Grupa naTemat

Prof. Andrzej Rzepliński nie ustąpi. I podkreśla: Polska nie jest własnością Zbigniewa Ziobry

Prezes Rzepliński liczy na to, że Sejm nie wybierze kolejnego sędziego TK 27 marca.
Prezes Rzepliński liczy na to, że Sejm nie wybierze kolejnego sędziego TK 27 marca. fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Nie wspieram manifestacji w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, popieram Trybunał Konstytucyjny - mówił w piątek wieczorem prof. Andrzej Rzepliński, prezes TK, który był gościem programu "Piaskiem po oczach" w TVN24.

Sędzia Rzepliński podkreślił, że demonstracje w obronie Trybunału Konstytucyjnego przed tzw. ustawą naprawczą PiS nie mają wpływu na jego działania. Wyraził nadzieję, że 27 marca większość sejmowa nie wybierze nowego sędziego do TK, co umożliwi prezydentowi odebranie ślubowania od sędziego wybranego przez poprzedni parlament.

– To byłoby dobre rozwiązanie dla Polski, sytuacja win - win – mówił prof. Rzepliński. Jego zdaniem Komisja Wenecka, która wydała krytyczną opinię o ruchach rządu PiS ws. TK , wykonała swoją robotę w najlepszej wierze, nie kierując się sympatiami partyjnymi.

Zdaniem prezesa Rzeplińskiego niewiele trzeba, by PiS zachował się zgodnie z zaleceniami Komisji Weneckiej. – Komisja Wenecka przedstawiła w gruncie rzeczy dwie rekomendacje: Trybunał Konstytucyjny ma być niezależny od Sejmu, a jego orzeczenia mają być stosowane. To przecież udawało nam się przez 26 lat, więc możemy to robić dalej bez utraty twarzy – mówił prezes TK.

Polska utraci twarz, jeśli rząd PiS zignoruje opinię Komisji Weneckiej - przekonywał sędzia Rzepliński. W jego opinii takie posunięcie polskich władz byłoby obraźliwe wobec cywilizowanego świata.

Na pytanie o to kogo podejrzewa o przeciek projektu orzeczenia TK ws. ustawy PiS Rzepliński odpowiedział, że może za tym stać haker, który chciał zarobić na sprzedaniu projektu mediom. Zapytany, czy nie podejrzewa kogoś z samego Trybunału odpowiedział, że domysły go nie interesują, powiedział, że chce, by sprawę wyjaśniły policja i prokuratura. Zdaniem prof. Rzeplińskiego przeciek projektu orzeczenia TK to przestępstwo polityczne wobec Trybunału Konstytucyjnego.

Gdy prowadzący zapytał, czy nie obawia się o śledztwo w sytuacji, gdy prokuratorem generalnym jest związany z PiS-em minister, Rzepliński twierdził, że nie ma obaw co do rzetelności pracy prokuratury, bo państwo polskie nie jest własnością Zbigniewa Ziobry. – Polska nie jest też moją własnością, ani własnością pana redaktora – podsumował Rzepliński.

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PrawoTrybunał KonstytucyjnyPrawo i Sprawiedliwość
Skomentuj