W Przemyślu nie będzie koncertu zespołu, którego lider popiera Banderę. Kibice sprzeciwiali się propagowaniu zbrodniarzy

Ukraiński zespół nie wystąpi w Przemyślu.
Ukraiński zespół nie wystąpi w Przemyślu. Fot. Screen / YouTube
Prezydent Przemyśla otrzymał list od kibiców, którzy sprzeciwiają się występowi ukraińskiego zespołu. Koncert miał się odbyć 2 lipca, ale włodarz poprosił o jego odwołanie. Zarzucono mu, że w innym wypadku będzie "popierać zbrodniarzy".

W ostatnią niedzielę doszło do ataku na uczestników marszu Ukraińców w Przemyślu. Napastnikami byli m.in. sympatycy lokalnej drużyny piłkarskiej Polonia. Na udostępnionym w sieci nagraniu można usłyszeć, jak krzyczą: "Znajdzie się kij na banderowski ryj!".



Przedstawiciele kibiców ze stowarzyszenia "Przemyskie Bractwo" postanowili zablokować występ grupy "Ot Vinta". Ich zdaniem, jej członkowie "biorą czynny udział w gloryfikacji OUN-UPA". Dowodami na to mają być zdjęcia spod pomników Stepana Bandery. Nie wyobrażają sobie, aby prezydent Robert Choma współfinansował imprezę z ich udziałem. – Dotacje mogą zostać odebrane jako propagowanie i popieranie zbrodniarzy – napisali kibice. W ich odczuciu, bagatelizowanie sprawy może przyczynić się do pogłębienia konfliktu polsko-ukraińskiego.

Jak podkreślają, są przeciwnikami osób, które propagują zbrodniczy banderyzm, a nie narodu jako takiego. Jurij Żurawel, lider grupy, rzeczywiście nie kryje sympatii do OUN-UPA i Bandery. – Rzeczy zebrane, wizy czekają... Co robić? – niecałą dobę temu pytali na FB muzycy. Jak się okazało, po apelu prezydenta miasta przemyski oddział Związku Ukraińców w Polsce podjął decyzję o odwołaniu występu.
źródło: kresy.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...