Grupa naTemat

"Czasy się dla was zmieniły". W Niemczech kolejne uniwersytety zamykają uczelniane "mini meczety"

Specjalne miejsca modlitw dla muzułmanów organizowano na niemieckich uczelniach od 20 lat. Teraz studenci wyznający islam są odsyłani na modły do pobliskich meczetów.
Specjalne miejsca modlitw dla muzułmanów organizowano na niemieckich uczelniach od 20 lat. Teraz studenci wyznający islam są odsyłani na modły do pobliskich meczetów. Fot. Shutterstock.com
"Nie ma miejsca dla Allaha" - tak komentuje się niedawne decyzje kilku renomowanych niemieckich szkół wyższych, które zdecydowały się zamknąć sale, gdzie muzułmańscy studenci mogli łatwo i szybko udać się na modlitwy, do których religia obliguje ich w ciągu dnia. Stało się tak między innymi dlatego, że wyznawcy islamu z tych miejsc zrobili sobie świątynie alienacji i szowinizmu.

Specjalnie wydzielone sale, które powstawały na niemieckich uczelniach w latach 90-tych, w założeniu miały być miejscem, w którym trudy studenckiego życia przemyśleć mogą wspólnie ludzie różnych religii. Najbardziej zainteresowani nimi okazali się jednak muzułmanie, którzy potrzebowali właśnie takiego miejsca na modlitwy, do których zobowiązani są w ciągu dnia. Z biegiem czasu zawłaszczyli te sale, często urządzając je na wzór meczetu i wydzielając osobne miejsca dla mężczyzn i kobiet.


Na początku tego roku władze Uniwersytetu Technicznego w Dortmundzie, Uniwersytetu Duisburg-Essen, oraz Uniwersytetu Technicznego w Berlinie uznały, że dłużej nie mogą tego akceptować i pozamykały sale modlitw. – Próba zorganizowania panreligijnego miejsca medytacji zawiodła – oznajmił wprost rzecznik prasowy Technische Universität Dortmund. Decyzję władz uczelni argumentowano też obawą o to, że miejsca na uczelni przejęte przez wyznawców islamu zagrażają jej bezpieczeństwu.
Mniej odwagi do nazwania problemu po imieniu mieli w Essen, gdzie z rektorat zamknięcie miejsca modlitwy dla muzułmanów argumentował głównie brakiem miejsca. "Mając ponad 130 nacji na naszym uniwersytecie, nie możemy zaoferować takiego miejsca dla każdej religii i kultury" - dodano jednak w oficjalnym uzasadnieniu.

Zgody na alienowanie się muzułmanów w takich salach i jednoczesne dyskryminowanie wyznawców innych religii brakiem własnego miejsca odmówili także berlińscy politechnicy. Władze Technische Universität Berlin oznajmiły, że z biegiem lat sytuacja w Niemczech zmieniła się nie korzyść muzułmanów i swoją świątynię w pobliżu uczelni mogą znaleźć równie łatwo, co chrześcijanie, czy Żydzi i nie ma potrzeby organizowania im specjalnych warunków do modlitwy.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
NaukaNiemcyUniwersytet
Skomentuj