Grupa naTemat

Napiszcie wreszcie nowe przemówienie dla Beaty Szydło. Premier za każdym razem powtarza to samo

Beata Szydło jest jak zacięta płyta.
Beata Szydło jest jak zacięta płyta. Fot. naTemat
Kolejne sejmowe wystąpienia Beaty Szydło sprawiają wrażenie, jakby szefowa rządu nie miała nic do powiedzenia. Jakby wyuczyła się raz kilku zgrabnych formułek i powtarzała je przy każdej okazji, niezależnie od kontekstu. To pokazuje, że Szydło potrzebuje speechwritera.

Profesjonalny szef rządu PiS, a i co ważniejsi ministrowie, mają w swoim otoczeniu specjalistów od pisania przemówień. To nic zdrożnego, nawet najzdolniejsi mówcy. Ale nowa ekipa chyba postanowiła na tym zaoszczędzić. Może speechwriterzy padli ofiarą specjalistów od mediów społecznościowych, których grupa cały czas się powiększa?
Niestety widać to boleśnie w przemówieniach Beaty Szydło. To zaskakujące, bo szefowa rządu wypowiada się publicznie bardzo rzadko, więc każde jej przemówienie powinno być dopracowane i nieść za sobą przekaz. Kolejne sejmowe wystąpienia niosą, ale wciąż ten sam. Beata Szydło nie tylko używa tych samych argumentów, ale wręcz tych samych konstrukcji zdaniowych. Jedną z ulubionych jest "Dajcie nam pracować".

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowaPrawo i SprawiedliwośćBeata Szydło
Skomentuj