Grupa naTemat

Zamordowano strażnika belgijskiej elektrowni atomowej. Zaginęła jego karta wejściowa do obiektu

Elektrownia w Tihange zagrożona? Ktoś zabił jej strażnika i ukradł wejściówkę
Elektrownia w Tihange zagrożona? Ktoś zabił jej strażnika i ukradł wejściówkę Fot. Wikimedia Commons / CC-BY-3.0
W Charleroi, niedaleko Brukseli, zginął strażnik elektrowni atomowej. Przy jego ciele nie znaleziono służbowej "wejściówki", którą już dezaktywowano. Co jednak niepokoi, to fakt, że terroryści, którzy wysadzili się w Brukseli, mogli celować w siłownie jądrowe. I nie jest powiedziane, iż ktoś inny nie będzie próbować.

Jak donoszą belgijskie media, ktoś zastrzelił strażnika, gdy ten spacerował z psem. Mężczyzna posiadał kartę wejścia na teren elektrowni w Tihange. 80 km dalej bojownicy ISIS zaatakowali lotnisko i metro, w skutek czego ponad 30 osób nie żyje, a 300 jest rannych.
Według pojawiających się informacji, terrorystów interesował dyrektor zespołu stojącego za badaniami nuklearnymi. W świetle tego wieść o śmierci pracownika elektrowni jest co najmniej niepokojąca. Z Tihange na wszelki wypadek ewakuowano więc kadrę pracowniczą i dezaktywowano zaginioną kartę.

Przypomnijmy, że Belgowie tuż po zamachach wprowadzili najwyższy stopień zagrożenia terrorystycznego. Winnymi tragedii byli czterej członkowie ISIS, w tym bracia Chalid i Ibrahim El Bakraoui.

źródło: rmf24.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
ZakupyBelgiaTerroryzm
Skomentuj