Dresiarze z naTemat. Na jeden dzień daliśmy się przebrać w bardzo stylowe dresy

Podobno naukowcy odkryli, że menedżerowie na najciekawsze pomysły wpadają rano, gdzieś w biegu między prysznicem a śniadaniem, jednak zanim założą na siebie garnitur. Ten, jak się okazuje, blokuje kreatywność. My na szczęście nie musimy chodzić do pracy w garniturach, za to kochamy dresy. A wiadomo, że jak dresy to w najlepszym wydaniu od RISK made in Warsaw.

Jak się okazało, z dresowej tkaniny można wyczarować prawdziwe cuda, które sprawdzą się nie tylko na domowej kanapie. Nino Dżikija, redaktor naczelna Inn Poland w riskowej spódnicy i prostym topie wygląda profesjonalnie i kobieco. Drużyna ASZ dziennika jest w swoim żywiole, a newsroom w dresie zamienił się bardzo stylową redakcję. Dlatego noście dresy na co dzień! A od nas garść lekko niepoukładanych myśli o tym jak być kreatywnym nie tylko w dresach!
Zamiast pracować, haruj
Często kreatywność mylona jest z olśnieniem, które przychodzi nagle i niespodziewanie. To jednak niezwykle rzadka sytuacja. W większości przypadków jest dużym wysiłkiem. Żeby uzyskać efekt ‘wow’, trzeba się nie tyle napracować, co przerzucić tonę węgla. – Sam proces tworzenia jest męczący, mówi Rafał Madajczak, twórca ASZ Dziennika. – Zbyt często poszczególne klocki (pomysły) do siebie nie pasują, a łączenie ich to żadna radość. Kreacja polega na wyprodukowaniu naprawdę setek koncepcji, tylko po to by móc je potem swobodnie łączyć.


– Do świetnych rzeczy dochodzi się metodą prób i błędów. Oczywiście, na koniec to ciastko pięknie wygląda, lśni, pachnie, świeczki urodzinowe się palą, ale gdyby zajrzeć od kuchni okazałoby się, że nawet na ostatnim odcinku, czyli w piekarniku trochę za bardzo się zjarało, dodaje. – Bo kreatywność jest procesem rzemieślniczym, którego efekty potrafią zadziwiać, dlatego zamiast pracować, haruj.

– Świetny pomysł to tylko wierzchołek góry lodowej. Cała praca polega na tym, żeby nadać mu formę, wybrać do tego najodpowiedniejszych ludzi, przygotować, dopieścić i jeszcze się przy tym nie pokłócić – mówi Agata Komosa, wydawczyni naTemat. – W naszym newsroomie świetnych pomysłów czasem jest nadprodukcja – dramat zaczyna się wtedy, gdy brakuje rąk do zrealizowania tych pomysłów!
Wgraj dane
Genialny pomysł to tylko czubek góry lodowej procesu kreatywnego. Tak naprawdę on nigdy się nie kończy ani nie zaczyna. Dlatego zacznij od wgrania danych. Czytaj, oglądaj, doświadczaj wszystkiego, co cię interesuje. Pochłaniaj książki, muzykę, obrazy, zdjęcia, rozmowy, filmy, kreskówki. Wszystko co cię zachwyca i inspiruje. Nigdy nie wiesz, kiedy ta wiedza genialnie połączy się w całość. Jak powiedział Jim Jarmush – nieważne skąd czerpiesz pomysły, ważne dokąd cię zaprowadzą.

Zamiast myśleć, idź pozmywać naczynia
Kryzys twórczy nie wybiera. Kiedy wgrasz dane, po prostu idź pozmywaj naczynia, przejdź się na spacer, zrób cokolwiek, żeby nie myśleć o tym co masz do zrobienia. Poza tym, nie oszukujmy się, zmęczona głowa nie wymyśli niczego efektownego, a najgenialniejsze pomysły przychodzą do głowy pod prysznicem. – Mnie najlepsze pomysły się śnią. Albo przychodzą do głowy, kiedy idę w nocy po wodę. Pusta rozpacz mnie bierze, kiedy myślę, ile genialnych koncepcji mi wtedy przepadło – dzisiaj z pewnością byłabym już milionerką. Teraz zawsze mam przy stoliku nocnym kartkę i długopis. Ale rzadko korzystam, bo łudzę się, że zapamiętam. I tak perspektywa życia w luksusie wciąż się oddala...– śmieje się Agata z naTemat.
Nie bój się zakładać krowie siodło
Graj w skojarzenia! – Zawsze szukam niestandardowych połączeń, opowiada Rafał. Dobrą ilustracją tej gry jest nasz tekst o ptakach z ciepłych krajów, w którym skojarzyłem wątek sprzeciwu wobec przyjmowania uchodźców z sezonową wędrówką ptaków. Na FB zebrał prawie 20 tys. udostępnień, dodaje. Nieoczywiste połączenia, to jest to, co nazywam zakładaniem krowie siodła. To sztuka, która gdy się uda, wydaje się naturalna.

Stawiaj sobie deadliny
– Najbardziej kreatywna jestem 5 minut przed deadlinem, mówi Nino Dżikija, redaktor naczelna Inn Poland. Kreatywność lubi deadliny. Rób dużo. Zmuszaj się przez 80 proc. czasu i łącz rozkminianie z myciem naczyń (20proc.). Albo miej wymagającego szefa (w sobie).
Zawsze miej przy sobie notes
Fajne rzeczy często przychodzą do głowy na 5 minut przed zaśnięciem, wejściem do ciemnej sali kinowej, podczas jazdy samochodem, jednym słowem zawsze, kiedy jesteś najmniej przygotowany do ich zapamiętania. Dlatego znajdź swój sposób na notowanie tego, co przychodzi ci do głowy. Notes przy łóżku, notes w telefonie, cokolwiek. Na moim biurku (w pracy i w domu) leży zawsze stos czystych kartek, na których mogę swobodnie zapisywać to co przychodzi mi do głowy. Tak, tak, przez brak notesika niejeden z nas pogrzebał wiele świetnych tematów.
Obsiewaj
Zbyt wielu ludzi poświęca zbyt wiele czasu na znalezienie jednego, perfekcyjnego pomysłu. Zamiast marzyć o pomyśle idealnym, zacznij od tego co masz. Zamiast myśleć działaj, działaj i jeszcze raz działaj. Obsiewaj. Bierz udział w różnych projektach, rób dużo różnych rzeczy. Nie bój się tego. Regularne obsiewanie powoduje, że jedne pomysły wykiełkują i wspaniale się rozwiną tworząc naprawdę fantastyczne rzeczy, a inne umrą w zarodku (ale to znaczy, że wcale nie były takie dobre). Tak właśnie Klara i Antosia rozwinęły Riska. Nieustannie poszukując nowych rozwiązań. Codzienne zdobywanie mikro szczytów, przełoży się finalnie na świetną kondycję i doświadczenie by ruszyć na ośmiotysięczniki.

- Próbowanie, szukanie i testowanie - nie ma innej drogi do biznesu, firmy czy produktu, który ma szansę się sprzedać i zainteresować innych, dodaje Karolina Bujak, redaktor naczelna Mamadu. - Błąd jaki najczęściej popełniamy, to odkładanie kreatywności na bok i skupianie się na faktach, sztywnym podejściu, a tymczasem powinniśmy być jak dzieci - trochę lekkomyślni, z rozrośniętą ponad miarę wyobraźnią, dodaje na koniec.
Przestań się bać. Strach blokuje kreatywność
– Lubię czytać historie sukcesów, mimo, że kiedyś się z tego śmiałem, mówi Rafał Madajczak. – Z różnych dziedzin, biznesu, sztuki czy popkultury. Nino dodaje, że czytanie o doświadczeniach innych bywa zbawienne, bo okazuje się, że kiepskie historie przydarzają się nie tylko nam. - To działa jak automat, po prostu przestajesz się bać. Wiesz już, że los nie tylko ciebie doświadczył, podsumowuje.

Wybieraj prawdziwe historie ludzi, a nie coachów. Startupowiec, muzyk, bloger, aktor. Ktokolwiek, kogo sukces ci imponuje. - Najlepsze są historie tych, którzy byli przegrani, ale wstali z kolan, dokonali przełomu, mówi Rafał. Dzięki nim przestajesz się bać, bo rozumiesz, że masz naprawdę dużo możliwości.
Pytaj ludzi
To zaskakujące jak często ciekawe pomysły powstają podczas wyjścia ‘na papierosa’ czy w krótkiej przerwie ‘na kawę’. Zazwyczaj stojąc w firmowej kuchni zaczynasz rozmowę, w której dzielisz się z kolegą tym co robisz. I rób to jak najczęściej. Nigdy nie wiesz czy ktoś nie podsunie ci świetnej koncepcji, którą ty jeszcze lepiej rozwiniesz. Dlatego zawsze pytaj ludzi wokół o ich zdanie, pomysły, punkt widzenia. Otwartość jest matką kreatywności.
Uprawiaj sport
Sport wpływa nie tylko na wydzielanie endorfin. Robi coś znacznie ważniejszego dla naszej głowy. Kiedy pokonasz własne słabości, przeskoczysz siebie po raz kolejny, zrozumiesz, że nie ma rzeczy nie do zdobycia. O tym jest kreatywność. Nie ma rzeczy nie do wymyślenia.

PS/ Nie, to nie jest materiał natywny. Po prostu lubimy robić ciekawe projekty z kreatywnymi ludźmi!

Napisz do autorki: katarzyna.soltysik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Moda
Trwa ładowanie komentarzy...