Bajki o księżniczkach nie są „dziewczyńskie” – dużo uczą też chłopców

Fot. 123rf / miramiska
Widząc na ekranie telewizora syrenkę Ariel czy Królewnę Śnieżkę wiele dzisiejszych mam czym prędzej przełącza kanał, albo puszcza bajkę z bardziej „wyemancypowaną” disneyowską „princesską”. Bo jaki przykład może dać małym dziewczynkom, Arielka która z miłości zrezygnowała z własnego głosu, albo Śnieżka, prześladowana tylko dlatego że była ładniejsza od własnej macochy? Okazuje się, że całkiem dobry. I to nie tylko dziewczynkom.

Dr Sarah Coyne z Brigham University sprawdziła, jak oglądanie bajek z księżniczkami w roli główniej wpływa na dzieci. Po przebadaniu grupy trzy- i czterolatków okazało się, że chłopcy z wybranej przez nią grupy rzadziej wyśmiewali się z „dziewczyńskich” zabawek i nie uważali, że autka i pistolety to jedyne słuszne rekwizyty do zabaw. Oprócz tego wykazywali dużo bardziej zróżnicowane zainteresowania. Zdaniem Coyne będzie to miało duże przełożenie w późniejszych latach, kiedy jako dorośli, będą wykazywali się większą empatią. Najlepszym przykładem do naśladowania okazał się Kopciuszek – chłopcy zaznajomieni z tą bajka chętniej pomagali innym i dzielili się swoimi zabawkami.

– Bajkowe księżniczki są stanowią dla małych chłopców archetypy kobiecości. W dzisiejszych mocno zmaskulinizowanych mediach takie przykłady są bardzo cenne – twierdzi Coyne. –Być może chłopcy, którzy oglądając zarówno bajki o księżniczkach adoptują androgyniczność – cechę, która oddziałuje pozytywnie na resztę ich późniejszego życia – komentuje badaczka.

źródło: Independent

Partnerem cyklu "Minuta przy kawie" jest Nespresso

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...