Paczka chipsów = 30 minut biegania. To nowa propozycja oznaczeń na produktach

Fot. 123rf / Lasse Kristensen
Shirley Crammer, szefowa brytyjskiego stowarzyszenia Royal Society for Public Health twierdzi, że jeśli zrozumiemy zależność pomiędzy ilością kalorii a wysiłkiem fizycznym, potrzebnym, aby je spalić, walkę z otyłością wygramy znacznie szybciej.

Na puszce coli, oprócz informacji, że jej wypicie dostarczy Kowalskiemu przeciętnego wzrostu i wagi 139 kalorii, powinna zdaniem Crammer, znaleźć się również rada, aby czym prędzej udał się na 26-minutowy spacer. Mała paczka chipsów powinna z kolei zawierać informację o tym, że po spałaszowaniu jej zwartości trzeba będzie udać się na co najmniej półgodzinną przebieżkę. Takie rekomendacje, zdaniem badaczki, powinni umieszczać na swoich opakowaniach wszyscy producenci słodyczy, słonych przekąsek czy słodkich gazowanych napojów.

Jak przekonują przedstawiciele Public Health, takie wytyczne będą dużo bardziej zrozumiałe, a co za tym idzie, więcej konsumentów będzie się nimi kierować. Sposobów na ignorowanie poprzedzających skrót “kcal” cyferek każdy pretendent do zdrowego stylu życia ma pewnie kilka. Inna sprawa, że znaczna część konsumentów w ogóle nie zdaje sobie sprawy ile kalorii, białka czy węglowodanów może dziennie przyjmować. Jak informuje PH, 53 proc. badanych przez nich konsumentów stwierdziło, że informacja o tym, ile przysiadów wart jest jeden batonik, znacznie ułatwiłaby im dbanie o sylwetkę,

Źródło: science20.com

Partnerem cyklu "Minuta przy kawie" jest Nespresso

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...