Partia głosowania na dwie ręce? Kornel Morawiecki zakłada własną frakcję parlamentarną

Kornel Morawiecki zapowiada stworzenie własnej frakcji politycznej.
Kornel Morawiecki zapowiada stworzenie własnej frakcji politycznej. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Po tym jak zrezygnował z członkostwa w klubie Kukiz '15, Kornel Morawiecki ma już jasny plan na przyszłość. Zakłada własną frakcję. – Będziemy starali się organizować jakąś formację polityczną. Czy nam się uda, nie wiem, ale zaczniemy od zorganizowania koła – powiedział dziś Marszałek Senior.

Obok Morawieckiego pojawiają się już trzy nazwiska. Pierwsze jest oczywiste, to wyrzucona wczoraj z klubu Kukiz'15 Małgorzata Zwiercan. – Myślę, że pani Zwiercan będzie ze mną. Oprócz niej Morawiecki wymienił dziś jeszcze posłów Ireneusza Zyskę i Jerzego Janika. Podkreśla, że zależy mu na jak największej liczbie członków, ale nie wie, ilu uda mu się zgromadzić. – Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy – mówi Morawiecki.

Wszystko zaczęło się od tego, że syn Kornela Morawieckiego, minister Mateusz Morawiecki namawiał go wczoraj w kuluarach do głosowania po myśli PiS. Choć ostatecznie posłowie Kukiz '15 wstrzymali się od głosu, to wsadzając karty do automatów sprawili, że na sali było quorum i PiS przegłosowało swojego kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Przy okazji okazało się, że pod nieobecność Kornela Morawieckiego w jego zastępstwie Małgorzata Zwiercan głosowała na dwie ręce. Doszło do złamania prawa, opozycji nie udał się fortel, a Paweł Kukiz się wściekł i wyrzucił posłankę Zwiercan z klubu. Morawiecki sam odszedł.

Marszałek Senior nie ma sobie nic do zarzucenia. Zarzuty Pawła Kukiza, mówiącego, że zachował się wbrew instrukcjom odrzuca jako niepoważne. – Być może zbytnio sobie pochlebiam, ale mniemam, że mam głębsze rozumienie interesu Polski, niż mój były klubowy szef i kolega – Paweł Kukiz. Dla mnie najważniejsze jest to, co Konstytucja mówi o wolności posła i głosowaniu zgodnie ze swoim sumieniem, niż nakazy i dyscyplina partyjna – mówił dziś Kornel Morawiecki. Głosowanie na dwie ręce usprawiedliwiał jeszcze wczoraj słowami: „to w porządku w sensie moralnym”

Na dziś przystąpienia do PiS nie planuje. Podkreśla, że woli budować ugrupowanie opozycyjne do partii Jarosława Kaczyńskiego. – Nie wszystko, co robi ta partia spotyka się z moim uznaniem. Przecież w Sejmie głosowałem już przeciw propozycjom PiS. Liczy na to, że w najbliższym czasie uda mu się zebrać więcej szabel w parlamencie. – Jesteśmy otwarci na wszystkich, którym bliskie będą nasze założenia programowe oraz ideowe. Mówię o koncepcji ugrupowania, które dbałoby bardziej o solidarną i wspólnotową Polskę.

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...