Ten teledysk miał promować obchody chrztu Polski, a… wyszło jak zwykle. Produkcja została hitem sieci

Fot. Screen / YouTube
Chrześcijański zespół Anno Domini przygotował klip, który zachęca do udziału w ważnej uroczystości. Do teraz obejrzało go ponad 150 tys. osób, choć można przypuszczać, że nie ze względu na zachwycającą treść. Produkcja została hitem sieci, bo wprawia w konsternację - od pierwszych sekund uderzając amatorskością i uproszczeniami.

Teledysk do "Chrztu Polski 966" miał wzbudzić entuzjazm zbliżającą się rocznicą. Gorliwi katolicy w rolach głównych nie przekonują jednak ani trochę, najpierw klęcząc w kościele, czy później wybiegając na pusty plac przed nim. Skoczna melodia rodem z "Teletubisiów" jest tu gwoździem do trumny, którą dobiją też ujęcia z dronów. Szczególnie, gdy z parą śpiewa kilkunastoosobowa grupa. – Jedno państwo, kościół, jeden chrzest – słychać z ich ust. A daleko im do potężnej wspólnoty, którą ma przyjąć poznański stadion.
Momentami wydaje się, że Anno Domini robi wszystko, by upodobnić zbiegowisko do chóru Piotra Rubika. Zabrakło tylko budżetu, co widać i słychać. Modlitewne sekwencje czy powiewające na wietrze chorągiewki tylko taki obraz potęgują. Mimo że teledysk opatrzono słowem "nieoficjalny", a komentarze wyłączono, to nie obejdzie się bez internetowych złośliwości.


Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
YouTubeHistoria
Skomentuj