"Może trzeba, byś jeszcze jedno dziecko stracił". Hejter błagał Filipa Chajzera o wybaczenie, bo go pobili

"Może trzeba, byś jeszcze jedno dziecko stracił". Chajzer wygrał z kolejnym hejterem. Błagał o wybaczenie, bo go pobili.
"Może trzeba, byś jeszcze jedno dziecko stracił". Chajzer wygrał z kolejnym hejterem. Błagał o wybaczenie, bo go pobili. Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Filip Chajzer nie jest świętoszkiem, ale jego krytycy bardzo często przekraczają dopuszczalne granice. Tak też stało się i tym razem, gdy jeden z internautów napisał do dziennikarza: "Może trzeba, byś jeszcze jedno dziecko stracił". Chajzer ujawnił wiadomość i celowo nie ukrył personaliów nadawcy. To wystarczyło, aby niejakiego "Tomasza" namierzyli internauci.

Filip Chajzer dopuścił się kilka dni temu niezbyt mądrego zachowania, jakim było obrzucenie owsianką samochodu Telewizji Republika. Dziennikarz przeprosił i starał się w humorystyczny sposób wybrnąć z sytuacji. Ale niektórzy internauci nie wybaczyli tego zachowania. Posunęli się jednak zdecydowanie za daleko, wykorzystując do ataku... śmierć syna Chajzera.

"Pobili mnie"

Po tym, jak Chajzer poinformował o zdarzeniu swoich fanów na Facebooku, hejter odezwał się do niego po raz kolejny. W upublicznionej przez dziennikarza korespondencji błagał, aby dziennikarz usunął swój wpis. Dopiero akt agresji, którego sam stał się ofiarą, skłonił go do myślenia.
To nie pierwsza taka sytuacja w ostatnim czasie. Pisaliśmy w naTemat o hejterce, która także pożałowała swoich gorzkich słów – także nawiązujących do tragedii rodzinnej Filipa Chajzera.



– Panie Chajzer Smierc syna niczego Nie Nauczyla! Wyglada na to ze Nawet POmoga w robieniu karieru. Ale sPOtka pana Nastepna tragedia i to nie jedna! Do puki Doputy nie zacznie Pan szanowac inych Pana Syn nie zazna sPOkoju !, - napisała Irena D. (pis. oryginalna) – napisała pani Irenka.

Chajzer, podobnie jak wczoraj, udostępnił wiadomość na swoim profilu na Facebooku. – Mam nadzieję, że to pomoże zrozumieć Państwu ile siana można mieć w pustym łbie... To może być moja albo Twoja sąsiadka, uśmiechnięta, uczynna, miła a pod deklem... takie zło – napisał.

Post błyskawicznie zaczął rozchodzić się po Facebooku, a internauci ostro krytykowali jego autorkę. Chajzer zapowiedział, że sprawą zajmie się prokurator. Być może autorka postu nie wytrzymała tej presji, albo po prostu przemyślała swoje zachowanie i zdecydowała się przeprosić.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...