Grupa naTemat

Dotarliśmy do autorów eksperymentu społecznego. "Ten Polak powiedział nam, że coś takiego u was jest nie do przyjęcia"

Vlad i Daniel to autorzy nagrania.
Vlad i Daniel to autorzy nagrania. Screen z YouTube, kanał NormelTV
Polak stanowczo stanął w obronie dziewczyny zaatakowanej przy wejściu do metra. Wideo ze społecznym eksperymentem w krótkim czasie stało się hitem polskiego internetu. Dotarliśmy do osób, które zorganizowały całą akcję i zapytaliśmy o wszystko to, czego nie widać na nagraniu. Jak ludzie najczęściej reagowali? Przechodzili obojętnie, czy próbowali jednak coś zrobić?

Filmik został nakręcony przez dwóch Rosjan mieszkających w Szwecji, Vlada i Daniela. Mają na YouTube popularny kanał NormelTV. Ich nagrania zwykle mają kilkaset tysięcy wyświetleń. W wideo sprawdzającym reakcje ludzi na zaatakowanie kobiety wzięła udział ich koleżanka, Sara.
YouTuberzy oprócz społecznych eksperymentów bawią się zazwyczaj w tzw. pranki, robiąc sobie nawzajem i innym ludziom różnego rodzaju żarty (począwszy od nierozrywalnego papieru toaletowego, a na proszku do pieczenia udającym kokainę skończywszy). Ich najpopularniejsze nagranie było o "przypadkowym gubieniu" torebki z narkotykami. Wideo, o którym piszemy, po zaledwie dniu ma ponad 500 tys. wyświetleń, a liczba wciąż rośnie.

Jak często przeprowadzacie tego typu eksperymenty społeczne i dlaczego zdecydowaliście się je robić?

Robimy eksperymenty społeczne, kiedy zauważymy jakiś poważny temat, o którym ludzie mówią. Nie przeprowadzamy ich zbyt często. To muszą być naprawdę istotne zjawiska.

Jaka była najczęstsza reakcja ludzi na co, co się działo?

Najczęściej ludzie tylko biernie obserwowali to, co się dzieje i potem szli dalej, nie ingerując w zaczepki, które rozgrywały się obok.

Czy na nagraniu wideo zostali sfilmowani także inni imigranci, oprócz Polaka? Czy ich reakcja czymś się różniła od reakcji domorosłych Szwedów?

Tak, byli i inni imigranci. Zwykle ich reakcje nieco różniły się od reakcji Szwedów. Zrealizowaliśmy także kilka innych podobnych nagrań, na których imigranci, inaczej niż Szwedzi, na tego typu zachowania wobec kobiet reagują naprawdę ostro.

Czy rozmawialiście z Polakiem po nagraniu materiału? Powiedział wam, dlaczego się tak zachował? Wiecie może kim jest?

Nie wiemy kim był Polak, który stanął w obronie naszej koleżanki. Powiedział nam jedynie, że nie jest w porządku bić kobiety, zwłaszcza w Polsce i sąsiednich krajach. Dlatego zareagował tak stanowczo.
Jak myślicie, dlaczego ludzie najczęściej nie reagowali na widok mężczyzny publicznie atakującego kobietę? Rozmawialiście z nimi?

Przypuszczalnie ludzie woleli najpierw przyjrzeć się sytuacji. Zwykle jeżeli ktoś inny interweniuje to pozostali świadkowie zdarzenia potem również nadchodzą z pomocą. To znany efekt psychologiczny. Są jednak osoby, które nie mają problemów z zareagowaniem od razu, nie oglądając się na innych. Większość z tych osób, które nie zareagowało, a z którymi rozmawialiśmy po nagraniu, było zawstydzonych swoim zachowaniem.

Czy zdarzały się również kobiety, które próbowały pomóc atakowanej dziewczynie?

Tak. Można zresztą zobaczyć na nagraniu, że trafiła się także dziewczyna, która próbowała pomóc naszej koleżance. Myślę, że kobiety reagują na takie sytuacje nawet silniej niż mężczyźni, bo lepiej rozumieją sytuację ofiary. Potrafią wyobrazić sobie siebie na jej miejscu.

Czy był to jedyny Polak biorący udział w waszym eksperymencie? Jakie są wasze inne doświadczenia z osobami z naszego kraju?

Tak, to był jedyny Polak. Ludzie od was są fajni i nie wywyższają się. Sami jesteśmy Rosjanami i mamy wielu przyjaciół w waszym kraju. Zawsze też łatwo nam było znaleźć nić porozumienia z wami. Myślimy o was jako o naszych przyjaciołach.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PolacySpołeczeństwo
Skomentuj