swoimi przemyśleniami na temat kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. – To, że musi być jakiś specjalny sąd świadczy o tym, że nasza konstytucja jest nieprzejrzysta – przekonywał Kowalski, choć przecież sądy konstytucyjne są normą.

Z bejsbolem w politykę
Marian Kowalski zaprezentował też swój pomysł na rozwiązanie kryzysu politycznego. Rozwiązanie godne bramkarza z dyskoteki. – Pan prezydent powinien zaprosić przedstawicieli partii politycznych i powiedzieć to, co powiedział kiedyś Piłsudski – tłumaczył. – A Piłsudski powiedział w podobnej sytuacji: panowie, odbyły się wybory, macie konstytucję jaką chcieliście, macie dwa tygodnie na zrobienie porządku, albo wszyscy pójdziecie do więzienia – powiedział Kowalski.

Zapomniał tylko, że w przeciwieństwie do czasów II RP nie panuje u nas autorytaryzm, a Andrzej Duda to nie Józef Piłsudski. Ale zarówno Kowalskiemu, jak i prowadzącej (która popełniła częstą pomyłkę nazywając Radę Europejską Radą Europy) fakty zdawały się nie przeszkadzać.

Nowy poziom
Także te dotyczące bliższej przeszłości, na przykład debaty w Parlamencie Europejskim. –
Każdy kto oglądał, widział, że głosy po stronie Polski były merytoryczne, a głosy drugiej strony całkowicie oderwane od rzeczywistości – przekonywał Kowalski. Tymczasem było dokładnie odwrotnie: to prawicowi europosłowie odpływali w rozważania o sensie istnienia UE, a centrum i lewica przeważnie trzymała się tematu.

Od czasu do czasu, między robieniem groźnych min, Kowalski pozwalał sobie na żart. – Pan Petru od częstych kontaktów z publicznością musi chodzić o kulach, bo tak osłabł z sił – stwierdził. Ale może taki poziom jest teraz oczekiwany, może tak mają wyglądać nowe "media narodowe". A że Kowalski, jako człowiek z politycznego marginesu potrzebuje widowni, będzie do tego poziomu równał.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowaTVPKomitet Obrony Demokracji
Skomentuj