Po ryby w miasto, marsz! 8 zaufanych źródeł świeżych ryb i owoców morza w Warszawie

Pan Sandacz z rybami związany jest od wczesnej młodości, także emocjonalnie. fot. Maciej Stanik
Dobra ryba to ryba rzadko spotykana. I nigdy tania, niestety. Za jakość trzeba płacić, a świeżość, jak w żadnym innym przypadku, jest na wagę złota. Źródeł naprawdę dobrej ryby, poza Wybrzeżem, jest mało. My wytropiliśmy dla was te warszawskie.

Nie ma wakacji nad morzem bez świeżej rybki ze smażalni. Jedzona plastikowym widelcem na papierowej tacce smakuje najlepiej, koniecznie z frytkami i surówką z kiszonej kapusty. To smak tak bliski, a zarazem odległy… Bo skąd tu wytrzasnąć prawdziwie świeżą rybę w mieście stołecznym? Świeża ryba to taka, która nie widziała zamrażarki, a jeszcze dobę wcześniej pływała (najlepiej na dziko) w morzu czy jeziorze. Przy takim założeniu jej zdobycie wydaje się niemożliwe. A jednak. Jest w Warszawie kilka źródeł naprawdę dobrej i świeżej ryby, nie tylko z Polski! W niektóre miejsca morskie przysmaki przylatują samolotem aż z Portugalii! Aby zrobić mądre zakupy i nie dać się nabić w butelkę trzeba albo sporo o rybach wiedzieć, albo... przeczytać naszą listę zaufanych miejsc z dobrymi rybami i owocami morza w Warszawie.

Fish lovers

Prawdziwi znawcy i miłośnicy ryb oraz wszystkiego, co żywe (i dzikie!) w morzu pływa. Firmę założył Jakub Pieniążek. Misja jest prosta: sprowadzić dla warszawiaków świeże ryby i owoce morza najwyższej jakości. Morskie specjały od Fish Lovers poławiane są u wybrzeży kontynentalnej Portugalii i Azorów. Do Polski trafią drogą lotniczą, więc od połowu do momentu dostawy w ręce klienta nie mija nawet doba. Ryby i owoce morza od Fish Lovers nie są hodowlane. Pochodzą ze zrównoważonych połowów, często prowadzonych tradycyjnymi metodami, np. na haczyk. W ofercie znajdziemy nie tylko klasyczne sardynki czy makrele, ale również czarne pałasze, barweny, opastuny, cefale czy sargusy. No i cały wachlarz mięczaków i skorupiaków: ostrygi, langusty, mule, homary i ośmiornice. Rybnych kochanków spotkacie w środy w bramie Bistro La Cocotte przy ul. Mokotowskiej 12 oraz w piątki w Kafe Zielony Niedźwiedź przy ul. Smolnej 4. Towar wprost z oceanu możecie też zamówić prosto do domu w formie Seafood Box’a. Wystarczy, że złożycie zamówienie przez stronę firmy: z katalogu wybieracie, co chcielibyście w swoim boxie znaleźć, a skrzynka pełna morskich skarbów wyląduje u Was późnym wieczorem w środę lub piątek.

Delikatesy Rybne Gadus

Pewniak dla miłośników ryb bałtyckich. Delikatesy Rybne Gaudus to sieć sklepów w Trójmieście oraz Warszawie prowadzona przez braci, którzy wyposażenie sklepowych półek wyławiają z Bałtyku… na własnych kutrach. Poranne połowy są lodowane (przetrzymywane w skrzynkach z kostkami lodu) i dostarczane do punktów sprzedaży. W zaopatrzeniu świeże dorsze oraz flądry, ryby wędzone i mrożone plus spory wybór produktów garmażeryjnych, czyli sałatki, kotleciki i pasty. Adresy warszawskich sklepów to: ul. Meander 2a, ul. Egipska 4, ul. Marymoncka 59a.

Sklep Rybny Świteź

Niepozorny, maleńki sklepik z designem lat 90. prowadzony z prawdziwą miłością do ryb. To miejsce, w którym starzy warszawiacy z Mokotowa od ponad 25 lat robią zakupy na wigilijny stół. I wiedzą co robią, bo w sklepie Świteź dba się o jakość. To rodzinny biznes – założył go Ryszard Raduszkiewicz, z wykształcenia ichtiolog. Obecnie sprzedażą zajmuje się jego syn, Karol. W ofercie znajdziemy polskie ryby, takie jak karpie, ale również łososie grenadiery, dorady, miętusy czy tuńczyki, i owoce morza, których wybór jest naprawdę imponujący. Produkty pochodzą z upraw i hodowli ekologicznych – większość asortymentu ma na to papiery. Poza morskimi zakupami, dostaniemy tu również dobrą morską sól, włoską mąkę na makaron, suszone pomidory, oliwy z oliwek, zielone oliwki w zalewie, sok z granatów lub żurawiny. Sklep znajduje się przy ul. Wiktorskiej 6.

AJA Fresh Fish & Seafood

W całkiem zwyczajnym food trucku, który krąży po Warszawie kupić można absolutnie niezwyczajne ryby. To punkt sprzedażowy firmy AJA Fresh Fish & Seafood. Właścicielką jest Agnieszka Jarczyńska, która za cel postawiła sobie najwyższą jakość – może pochwalić się asortymentem z certyfikatem MSC (certyfikat zrównoważonego rybołówstwa i akwakultury). Sztandarowym produktem od AJA są żywe mule w opakowaniach zawierających wodę morską, dokładnie taką, w jakiej żyją w środowisku naturalnym. Ale asortyment jest dużo szerszy. Wśród ryb słodkowodnych znajdziemy łososia keta, pstrąga czy sandacza, wśród morskich barwenę, karmazyna czy matiasa, a w sekcji „owoce morza” możemy wybierać spośród homarów, kalmarów i krewetek. Informacji o tym gdzie i kiedy parkuje food truck AJA szukajcie na facebookowym profilu firmy. Stoisko AJA spotkacie również na Targu Rybnym, o którym przeczytacie poniżej.

Targ Rybny

Targ Rybny to całkiem nowa inicjatywa twórców Targu Śniadaniowego – inauguracja miała miejsce w połowie listopada 2015 roku. Od samego początku Targ Rybny odbywał się na placu Powstańców Warszawy, w piątki między godziną 12.00 a 18.00. W tym roku działał do końca kwietnia i wróci już we wrześniu. Na Targu Rybnym jest wielu wystawców, także tych kultowych (Pan Sandacz, o którym w następnym akapicie). Jest ogromny wybór, jest klimat targowiska i można zjeść na miejscu (np. sandacza w sosie kaparowym, mniam!). Do wyboru polskie i zagraniczne gatunki ryb w różnych formach – świeże, wędzone i przetworzone na pasztety, kotlety i marynaty. Warte uwagi jest stoisko oferujące ryby z własnej hodowli PolishFish, stoisko Kalinówki, czyli wędzone pstrągi w całości czy stoisko z karpiami zatorskimi, które wpisane są na unijną listę Produktów o Chronionej Nazwie Pochodzenia. Targ Rybny to warszawska rybna oferta w pigułce. Trzeba tu być!

Targ Rolniczy w Fortecy

O Rolniczym Targu Kręglickich pisaliśmy już przy okazji zestawienia festiwali kulinarnych i targów żywieniowych, które oferują jedzenie najwyższej jakości. Kręgliccy zapraszają na ul. Zakroczymską 12 po najlepsze warzywa, owoce, mięso, i jak się okazuje również ryby. Targ odbywa się w każdą środę między 9.00 a 16.00. Warto jednak pojawić się wcześniej, bo świeże ryby rozchodzą się jak świeże bułeczki. Na Targu w Fortecy spotkać można m.in. Dariusza Marcinowskiego z Radziwiłłowa, który serwuje śledzie według autorskiej receptury, państwa Orzechowskich z Gospodarstwa Rolnego Jastrzębie Kąty, którzy specjalizują się we wszystkim co związane z karpiami (ryby pochodzą z ich własnych stawów hodowlanych), a także legendarnego już Pana Sandacza. Dariusz Wolszczak, bo tak Pan Sandacz się nazywa, z rybami związany jest od wczesnej młodości. Także emocjonalnie - najpierw podglądał je nurkując w jeziorach. Swój rybny interes rozkręcił w Olsztynie, jednak konkurencja supermarketów zmusiła Pana Sandacza do skierowania się na rynek warszawski. I bardzo dobrze! Bo teraz na środowym targu w Fortecy można zaopatrzyć się w wybitne wędzone i świeże ryby z mazurskich jezior.

Ryby z Ustki

Klimat nadmorskich smażalni w Hali Mirowskiej to sprawka Ryb z Ustki. To dostawcy, którzy nie tylko sprzedają na wynos, ale i karmią na miejscu. Wystarczy wybrać sobie smakowity kawałek świeżej rybki i poprosić o jej usmażenie. W zestawie frytki i surówka z kiszonej kapusty (obowiązkowo). Jak sama nazwa wskazuje, na stoisku spodziewać się możemy ryb morskich, ale w ofercie są też i słodkowodne. Nie tylko świeże, również wędzone i przerobione na sałatki czy kotlety. Doskonale się sprawdza jako stałe źródło świeżej ryby powszedniej.

Krzysztof Czaplarski

Pan Krzysztof prowadzi firmę, która zajmuje się wyłącznie dowozem świeżych ryb bezpośrednio do klienta w Warszawie. Złowione w Bałtyku ryby, prosto z kutra trafiają do zakładu, w którym są filetowane i oprawiane, a następnie, w błyskawicznym tempie, pod drzwi zamawiającego. W ofercie są śledzie, turboty, trocie, łososie oraz pstrąg hodowlany i owoce morza z Atlantyku. Aktualności o ofercie dowiecie się z newslettera rozsyłanego do klientów dwa razy w tygodniu. Wystarczy napisać na adres poldecor7@gmail.com lub zadzwonić: 501 227 162. Na dostawy możecie liczyć w środy (ryby i owoce morza z Atlantyku) oraz w czwartki i piątki (połowy z Bałtyku).

napisz do autorki: ewa.bukowiecka-janik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...