Mądrej głowy trzyma się bujna czupryna – obalamy 8 mitów na temat łysienia

Prawo autorskie: ia64 / 123RF Zdjęcie Seryjne
Z wypadaniem włosów jest jak z wypłatą – zanim zorientujesz się, że jej ubywa, nie ma już połowy. W dodatku, kiedy próbujesz odzyskać co straciłeś okazuje się, że to niemożliwe, bo nie pamiętasz momentu, w którym to się zaczęło. Tym bardziej ciężko ci wytłumaczyć dlaczego tak się stało.

W rozpaczy radzisz się doktora Google, a on śmiało diagnozuje: łysiejesz, bo palisz, łysiejesz, bo nosisz czapkę i, co najsmutniejsze, łysiejesz, bo uprawiasz seks. Czyli jest nadzieja! Zdejmujesz czapkę, rzucasz palenie i ślubujesz celibat. Po tygodniu na podwójnym głodzie, biedniejszy o kolejne kosmyki, rwiesz włosy z głowy. Ups! Wyczesujesz... Ponownie czerpiesz z internetów i lądujesz w łazience, wcierając w skórę głowy czarną rzodkiew na zmianę z czosnkiem i surowym jajkiem. Wytrzymasz wszystko, byle by nie wyłysieć. Specjalistka, znakomita trycholog Anna Kuznetsova ma dla Ciebie wiadomość: - Skóra głowy i włosy nie mają układu trawiennego, który mógłby czerpać z uzdrawiających składników zawartych w warzywach, jajku czy oliwie. Swoim pacjentom zawsze powtarzam, że jedzenie trzeba jeść.



I co tu robić? Przede wszystkim porządnie się zdiagnozować i nie ulegać internetowej wiedzy. Obalamy mity na temat łysienia! I to jednym zamaszystym ruchem – mity nie istnieją! Bo prawie wszystkie są prawdziwe, a "prawie" odnosi się głównie do porzekadła "mądrej głowy włos się nie trzyma", które wymyślone zostało, ku pocieszeniu łysiejących. Przykro nam, nie ma badań naukowych potwierdzających zależność między łysieniem a ilorazem inteligencji... Ku pokrzepieniu serc mamy dwie dobre wiadomości. Pierwsza: przyczyny łysienia u każdego mogą być inne i na większość przypadków występowania tych przyczyn nie ma reguły. Druga: uprawianie seksu nie powoduje wypadania włosów. Uf... A reszta?

Mit nr 1: łysieję, bo dziadek od strony mamy też wyłysiał

Za łysieniem faktycznie może stać genetyka, ale gen odpowiedzialny za tą przypadłość możemy dostać zarówno od rodziny mamy, jak i taty. Co więcej, łysienie typu męskiego z pewnością odziedziczymy po ojcu. Jednak to nasz styl życia - złe odżywianie, palenie papierosów, stres i choroby - wpływa na kondycję naszych włosów. Nie dbając o siebie przyspieszamy pożegnanie z bujną czupryną.

Mit nr 2: łysieję na starość

A co z dwudziesolatkami z przerzedzoną grzywką? Po prostu: jeśli łysieją dwudziestolatkowie to najprawdopodobniej jest to łysienie objawowe, czyli takie, które może być symptomem choroby, lub mają to w genach. Ale łysienie na starość to nie mit, to fizjologia. Skóra z biegiem lat wiotczeje, jest mniej odżywiona, traci tkankę tłuszczową, a bez niej włosy nie rosną. Dlatego staruszkowie mają mniej włosów nie tylko na głowie, ale na całym ciele. I są to włosy z biegiem lat coraz słabsze.

Mit nr 3: noszenie czapki lub kapelusza obciąża cebulki i może powodować łysienie


To mit z krwi i kości. Noszenie czapki może zaszkodzić naszym włosom tylko jeśli nasze nakrycie głowy jest za ciepłe. Wówczas włosy mogą wypadać przez to, że przegrzewamy skórę głowy. Skóra się poci, rozwijają się bakterie, mogą powstawać stany zapalne. W każdym innym przypadku noszenie czapki czy kapelusza jest wskazane - aby ochronić skórę głowy przed słońcem (przy nagrzewaniu włosy tracą mikroelemeny, które rozpadają się pod wpływem gorąca) oraz aby ochronić skórę głowy przed mrozem. Mieszki włosowe nie znoszą zmian temperatury. Jeśli zafundujemy im temperaturę pokojową na zmianę z mroźnym powietrzem, z pewnością je to osłabi i może być przyczyną wypadania włosów. Aby włosy nie wypadały, lub przestały wypadać trzeba dbać o higienę, skóra głowy musi oddychać i najlepiej byłoby zapewnić jej w miarę stałą, nie za wysoką, temperaturę.

Mit nr 4: skoro można osiwieć ze strachu, to można wyłysieć ze stresu

Można. Stres to dla naszego organizmu, mówiąc wprost, jest wyniszczający. Przede wszystkim dlatego, że wpływa na hormony, które zarządzają naszym ciałem. Kiedy jesteśmy zestresowani szaleją wskaźniki, głównie poziom DHEA (dehydroepiandrosteron – naturalny hormon steroidowy) oraz kortyzolu, inaczej zwanego hormonem stresu. Stres dzieli się na trzy fazy. W pierwszej poziom kortyzolu gwałtownie rośnie, DHEA również. W drugiej fazie kortyzol utrzymuje się wysoko, a DHEA gwałtownie spada i od tego zachwiania równowagi zaczynają się problemy. Pojawiają się problemy ze zmęczeniem, energią czy ogólnym samopoczuciem. W trzeciej fazie – fazie wyczerpania - kortyzol gwałtownie spada. Poziom wszystkich hormonów jest za niski. Taki stan może prowadzić do depresji i bardzo wielu chorób somatycznych. - Pozbycie się włosów to dla stresu bułka z masłem, więc zanim zaczniemy leczyć włosy, trzeba się uspokoić - radzi Anna Kuznetsova.

Mit nr 5: częste mycie włosów, używanie lakierów i kosmetyków może przyczynić się do łysienia

Nie jest to prawda. Szampon ma na celu usunięcie z włosów zanieczyszczeń, a jego konsystencja i zapach nie mają wpływu na jego jakość. To, co się liczy to jego skład – jednak nie dlatego, że posiada składniki, które wyleczą nas z wypadania włosów. Niektóre są po prostu szkodliwe. Powinniśmy unikać szamponów, w których składzie znajdują się parabeny oraz których pH jest wyższe niż 7. - Kosmetyki do włosów zawierają składniki aktywne powierzchniowo, powodując, że szampon nie może być wchłanialny przez skórę. Gdyby było odwrotnie, nic dobrego by z tego nie wyszło - dodaje Anna Kuznetsova.

Mit nr 6: łysieję, bo mam wysoki tesotsteron

Sam testosteron spustoszenia na głowe nie czyni. Za to testosteron połączony z aktywnym enzymem 5-α-reduktaza już tak. Zagrożenie nazywa się dihydrotesosteron, a jego najbardziej parszywa funkcja to nie przyczynianie się do łysienia typu męskiego, ale stymulwanie rozwoju raka prostaty. Dlatego, drodzy panowie, warto poznawać przyczyny swojego łysienia!

Mit nr 7: palenie papierosów powoduje łysienie

Nałogowi palacze robią sobie wielką krzywdę 'od wewnątrz', a wypadanie włosów to akurat jeden z tych łagodniejszych skutków 'samookaleczania'. - Mieszki włosowe mają indywidualny układ odpornościowy i u każdego człowieka układ ten może reagować inaczej. Jedni mogą palić, nie jeść i żyć w stresie z gęstą grzywką, a innym do łysienia wystarczy brak żelaza. - mówi Anna Kuznetsova. Co oczywiście nie oznacza, że łysiejącym palaczom polecamy palić dalej, bo ryzyko, że przyczyną są papierosy, jest niewielkie. Nie, nie i nie! Kiedy włosy wypadają garściami to znak, że koniecznie trzeba zadbać o zdrowie.

Mit nr 8: od golenia maszynką włosy stają się mocniejsze

Mit absolutny. Golenie głowy maszynką może na początku skutkować tym, ze włosy będą odrastać szybciej. A to z kolei przyniesie chwilowy efekt wizualny ich większej ilości. To jednak tylko złudzenie.

Smutny fakt: Łysienie to naturalna kolej rzeczy

Niestety tak, choć medycyna anty-aging robi ogromne postępy i dziś w każdym wieku możemy odzyskać gęstą czuprynę. Ale to słono kosztuje. Dlatego jeśli jesteś na "etapie Szpakowskiego" i nie dysponujesz sporą sumką na ratowanie fryzury, nie ma sensu się oszukiwać - bujnej grzywy już nie odzyskasz. Rozwiązanie? Tupecik (litości...), fryzura "na pożyczkę" – firana włosów zaczesana tam, gdzie ich nie ma (bez komentarza), lub akceptacja rzeczywistości, pożegnanie z dogorywającą czupryną i powitanie maszynki do golenia (tak, tak, tak!). Bo o ile łysienie nie jest sexy, to łysina wręcz przeciwnie!

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...