Grupa naTemat

Kuriozalny wywiad pierwszego wicepremiera. Gliński: "Ja nie wiem", "To nie ja decyduję", "Nie znam tych badań"

Prof. Piotr Gliński lubi powtarzać "nie wiem"
Prof. Piotr Gliński lubi powtarzać "nie wiem" Fot. Kuba Atys / AG
Piotr Gliński to I wicepremier, czyli pierwszy polityk po Beacie Szydło. Dlatego chyba powinniśmy być co najmniej zaniepokojeni jego ostatnim wywiadem. W "Kropce nad i" polityk sprawiał wrażenie, jakby jego jedyną odpowiedzią było "nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem".

Były "premier techniczny" Piotr Gliński jest dzisiaj I wicepremierem, ale po wyborach pojawiła się informacja, że to on, a nie Beata Szydło ma pokierować rządem. Ale dzisiaj polityk Prawa i Sprawiedliwości sprawia wrażenie, jakby nie wiedział, co dzieje się nie tylko w rządzie, ale i w jego własnym ministerstwie kultury.

Pytany o przyjmowanie uchodźców Gliński mówił, że nie wiadomo, czy jesteśmy w stanie zweryfikować uchodźców, którzy mieliby zostać przyjęci w naszym kraju. Przedstawił też dość zaskakującą jak na partię odwołującą się do katolicyzmu interpretację roli papieża. Kiedy Monika Olejnik przypomniała, że papież wzywa do pomocy uchodźcom, Gliński stwierdził: – To jest rola papieża, żeby apelować.

Zaskakuje też brak zainteresowania wicepremiera sytuacją w BOR, który go chroni. Pytany wypadek limuzyny Andrzeja Dudy stwierdził: "No to pewnie ktoś jest za to odpowiedzialny, nie wiem, nie znam szczegółów". I jak mantrę powtarzał, że "PiS przejął państwo w opłakanym stanie".

Równie niewiele do powiedzenia miał na temat pomnika smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu. – Z tego co wiem, to ma stanąć. Ale to ja się tym bezpośrednio nie zajmuję – mówił minister kultury. Pytany o to, jak ten pomnik miałby wyglądać stwierdził: – Nie wiem, ja kiedyś byłem zwolennikiem pomnika światła.

Kolejne "nie wiem" usłyszeliśmy, kiedy prof. Gliński był pytany o sondaż dla "Faktów", w którym większość badanych oczekuje opublikowania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Odpowiedzi można było się domyślić. – Nie wiem, nie znam tych badań, nie wiem, co to są za badania – mówił Gliński.

Podobną linię obrony przyjął pytany o spadek oglądalności programów informacyjnych TVP. – A skąd pani ma takie wiadomości? – pytał Monikę Olejnik. – Nie znam tych badań. Nie wiem, kiedy te zmiany w ogóle nastąpiły, już kiedyś podawano takie informacje i okazało się, że te spadki dotyczą okresu sprzed zmiany – mówił.

Strategia "nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem" wróciła także, kiedy szef Ministerstwa Kultury był pytany o jego działkę, czyli o sprawę nieprzyznania dotacji teatrowi Krystyny Jandy. – Nie wiem, czy nie dostaje. Dostajemy ponad 10 tys. wniosków (...) Mamy mniej niż 15 proc. pokrycia – mówił Piotr Gliński. – To nie ja decyduję, tylko komisje specjalnie do tego powoływane – ucinał.

Jak na I zastępcę Beaty Szydło poziom niewiedzy Piotra Glińskiego jest zaskakująco duży.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Kropka nad iPrawo i SprawiedliwośćPiotr GlińskiMonika Olejnik
Skomentuj