Chłopiec, którego rodzice zostawili w lesie za karę, został odnaleziony żywy

Akcja poszukiwawcza trwała sześć dni.
Akcja poszukiwawcza trwała sześć dni. Fot. screen z You Tube
Tą historią żył cały świat. Rodzice siedmiolatka zostawili go w w lesie, w górach na wyspie Hokkaido w północnej Japonii - jak twierdzą - za karę. Chłopiec miał rzucał kamieniami w samochody i za to miał dostać krótką nauczkę, która rodzicom wymknęła się spod kontroli. Po sześciu dniach poszukiwań mały Japończyk odnalazł się żywy.

Mimo sprawnej akcji poszukiwawczej, w której wzięło udział około 200 żołnierzy, policjantów, strażaków i ratowników, małego Yamato Tanooka odnalazł żołnierz z pobliskiej bazy wojskowej. Natychmiast przewieziono go do szpitala. Póki co nie wiadomo, w jakim stanie fizycznym i psychicznym jest dziecko, bo nie podano jeszcze oficjalnej informacji. Rzecznik lokalnej policji powiedział, że Yamato nie miał żadnych widocznych obrażeń.



Historia ukaranego chłopca i jego nieroztropnych rodziców była głównym tematem w japońskich mediach, a w telewizji co godzinę nadawano komunikat o poszukiwaniu siedmiolatka i apelowano o modlitwę w jego intencji. Rodzice najpierw utrzymywali, że ich syn zniknął podczas szukania w lesie dzikich roślin. Dopiero później przyznali, że zostawili go przy lesie za karę, a kiedy po kilku minutach po niego wrócili, chłopca już nie było. Była obawa, że dziecko zostało zaatakowane przez niedźwiedzia.

Państwo Tanooka przez sześć dni byli krytykowani przez media i opinię publiczną. – Tak bardzo obawiałem się przyznać, że to miało na celu zdyscyplinowanie chłopca. Zwrócenie się do policji z prośbą o pomoc też nie było łatwe. Chciałbym przeprosić mojego syna. Chciałbym też przeprosić za to, że spowodowałem tyle problemów – powiedział Takayui Tanooka.

źródło:TVN 24
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...