Grupa naTemat

#GrosikDlaKaczkowskiego. Zamiast kwiatów, podziękujmy ks. Kaczkowskiemu wpłacając "grosik" na jego dzieło - hospicjum

#GrosikDlaKaczkowskiego. Zamiast kwiatów, podziękujmy ks. Kaczkowskiemu wpłacając "grosik" na jego dzieło - hospicjum
#GrosikDlaKaczkowskiego. Zamiast kwiatów, podziękujmy ks. Kaczkowskiemu wpłacając "grosik" na jego dzieło - hospicjum Fot. Puckie hospicjum / Facebook
Śmierć księdza Jana Kaczkowskiego zbliżała się od wielu miesięcy. Zupełnie nie zmniejsza to jednak bólu, który Polacy odczuwają po jego odejściu. Ale ksiądz Kaczkowski na pewno nie chciałby, abyśmy płakali nad jego losem, tylko jak on, do samego końca - działali. Dlatego podziękujmy księdzu tak, jak możemy, poprzez wsparcie jego wielkiego dzieła - hospicjum w Pucku.

Ksiądz Kaczkowski nie należał do osób, które się nad sobą użalają. Jak mówił, zawarł specyficzną umowę z Bogiem, że aż do śmierci nie będzie przeznaczał czasu na sprawy osobiste. Do końca działał na rzecz innych i będzie to robił dalej - już jako symbol - po swoim odejściu.


Ale jest coś, co i my możemy zrobić dla niego. Największą radością, jaką moglibyśmy mu sprawić w ramach wdzięczności to pomoc dla założonego przez niego hospicjum. Przekażmy 5 zł, 10 zł , 20 zł zamiast kwiatów, czyli #GrosikDlaKaczkowskiego.

Jak mówił w jednym z wywiadów, hospicjum nie oznacza "one way ticket". Co piąty pacjent z niego wychodzi i trafia do poradni paliatywnych, niektórzy zaś maną szansę na powrót do leczenia przyczynowego.

Dla niektórych to jest najszczęśliwsze miejsce, do którego trafili w życiu. Myślę tu o naszych braciach żulach i siostrach menelkach. Mamy tu nadreprezentację osób po przejściach. Mieszkali w altankach, na dworcach, byle gdzie. Bali się zgłosić do lekarza, bo nie są ubezpieczeni. Dopiero wtedy, kiedy nie mogą pić, kiedy kumple wzywają karetkę, trafiają po raz pierwszy do szpitala i tam się okazuje, że jest już za późno na leczenie. Czytaj więcej

Ludzie, którzy trafiają do hospicjum założonego przez ks. Kaczkowskiego dostają czystą piżamę, pachnące łóżko, są dokarmieni, czyszczeni, mają telewizję i internet. Tutaj odzyskują godność.

– Być może pierwszy raz w życiu są traktowani jak ludzie. Są szczęśliwi. Aż przyjemnie na nich spojrzeć, gdy wychodzą sobie szczęśliwi na papierosa. (Bo mamy tu kącik piwosza i palacza) – mówił w rozmowie z Wirtualną Polską. W hospicjum w Pucku rodzą się przyjaźnie, a nawet zdarzają się... flirty. – To jest ujmujące. A oni są królami życia i nic więcej im do szczęścia nie potrzeba – mówił ksiądz.
Na stronie internetowej hospicjum znajduje się zakładka, "jak pomóc?". Oprócz wolontariatu, hospicjum założone przez ks. Kaczkowskiego można wesprzeć na dwa sposoby:

1. Przekazać 1 proc. podatku

Aby przekazać 1% podatku dochodowego należy w formularzu PIT wypełnić zamieszczony w nim "Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP)". W rubryce "Numer KRS" należy wpisać 0000231110, a w rubryce "Wnioskowana kwota" należy podać kwotę stanowiącą 1% podatku i zaokrągloną do pełnych dziesiątek w dół.

2. Wpłacić darowiznę

Wszelkie darowizny wpłacone na rzecz hospicjum zgodnie z art. 26 pkt.9a Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, można odliczyć od podstawy obliczenia podatku. Łączna kwota odliczeń nie może jednak przekroczyć w roku podatkowym kwoty stanowiącej 6% dochodu.

Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio
84-100 Puck, ul. Dziedzictwa Jana Pawła II 12

Bank Spółdzielczy w Krokowej
30 8349 0002 0004 6633 2000 0010

Bank Spółdzielczy w Pucku
38 8348 0003 0000 0017 2404 0001

IBAN: PL

SWIFT (BIC): GBWCPLPP

Więcej informacji na stronie internetowej hospicjum


Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Ksiądz Jan Kaczkowski nie żyjeJan Kaczkowski
Skomentuj