Policjanci mogą odetchnąć z ulgą. Nie poniosą kary za zatrzymanie córki radnej PiS

Po stronie zakłócającej porządek córki radnej PiS stanął sam minister Błaszczak.
Po stronie zakłócającej porządek córki radnej PiS stanął sam minister Błaszczak. fot. screen z Youtube/gdansk.pl
Zakończyło się postępowanie w sprawie córki radnej PiS zatrzymanej w maju na Marszu Równości. Działania policji były prawidłowe. Nie będzie postępowania dyscyplinarnego.

Policjanci nie przekroczyli swoich uprawnień podczas zatrzymania córki radnej PiS, która uczestniczyła w pikiecie blokującej Marsz Równości. Jak poinformowało biuro rzecznika Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku, funkcjonariusze działali zgodnie z przepisami i mieli podstawy do zatrzymania kobiety.

Postępowanie rozpoczęto po kontroli, którą zlecił Mariusz Błaszczak. Według szefa MSW doszło do brutalnego potraktowania kobiety, która nie była agresywna. Miała zostać bezpodstawnie powalona na ziemię i skrępowana.
Sytuacja miała miejsce 21 maja podczas trójmiejskiego Marszu Równości. Córka radnej PiS w towarzystwie czterech osób została zatrzymana, po tym jak odłączyli się od organizowanej w kontrze do marszu pikiety i usiłowali zablokować przemarsz. Potem przekonywała, że tylko czekała na tramwaj.

W rozmowie z naTemat sprawę komentowali policjanci. Jak przekonywali, reakcja MSW na zatrzymanie Marii Kołakowskiej tylko utwierdza policjantów w przekonaniu, że nowa władza nie stoi po ich stronie

źródło: Onet.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...