Na święta będzie żurek, mazurek i zawał serca. Drogie panie, może trochę odpuśćcie...

Okna można równie dobrze umyć po świętach.
Okna można równie dobrze umyć po świętach. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
Przedświąteczne porządki, gotowanie, pieczenie i jednoczesne dopinanie spraw w pracy, żeby zdążyć przed świętami. Zmęczenie fizyczne i psychiczne kobiet sięga zenitu w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. W Wielkanoc i Lany Poniedziałek nie zawsze przychodzi chwila wytchnienia, bo przecież trzeba nakryć do stołu, podać, posprzątać. Najwyższy czas trochę odpuścić drogie panie i część obowiązków oddać innym domownikom. W trosce o swoje zdrowie.

Takie okresy przemęczenia mogą sprzyjać różnym chorobom i dolegliwościom o wypadkach już nie wspomnę – w końcu ile razy można usłyszeć opowieści o połamanych rękach i nogach z powodu upadków przy myciu okien. O poparzenia i rany cięte też nie trudno zwłaszcza w kuchni. Jednak nie to jest najgorsze. Taka przedświąteczna harówka może sprzyjać poważniejszym problemom zdrowotnym np. zawałowi serca.



Nietypowe objawy
Oczywiście zawału mięśnia sercowego nie dostaje się od robienia przedświątecznych porządków, trzeba trochę inaczej na niego „zapracować”. Jednak nerwy w pracy, ciężka praca w domu mogą być przysłowiową kropką nad i. Mało tego, przedświąteczna i świąteczna krzątanina mogą nakłaniać nas do bagatelizowania dolegliwości sercowych.

Specjaliści od dawna mówią, że kobiety zbyt późno trafiają z zawałem pod opiekę lekarza, z różnych przyczyn. Jedna z nich to niespecyficzne objawy zawału u kobiet. Mężczyźni zwykle mają ból zamostkowy, który powoduje duży niepokój. Kobiety natomiast skarżą się na bóle w nadbrzuszu, robi im się słabo.

Inna sprawa, że często prawie umierają czekając w poczekalni izby przyjęć lub szpitalnego oddziału ratunkowego. Z powodu niespecyficznych objawów nie są traktowane poważnie. Bywa, że słyszą, iż są histeryczkami lub wmawia im się nerwicę. A wiadomo, im później wykryty zawał tym mniejsze szanse na przeżycie. Nie mówiąc już, że w okresie świątecznym poczekalnie SORów będą pękać w szwach co również nie będzie sprzyjać szybkiej pomocy takiej kobiecie.
Wszystkim wydaje się, że zawał to choroba mężczyzn. Niestety są w błędzie. Z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego (zawał serca, udar mózgu, niewydolność serca) umiera w Polsce rocznie ok. 82 tys. mężczyzn i więcej, tj. 91 tys., kobiet, co stanowi łącznie 43 proc. wszystkich zgonów mężczyzn i aż 55 proc. wszystkich zgonów kobiet. Dopiero na drugim miejscu, jeżeli chodzi o przyczyny zgonu, znajdują się choroby nowotworowe (26 proc. wszystkich zgonów mężczyzn i 22 proc zgonów kobiet).

Rzuć palenie
Oczywiście chorobom sercowo-naczyniowym warto zapobiegać na co dzień, a nie tylko myśleć o nich od święta. Recepta na zdrowe serce jest prosta – zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna, mało stresu i zero papierosów. U kobiet palenie tytoniu znosi ochronny wpływ estrogenów na układ krążenia.

Jak wynika z Raportu Fundacji MSD dla Zdrowia Kobiet "Polki 2013 – Zdrowie i jego zagrożenia, jedną z przyczyn chorób układu krążenia jest otyłość. W Polsce w grupie kobiet w wieku 50-59 lat 37% ma nadwagę, zaś 24% jest otyłych. Niemal co 3 Polka (27,5%) ma nadciśnienie, które jest czynnikiem ryzyka chorób wieńcowych, udaru mózgu, niewydolności serca, miażdżycy i niewydolności nerek.

Zadbane serce starzeje się wolniej. Naukowcy wskazują też, że kobiece serce starzeje się inaczej niż serce mężczyzny. Serce mężczyzny zaczyna starzeć się w wieku około 30 lat - ma wtedy o 5 lat więcej niż jego posiadacz. U 30-letniej kobiety serce ma tyle samo lat co ona. Natomiast Panie 40-letnie mają już serce starsze o 10 lat od siebie. Serce kobiety siedemdziesięcioletniej oceniane jest na 95 lat. Co z tego wynika? Tylko tyle, że od trzydziestki należy poważnie wziąć się za dbanie o nasze serce, tak by jego wiek nie odbiegał od naszego wieku. W końcu nawet w środku nie chcemy wyglądać na starsze niż jesteśmy.

Swoją drogą nie ma co kusić losu i nawet przed świętami, brać na siebie zbyt wiele. Warto poprosić rodzinę o pomoc, a jeśli nie jest chętna, trochę sobie odpuścić. W końcu jeśli na świątecznym stole nie będzie jajek w 15 wersjach a okna umyjemy po świętach to świat się nie zawali.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...