Średniowieczne arcydzieło może bawić? Projekt "Bosch" pochłonie cię na wiele godzin, które nie będą stracone

Fragment obrazu "Ogród rozkoszy ziemskich".
Fragment obrazu "Ogród rozkoszy ziemskich". screen z "Bosch"
Prawdopodobnie któryś z waszych znajomych już tę stronę udostępniał w mediach społecznościowych. Jeśli nie, pewnie niedługo to zrobi. Holenderscy dokumentaliści wpadli na pomysł, jak zachęcić ludzi do dogłębnego zainteresowania się arcydziełem światowego malarstwa. I trzeba przyznać, że zrobili to genialnie, bo projekt "Bosch" jest jak gra albo bajka na dobranoc.

Drugie życie
W czasach, w których Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Leonardo Da Vinci namalował "Monę Lisę", i kiedy tworzył się kompletny obraz świata, Hieronim Bosch dokonał wielkiego dzieła. Obraz "Ogród rozkoszy ziemskich" zyskał właśnie drugie życie dzięki holenderskim dokumentalistom.


Obraz namalowany w latach 1503-1515 jest ponadczasowy i bardzo bogaty w znaczenia. Właśnie dlatego jest obiektem niesamowitego, interaktywnego projektu "Bosch". To pogłębiona wędrówka przez rajski ogród, po życie ziemskie pełne grzechu i przez piekło. Projekt został wzbogacony o muzykę, obraz historię.

Oprócz wglądu w artystyczno-historyczny aspekt dzieła holenderskiego malarza, odwiedzający stronę poznają ciekawostki związane z procesem twórczym i z życiem osobistym artysty, bo takie informacje są również zawarte w arcydziele. Zabawa ma pomóc w lepszym zrozumieniu tego, jak się żyło w późnym Średniowieczu, kiedy wiara i religia odgrywały ogromną rolę w codzienności.
Projekt może być czytany jak książka, można też losowo wybrać poszczególne elementy obrazu Boscha. "Ogród rozkoszy ziemskich" to opowieść o moralności i o grzechu równocześnie. Jednak nie należy na niego patrzeć bezrefleksyjnie. Jak zaznaczają twórcy projektu, dzieło to jest ponadczasowe i każdy może traktować je osobiście. Holenderscy dokumentaliści – między innymi Pieter van Huijstee i Ingrid Walschots – zachęcają do zastanowienia się nad swoim życiem, grzechami i moralnością, mimo że życie człowieka XXI wieku różni się od życia tego z wieku XVI.

Multimedialna zabawa
Zabawa z obrazem Hieronima Boscha jest częścią transmediowego tryptyku. Dokument, jak nazywają projekt twórcy, składa się z filmu dokumentalnego "Hieronim Bosch-dotknięty przez diabła", interaktywnego obrazu, o którym mowa w tym artykule, i z dokumentu Virtual Reality "Hieronim Bosch-oczy sowy".

Obraz zawiera w sobie moc symboli nie tylko związanych z religią, lecz także z miastem rodzinnym malarza – holenderskim Hertogenbosch, od którego nazwy Hieronim von Aken przyjął pseudonim artystyczny. Miasteczko było wtedy nadzwyczajnie religijne, ponoć co szesnasty jego mieszkaniec był klerykiem.
"Ogród rozkoszy ziemskich" w wydaniu multimedialnym można czytać jak książkę - gdzie wydarzenia układają się chronologicznie. Niebieskie góry w lewym górnym rogu dzieła to symbol stworzenia świata. Między skałami żyją ptaki, nie ma tam jeszcze grzechu. Poniżej widzimy scenę, w której Ewa właśnie została stworzona z żebra Adama, a pomiędzy nimi, w szacie, stoi Bóg. Obok Ewy stoi królik – symbol płodności i rozrodu.

Egzotyczne zwierzęta, które pojawiają się w dziele symbolizują podziw artysty dla boskiego dzieła. Obraz przedstawia również wizerunki ptaków – sowa była w Średniowieczu strażnikiem wiary, a nie symbolem mądrości, jakim jest teraz. Ludzie, którzy jeżdżą na ogromnych ptakach – dudku, dzięciole, gilu i kaczce, mają w tej symbiozie symbolizować stosunek płciowy.

Do pożądania odnosi się również scena przy fontannie – nagie kobiety kąpią się w basenie, a mężczyźni tracą nad sobą kontrolę. Są dzicy jak zwierzęta. Ta ślepa chęć prokreacji jest prostą drogą do piekła. Obraz przedstawia wizerunki kilkorga czarnoskórych. To odwołanie do zróżnicowanej jakości boskiego stworzenia – doskonali biali i niemoralni czarni, którzy w tamtych czasach byli symbolem bezwstydnej seksualności. Bosch umieścił w swoim dziele jako pewnych kandydatów do piekła.
Piekielne życie
Mówiąc o piekle, które przedstawia trzecia część tryptyku Boscha, mamy tu wiele odniesień do życia prywatnego artysty. W prawym górnym rogu widzimy płonące miasto. To Hertogenbosch podczas wielkiego pożaru w 1463 roku. Bosch miał wtedy 13 lat i to, co zobaczył, wryło mu się w pamięć jako dzieło diabła. Ludzie podobno skakali do brudnych kanałów, które w tym mieście przepływają pomiędzy budynkami - na pewną śmierć.

Ciekawym elementem są ogromne uszy. Miażdżą zgubione dusze, pośrodku znajduje się nóż. Ma to przypominać maszynę wojenną, choć skojarzenia z penisem są również dopuszczane. I tutaj Hieronim zamieścił symbol swojego ukochanego miasta. Hertogenbosch słynęło niegdyś z produkcji noży, które oprócz tego, że na co dzień służyły do obierania ziemniaków, były również narzędziem do obcinania uszu niepoprawnym kleptomanom.

Obraz Holendra zawiera w sobie ostrzeżenia. Dziwna figura człowieka z drzewami zamiast nóg, to przestroga dla ludzi bezczynnych, leniwych, którzy spędzają czas na piciu piwa. Nieopodal znajduje się człowiek z namalowanymi nutami na pośladkach – badacze sztuki stworzyli na ich podstawie melodię, mimo że nuty Boscha nie są zapisane na pięciolinii. W piekle znajduje się również zdobiony, drewniany klozet, który był zarezerwowany tylko dla najbogatszych – reszta załatwiała się w rzece.
Zabawa z obrazem Hieronima Boscha może trwać godzinami. O jego elementach można czytać, podziwiać je z bliska, słuchać ścieżki dźwiękowej do nich dopasowanej. Na przykład, kiedy obserwujemy ludzi jedzących ogromną truskawkę, słyszymy ich mlaszczących i rozmawiających. Odczucia są przy tym tak niesamowite, że trudno od tego projektu się oderwać. To rozrywka godna polecenia dla ludzi, którzy interesują się sztuką, ale przede wszystkim dla osób, którym sztuka kojarzy się z nudą i w ich mniemaniu jest pozbawiona znaczeń. Genialny pomysł!

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
SztukaHistoria
Skomentuj