Napełnij baterie witalności na weekendowym wypadzie do 100 km od Warszawy

Weekendowy wyjazd z miasta kojarzy się w stolicy przede wszystkim z Mazurami. Można też wyskoczyć nad morze albo pojechać w góry - możliwości jest bardzo dużo, tyle tylko, że z reguły wymagają spędzenia w podróży nieproporcjonalnie dużo czasu w stosunku do tych 48 godzin na koniec tygodnia. Może więc zamiast tracić cenne minuty w samochodzie, można naładować baterie i pobudzić witalność bliżej Warszawy? Oczywiście!

Żeby ciekawie i w sposób aktywny spędzić czas na łonie natury, wcale nie potrzeba organizować skomplikowanej wyprawy na drugi koniec Polski (choć, naturalnie, co kto lubi). Warszawa okolona jest pomnikami przyrody, ścieżkami rowerowymi i ciekawymi zabytkami. Zaplanowanie trasy, na której będziemy jednocześnie wypoczywać psychicznie i fizycznie, wymaga minimalnego wysiłku - dla inspiracji, proponujemy naszą trasę, którą można zrealizować w ciągu 2 dni.

Dzień 1.

Jeżeli najbliższą sobotę chcielibyśmy spędzić aktywnie, ale także rozrywkowo - powinniśmy udać się na wschód od Warszawy, do tajemniczej Krainy Mistrza Twardowskiego...

"Kraina" to cykliczna impreza, która stanowi jedną z głównych atrakcji miejskich w roku w Węgrowie, 90 kilometrów od Warszawy. Pomysł wziął się od słynnego lustra "polskiego Fausta", czyli Mistrza Twardowskiego, który, według legendy, zaprzedał swoją duszę diabłu, a następnie zajął się czarnoksięstwem. Oprawione jest ono w czarna ramę z łacińskim napisem: "W tym zwierciadle Twardowski pokazywał czarnoksięskie sztuki, ale godził je z czcią boską".
Wykonane z białego metalu, prawdopodobnie stopu srebra i złota, lustro pochodzi najprawdopodobniej z początku XVI wieku, a do miasta trafiło 200 lat później, za sprawą rodziny Krasińskich. Władze regionu postanowiły wykorzystać kawałek ciekawej historii do popularyzacji powiatu - a jak się okazuje, jest tu do zobaczenia znacznie więcej, niż magiczne lustro.

W Bazylice Mniejszej przechowywany jest artefakt Twardowskiego, ale nie tylko. Świątynię wznieśli włoscy budowniczy, bracia Ceroni. W środku znajdują się unikalne na skalę europejską freski autorstwa barokowego malarza z Italii, Michała Anioła Palloniego. Zespół dziewięciu malowanych ołtarzy powstał w pierwszych latach XVIII wieku. Oprócz zagranicznych dzieł sztuki, możemy podziwać tu obrazy Szymona Czechowicza z połowy XVIII wieku, a także oryginalny portret ówczesnego właściciela miasta i fundatora - Jana Dobrogosta Krasińskiego.

Dla zwiedzających udostępniono również Pałac Radziwiłłów w Starejwsi, umiejscowiony w niezwykle malowniczej okolicy, pełnej zieleni i stawów. Budynek powstał w XVI wieku, ale był później wielokrotnie przebudowywany, aż w XIX wieku przybrał obecną, neogotycką postać. To właśnie ten pałacyk trafił do dzieł takich mistrzów, jak Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid czy Juliusz Słowacki.
Po dniu spędzonym w mieście, warto podjechać na malowniczy zachód słońca do Zalewu nad Liwcem. Obszar wpisany na listę "Natura 2000" ("Dolina Liwca" i "Ostoja Nadliwiecka") zwala z nóg swoim klimatem. Z dbałością o nienaruszanie przyrody wytyczono tu ścieżki rowerowe, wyznaczono miejsca na place zabaw i boiska, a także miejsca piknikowe. Można także skorzystać z oferty wypożyczalni sprzętu (kajaki, łódki, etc.).

W swoim badaniu nad Witalnością, Nałęczowianka przedstawiła niedawno cztery typy nastawienia wobec witalności:

Pierwszy typ nastawienia wobec witalności prezentują Anty-nudziarze. Upatrują oni witalność w jakiejkolwiek formie aktywności, choćby w pójściu na imprezę. W ich odczuciu witalna osoba to ktoś dynamiczny, kto po prostu nigdy się nie nudzi - jeżeli więc ochota na ciekawe spędzenie czasu nie przestaje ci towarzyszyć, wyprawa do Węgrowa będzie idealnym wyborem.



18. czerwca odbędzie się kolejna edycja Krainy Mistrza Twardowskiego. Więcej informacji można uzyskać w tym miejscu./

Dzień 2.

Tak prezentuje się trasa, którą możemy zrealizować kolejnego dnia:
Kampinoski Park Narodowy
Wyruszamy z centrum Warszawy na północny-zachód, do Kampinoskiego Parku Narodowego. Ten wpisany na na światową listę rezerwatów biosfery UNESCO teren to ostoja ciszy i spokoju, a znajduje się raptem kilka kilometrów od Warszawy. Pomiędzy pachnącymi sosnami wytyczono ponad 360 km szlaków znakowych dla pieszych, zaś Kampinoski Szlak Rowerowy liczy ponad 140 km. Jeżeli wyruszylibyśmy do KPN nie z Warszawy, a od strony Sochaczewa, moglibyśmy załapać się na przejazd zabytkową koleją wąskotorową, która ciągnie się wśród niesamowitej przyrody aż do północno-zachodniego skraju parku.
Na wędrowców czekać będą specjalne miejsca wypoczynku, zorganizowane na polanach - można tam zorganizować choćby piknik. W gminie Kampinos, we wsi Granica, mieści się Ośrodek Dydaktyczno-Muzealnym im. Jadwigi i Romana Kobendzów – inicjatorów utworzenia Kampinoskiego Parku Narodowego. Na jego terenie rozmieszczono również gospodarstwa agroturystyczne (ich lista znajduje się w tym miejscu).

Drugi z typów reprezentują Sportowcy. Dla tej grupy witalność jest ściśle związana ze sferą fizyczną, sportem, dbaniem o ciało i sylwetkę. Jeżeli uważamy podobnie - Kampinoski Park Narodowy powinien zajmować czołowe miejsce na liście podróżniczych priorytetów!

Konstancin-Jeziorna
Z kampinoskich borów udajemy się na drugą stronę Warszawy, do gminy Konstancin-Jeziorna. Region ten znany jest głównie z tego, że od lat znajduje się na pierwszym miejscu (lub w ścisłej czołówce) pod względem zamożności, ale niewielu zdaje sobie sprawę o mieszczących się tutaj tężniach solankowych.

W przeszłości służyły one do pozyskiwania soli kuchennej, dziś to przede wszystkim miejsca uzdrowiskowe, do zażywania inhalacji powstałego w ich otoczeniu specyficznego aerozolu. Jak możemy przeczytać na Wikipedii: Mikroklimat powstały wokół tężni wykorzystywany jest w profilaktyce i leczeniu schorzeń górnych dróg oddechowych, zapalenia zatok, rozedmy płuc, nadciśnienia tętniczego, alergii, nerwicy wegetatywnej i w przypadku ogólnego wyczerpania. Działanie lecznicze solanki korzystnie wpływa na układ nerwowy, układ gruczołów dokrewnych oraz ogólną odporność organizmu.
Tężnia mieści się w samym Parku Zdrojowym - według zaleceń, po 15-20 minutach spędzonych bezpośrednio w pobliżu inhalatora i 30-60 minutach w samej tężni, warto przynajmniej 2-3 godziny pospacerować na świeżym powietrzu, w otoczeniu gęstych lasów.

Trzeci typ nastawienia wobec witalności reprezentuje grupa Aktywnych. Jest to segment, który większą wagę przywiązuje do codziennej diety, a także codziennego nawadniania organizmu, nie zapominając, że podstawowym źródłem życiowej siły jest aktywność fizyczna. Podróż do Konstancina-Jeziornej będzie idealnym pomysłem, jeśli odnajdujesz pokłady energii podczas aktywnego dbania o zdrowie.

Wejście do tężni kosztuje 10 złotych (bilet normalny). Z obiektu można korzystać od 10. do 20. każdego dnia (czerwiec-lipiec, w sierpniu - do 19.30).

Teraz udamy się w kierunku południowo-zachodnim - do Term Mszczonów. Ten kompleks basenów termalnych znajduje się zaledwie 45 kilometrów od Warszawy.

Wody, którymi zasilany jest obiekt, pochodzą z odwiertu o głębokości 1714 metrów - naturalnie podgrzewana woda (wodorowo-węglanowo-wapniowo-sodowa) ma temperaturę od 25◦C do 75◦C, co sprawia, że jest to jedyny tego typu kompleks na terenie Mazowsza. Kąpiel w tak bogatym środowisku zbawiennie wpływa na poprawę samopoczucia, obniżenie stresu i stabilizację układu nerwowego.

Jako, że właścicielem kompleksu jest Gmina Mszczonów, na terenie ośrodka i w okolicy regularnie organizowane są wydarzenia kulturalne i sportowe. Odwiedzający mogą spędzić leniwe popołudnie na trawiastej plaży, wykorzystać boisko do piłki plażowej, pójść na saunę albo schłodzić się w plac zabaw dla dzieci, sauna, a w gorące dni - fontanny chłodzące.
Jak wynika ze wspominanego już badania Nałęczowianki, Polacy nie wierzą w drogi na skróty w dbaniu o swoją witalność - w używki, napoje energetyzujące, chirurgię plastyczną czy nawet witamy i suplementy. Naturalne i sprawdzone sposoby, prócz aktywności fizycznej, są dla nas niezwykle istotne - dla 82% respondentów picie dużej ilości wody stanowi skuteczny sposób dbania o witalność.

Czwarty typ nastawienia wobec witalności stanowią Pogodni - i są jednocześnie najliczniejszą grupą. Skupia się ona na duchowym, wewnętrznym wymiarze witalności, który sprawia, że jesteśmy pełni energii, szczęśliwi i zadowoleni. 73% z nich uważa, że serdeczność i optymizm wpływa pozytywnie na codzienną witalność.


Artykuł powstał we współpracy z producentem Nałęczowianki - naturalnej wody mineralnej.


POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...