Spirala na kredyt. Polki słono płacą za antykoncepcję

Chcesz się zabezpieczyć przed niechcianą ciążą? Musisz głęboko sięgnąć do portfela
Chcesz się zabezpieczyć przed niechcianą ciążą? Musisz głęboko sięgnąć do portfela fot. Karol Pietek / Agencja Gazeta
Podczas gdy Szwecja wprowadza darmową antykoncepcję, w Polsce zabezpieczenie przed niechcianą ciążą to dla przeciętnej kobiety lub pary nadal spore obciążenie finansowe. I choć pigułki antykoncepcyjne mogą stanowić poważny wydatek w domowym budżecie, to schody zaczynają się, gdy kobieta chce zastosować najskuteczniejszą metodę zapobiegania ciąży – spiralę antykoncepcyjną.

Niestety koszt wkładki jest niemały – od kilkudziesięciu złotych w przypadku wkładki miedzianej, aż do 600-900 złotych w przypadku wkładki hormonalnej Mirena. Co prawda jest to wydatek, który trzeba ponieść tylko raz na pięć lat i w dłuższej perspektywie wychodzi taniej niż alternatywne metody, ale wiele Polek nie może wyciągnąć z portfela takiej kwoty. Wtedy korzystają z możliwości... zakupu spirali na raty, którą oferują prywatne gabinety ginekologiczne. Wysokość comiesięcznej raty przy rocznym okresie kredytowania to około 70 złotych.


Bieg z przeszkodami
Kobiece fora internetowe są pełne porad, namiarów i wskazówek dotyczących zdobywania tej metody antykoncepcji. Barierą jest nie tylko wysoka jak na polskie warunki cena, lecz także ideologia katolicka niemałej części lekarzy i farmaceutów, którzy w trosce o zbawienie kobiet odmawiają im dostępu do spirali. Inni zaś traktują założenie czy wymianę spirali jako świetną okazję do zrobienia biznesu na kobietach w potrzebie.
Cena lekarskiego sumienia
Anka Grzywacz, koordynatorka programowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i blogerka Mamadu mówi: "Z gabinetów państwowych, w których powinni zakładać, wymieniać, lub wyjmować spiralę w ramach kontraktu z NFZ, ginekolodzy często odsyłają pacjentki do swoich prywatnych gabinetów, gdzie za usługę liczą sobie wielokrotnie więcej, niż wycenia Narodowy Fundusz Zdrowia. Łączny, jednorazowy koszt zabezpieczenia spiralą rośnie nawet do 1800 złotych! Grono kobiet, które są w stanie pokryć taki wydatek topnieje. A lekarze przekierowujący pacjentki bogacą się cudzym kosztem".
Ale kobieta, której lekarz odmówił antykoncepcji lub uzależnia dostęp do niej od odpłatnej wizyty w prywatnym gabinecie nie jest bezbronna. – Prawo jest po stronie kobiet, niestety niewiele z nas ma tego świadomość. Dlatego w Federacji opracowałyśmy instrukcję, która krok po kroku pokazuje co zrobić w takiej sytuacji – mówi Grzywacz.

Grzywacz zwraca też uwagę na to, że w najtrudniejszej sytuacji są kobiety najuboższe – nawet jeśli trafią na lekarza bez misji religijnej, który zgodnie z kontraktem wykonuje świadczenie w ramach NFZ, to nadal muszą same sfinansować koszt wkładki. "Za rządów Platformy Federacja próbowała przekonać Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwo Zdrowia do tego, by chociaż kobiety korzystające z pomocy społecznej miały dostęp do spirali za darmo. Niestety nie było woli politycznej. A po wyborach nie ma jej tym bardziej" – podsumowuje ekspertka.

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
KredytAntykoncepcja
Skomentuj