Grupa naTemat
Kadr z filmy "Elegia" porusza problem związku z dużą różnica wieku. W rolach głównych: Penelope Cruz i Ben Kingsley.
Kadr z filmy "Elegia" porusza problem związku z dużą różnica wieku. W rolach głównych: Penelope Cruz i Ben Kingsley. Fot. Screen Elegy Trailer / YouTube

Głowa siwieje, du** szaleje? Nic z tych rzeczy! Różnica wieku łączy nie dzieli, a inni mogą tylko pozazdrościć

– Nie chciałam chłopca, który gra na play-station, tylko potrzebowałam mężczyzny z którym mam o czym porozmawiać, który będzie moją opoką – mówi Edyta Pazura, której mąż, Cezary, jest starszy o 26 lat. Jednak krytycy nie pozostawiają suchej nitki na takich związkach: "jest z nim dla pieniędzy", "głowa siwieje, a du** szaleje!" – to tylko niektóre z komentarzy jakie pary słyszą za plecami.

W takim związku nikt nie ma lekko. W oczach innych on korzysta z jej młodości, ona idzie na łatwiznę i wygodne życie. Ich wspólna rzeczywistość jest prawdziwym wyzwaniem, bo otoczenie patrzy bardzo krytycznie, a nawet z niesmakiem, na związki w których różnica wieku przekracza 20 lat. Wtedy zaczyna się problem z brakiem akceptacji.


Nie brakuje również psychologicznych autorytetów, takich jak prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Pytany o związki z dużą różnicą wieku, w których dominującym czynnikiem jest zamożność partnera, stwierdził, że jest to najczęściej chęć łatwego, wygodnego życia.
Prof. Zbigniew Lew-Starowicz
seksuolog

Trzeba zapytać kobiety, dlaczego ze względu na grupy portfel potrafią się wiązać ze znacznie starszym mężczyzną. Najczęściej to chęć łatwego, wygodnego życia. Jest to pewna forma prostytucji rozciągniętej w czasie. Różnica polega na tym, że prostytutka bierze za seans, a ta bierze za wspólne życie. I nie ma co szukać tutaj szlachetnych motywów. Czytaj więcej

Oczywiście nierzadko zdarzają się związki oparte wyłącznie na filarze finansowym. Istnieje nawet zjawisko prostytucji małżeńskiej, w której kobieta godzi się na pozostawanie w takim związku tylko dlatego, że może sobie w ten sposób pozwolić na "dobre życie".

Miłość nie wybiera
Historii, które przeczą tezie o wyrachowaniu osób pozostających w związkach z duża różnicą wieku, jest bardzo wiele i pisze je samo życie, a nie odgórny biznesplan zakładany przy wchodzeniu w taką relację. Pozytywnych przykładów nie brak także w naszym rodzimym show-biznesie. Wystarczy spojrzeć na związek Marka Kondrata i Antoniny Turnau, których dzieli aż 40 lat różnicy. Oboje mają za sobą związki z rówieśnikami, mniej lub bardziej udane, jednak dopiero przy sobie odnaleźli szczęście.
Po dwóch latach znajomości para zdecydowała się na ślub odbył się w zeszłym roku w winiarni aktora. I chociaż bardzo dbają o prywatność, fotoreporterom często udaje się ich przyłapać na czułych gestach i okazywaniu uczucia. Jak widać, różnica wieku wcale im nie przeszkadza w cieszeniu się miłością. Jednak nie wszystkim to pasuje. Aby zrozumieć, jakie emocje budzi ten związek, wystarczy zerknąć na komentarze, które mniej znane pary z dużą różnicą wieku, słyszą za plecami na ulicy. Ludzie potrafią być bezlitośni.

Dziadek Marek – ale przystojny. Za takimi to wszystkie dziewczyny biegają. Najbardziej podoba się jego kasa. Marku ile tabletek łykasz?

Jak ją zaczął molestować, to ona miała 21 lat, jeszcze głupia i bardzo naiwna dziewucha. W jego przypadku to pedofilia!

"Ona głupia, on korzysta"
Podobne doświadczenia spotkały Edytę Pazurę, żonę aktora Cezarego Pazury. – Byłam bardzo młoda, kiedy poznałam męża. Było to fatalnie odbierane przez ludzi wokół. Byłam posądzana o to, że wiążę się dla własnych korzyści, a mojemu mężowi przypisywano kryzys wieku średniego, albo że zwariował. Napiętnowanie było bardzo mocno odczuwalne – mówi w rozmowie z naTemat. Jak przyznaje, początkowo takie głosy były bardzo bolesne i odbijały się na pracy i relacjach towarzyskich. – Część środowiska nadal tego nie akceptuje, a przecież nie jesteśmy ze sobą rok czy dwa, tylko 10 lat, mamy dwoje wspaniałych dzieci i tworzymy normalną rodzinę – dodaje Pazura.

Związki z dużą różnicą wieku w większości kojarzą się ze znanym schematem bogaty i utrzymanka, tatuś córeczka, mistrz i uczennica. I na odwrót, kiedy to kobieta jest wiekowa i znajduje sobie młodego kochanka. "Jest z nim dla kasy!", "Wygląda jak jej ojciec" i "Ale frajer, pewnie go oskubie i zostawi jak psa" – tak najłatwiej z boku ocenić motywy takich par.
Edyta Pazura

Pewnie mogłabym wykorzystać pozycję mojego męża – zatańczyć, założyć łyżwy i pocałować fokę, ale dla mnie nie takie rzeczy się w życiu liczą. Ja tworzę z nim szczęśliwą rodzinę i szkoda, że często ludziom brakuje dla nas szacunku. Ten brak szacunku dotyczy również dzieci.

Andrzej Gryżewski, psycholog i seksuolog z CBT Seksuolog.pl, przyznaje, że często powodem jest gruby portfel. Jednak jest więcej par, dla których najważniejsza jest relacja oparta na potrzebach psychologicznych, a nie materialnych. I dodaje, że element finansowy jest obecny w każdej relacji i standardowych małżeństwach, gdzie stosunki wiekowe są do siebie zbliżone.
Ale niestety – ludzie lubią kategoryzować. Łatwiej jest wówczas oswajać rzeczywistość, która nie zawsze jest taka, jak by sobie życzyli, nawet jeśli nie dotyczy ich bezpośrednio. Stereotypy mają za zadanie szybko organizować zdobyte informacje i ułatwiać ocenę sytuacji. Kiedy widzimy taką parę, w której on jest starszy a ona młodsza, to pierwsza myśl (stereotyp), która przychodzi nam do głowy, to sponsoring. Dopiero potem zastanawiamy się, że może to ojciec z córką, a może szczęśliwa, zakochana para?
Edyta Pazura

Ta krytyka była, jest i będzie. Pomimo długiego stażu związku, nadal słyszę, że jestem z nim tylko dla pieniędzy. Te wypowiedzi nie mają żadnych podstaw. My mamy kredyt, jesteśmy na dorobku, mąż musiał zamknąć pewien etap w swoim życiu i rozpocząć nowy ze mną i faktycznie musiał znowu zaczynać od początku, nie tylko mentalnie, lecz także finansowo.

Okazuje się, że wbrew temu co chcieliby widzieć, krytycy takich związków, mogą one przetrwać niejedną burzą o ile opierają się na uczuciu. – Mam wielu klientów, którzy na skutek różnych kolei losu stracili swój majątek, a ich młodsze partnerki z nimi zostawały i wspierały. Tak jak w normalnym związku. Dla nich największym zasobem u tego partnera jest intelekt i wewnętrzna siła – dodaje i podkreśla, że takie uproszczenia są bardzo krzywdzące i bezrefleksyjnie organizują nam ocenę rzeczywistości.
Edyta Pazura

Żyjemy w świecie, gdzie wszystko się krytykuje. Nie ma innego lekarstwa niż uodpornienie się. Z jednej strony to przykre, że człowiek się musi zderzać z taką rzeczywistością. Mamy różne natury i preferencje. Trudno mi zrozumieć, że ludzie nie potrafią szanować decyzji podejmowanych przez innych ludzi, które nikogo nie krzywdzą.

Kolejnym dowodem na to, że wiek nie jest przeszkodą, jest związek hollywoodzkiej aktorki Joan Collins z 33 -lata młodszym Percym Gibsonem. Gwiazda kultowego serialu "Dynastia" chociaż była już pięciokrotnie mężatką, dopiero przy obecnym mężu odnalazła szczęście. Chociaż na początku wszyscy wyśmiewali parę, traktując nowego pana Collinsa jako zdobycz kapryśnej gwiazdy, wydaje się, że to właśnie z nim spędzi resztę życia. I to w szczęściu – jak zapewnia sama aktorka.

Co dają takie związki?
Innym przykładem, któremu trudno zarzucić złe intencje jest związek Beaty Ścibakówny i Jana Englerta, których różni 25 lat różnicy. Para poznała się w warszawskiej Akademii Teatralnej. Jan Englert był wówczas rektorem uczelni, a Beata Ścibakówna studentką. Choć wszyscy wróżyli przelotny romans, związek okazał się trwały.
Beata Ścibakówna

Mężowi zawdzięczam przyspieszony kurs dojrzewania. Dzięki niemu weszłam w świat elity intelektualnej. Normalnie nie miałabym szans. Nigdy nie zastanawiam się, ile właściwie mąż ma lat. Od początku to nie miało najmniejszego znaczenia.

Chociaż nie wszyscy wróżyli parze długoletnie pożycie, teraz mogą pozazdrościć. Małżonkowie świętowali niedawno 20 rocznicę ślubu. Warto więc zamiast na szybko oceniać i podejrzewać ludzi o niewłaściwe pobudki przyjrzeć się co jest wartościowego w takich związkach.

A zalet jest wiele. – Młodszy parter daje wigor, radość, cieszenie się jak małe dziecko różnymi rzeczami. To raczej relacja mentorska, gdzie jedna osoba jest takim przewodnikiem wycieczki życiowej – twierdzi Giżewski.

A co będzie za 10 lat?
No dobrze – są szczęśliwi teraz, ale za chwilę on będzie dziadkiem, a ona wciąż będzie młoda. To, co na początku wydaje się nowe i świeże, może nie przetrwać próby czasu. Czy takie związki mają szansę przetrwać?

Zdaniem psychologa nie można myśleć tylko w kategorii ograniczeń. Tak jak pary, które leczy w gabinecie, nie rozchodzą się kiedy znikają pieniądze, tak miłości i prawdziwego uczucia nie wystraszą zmarszczki, bo przecież nie za to kochamy.
Andrzej Giżewski

Takie pary mają szanse na powodzenie i wspólne życie, jeśli priorytety mają podobne. W swoim gabinecie słyszę wiele takich historii. Budują swoje szczęście na tym co inne związki, czyli zaangażowaniu, uważności, uczuciu, seksie!

– Nic nie jest w życiu pewne. Znam małżeństwo z bardzo dużą różnicą wieku. To ona była młodsza, ale odeszła pierwsza. Zachorowała na raka i umarła. Jutro mogę wyjść i wpaść pod ciężarówkę – stwierdza Pazura i dodaje, że jest wiele przykładów małżeństw, które mimo tej różnicy wieku są ze sobą bardzo długo. – Nie wiem co będzie za 20 lat. Może będzie pięknie, może będzie gorzej, jak to w życiu bywa – dodaje.

Zamiast krytykować i oceniać takie pary przez pryzmat własnych, uproszczonych schematów, warto pozwolić innym żyć tak jak chcą i być szczęśliwymi. Przecież wiek to tylko numer w metryce, a miłość nie zna granic.

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
SpołeczeństwoZwiązki
Skomentuj