Najlepsza, polska żywność jest w twoim spożywczaku! Sprawdź, jakich etykiet szukać

Jajko na miękko, dżem domowej roboty, świeży twaróg, czyli polskie śniadanie. Prawo autorskie: tan4ikk / 123RF Zdjęcie Seryjne
Niech zgadnę, chcielibyście na co dzień jeść zdrowo i pysznie, ale nie wiecie po jakie produkty sięgać podczas zakupów. Poza tym wydaje się wam, że to, co najlepsze leży wyłącznie na półkach eko-sklepów, które są poza zasięgiem waszych finansowych możliwości. Rzeczywiście, tam wybór jest znacznie większy, ale to nie oznacza, że w spożywczaku obok waszego bloku nie znajdziecie godnych uwagi i schrupania produktów.

Przyjmując, że dobre znaczy polskie i zdrowe, mamy z pozoru ułatwione zadanie. Jednak podczas studiowania etykiet można dostać niezłego zawrotu głowy! Jak dziś szukać zdrowej żywności? Faktycznie, to niełatwe, zwłaszcza, że produkty, które w morzu przetworzonej i chemicznej żywności wyróżniają się bardzo wysoką jakością, nie wyróżniają się ani nazwą ani wyglądem... Dlatego spieszymy wam z pomocą. Oto 10 polskich marek i produktów najwyższej jakości, które codziennie mijacie spacerując po marketowych alejkach.

Musli Symbio

Musli to jedna z najzdrowszych wersji śniadań. Jednak ci, którzy wiedzą trochę na temat pożądanego składu dobrego musli, wiedzą również, że bardzo trudno takie znaleźć. Okazuje się, że sklepowe półki zastawione są torebkami pełnymi cukru i konserwantów zamiast błonnika i witamin. Tę drugą wersję pysznego musli-śniadania oferuje Symbio - polska firma produkująca żywność ekologiczną do tego stopnia, że każdy składnik wymieniony na etykiecie poprzedzony jest przymiotnikiem "ekologiczny". Ekologiczne orzechy, ekologiczne rodzynki, ekologiczne pestki dyni itd. itp... Tylko trochę soli morskiej i ekologicznego, a jakże, cukru trzcinowego. Za torebkę tych dobroci zapłacicie ok. 12 zł m.in. w TESCO. W ofercie producenta także bakalie, kasze, cukier trzcinowy, otręby, proso, amarantus, pestki itd.

Jogurt naturalny Klimeko

Pyszny prawdziwy jogurt naturalny, którego skład nie budzi wątpliwości – zero dodatków, tylko jogurt i probiotyczne bakterie L. casei. Ma gęstą i gładką konsystencję oraz kremowy smak. Niczego nie można mu zarzucić, nawet ceny – za kubek o pojemności 330 ml zapłacimy ok. 5 zł. Produent – PPH Klimeko to hurtownia zdrowej żywności, której produktów szukajcie m.in. w Piotrze i Pawle.

Soki Ogrody Natury


Ogrody Natury to marka polskiej firmy Marwit. Te urocze małe buteleczki znajdziecie niemal w każdym markecie w lodówkach w dziale warzywno-owocowym (np. w Kauflandzie). Naturalnie mętne, świeże, głównie z polskich owoców są nie tylko wielką porcją zdrowia, ale i smaku. Zapomnijcie o słodzonych napojach z zagęszczaczy, które z sokami nie mają nic wspólnego. Za dużą butelkę soku Ogrody Natury zapłacicie ok. 6 zł, za małą ok. 3. To naprawdę niewiele więcej niż gdybyście po "coś do picia" wypuścili się w dział z napojami. Dostępne w 13 wersjach smakowych zaspokoją pragnienie i kubki smakowe każdego z was: od klasyki (pomarańcza, jabłko) przez aronię, żurawinę i śliwkę aż po sok z buraka czy pomidorów.

Sery kozie Jasionek

Jasionek to hodowla kóz i gospodarstwo ekologiczne w jednym. To pierwsza przetwórnia mleczna, która otrzymała międzynarodowy certyfikat Demeter za bardzo wysoką jakość produktów. Wszystko dzięki zdrowym szczęśliwym kozom hasającym po czystym pastwisku w zielonych okolicach Koszalina. Mleko nie jest gotowane, lecz podgrzewane do 73 stopni, dzięki czemu nie traci cennych właściwości. Producencidodają naturalne szczepy bakterii i podpuszczkę, to wszystko. Ten zdrowy kozi przysmak dostaniecie w sklepach sieci E.Leclerc czy Piotr i Paweł.

Pasieka Macieja Jarosa, miody pitne

Na dobry prawdziwy miód pitny trzeba czekać. Jak bardzo warto przekonacie sięgając po flaszki od Macieja Jarosa pełne tego szlachetnego trunku. Trójniak ma w sobie więcej wody niż miodu i jest gotowy po roku. Dwójniak wody i miodu w proporcji pół na pół i czeka na się na niego cztery lata. A aż 9 lat każe na siebie czekać oryginalny półtora, który składa się w jednej trzeciej w wody i pozostałej części miodu. Słodki, aromatyczny, prawdziwy miód pitny składa się wyłącznie z ziół, wody i miodu i tak jest w przypadku produktów Pasieki Macieja Jarosa. Przelane w białe butelki z uchem czekają na was w sklepach monopolowych i spożywczych ze zdrową żywnością w całej Polsce. W Warszawie są to m.in. Alkohole 24, Organic Farma Zdrowia, Winestory, czy Używki świata. Pełną listę sklepów, w których znajdziecie miody Macieja Jarosa znajdziecie tu.

Nalewki Staropolskie Karola Maciejewskiego

Dziedzictwo Kulinarne Mazowsza, ślimak Slow Food, rekomendacja Gault&Millau, odznaczenie Teraz Polska – cztery oficjalne potwierdzenia smaku i jakości. Posmakujecie nalewek od Karola Maciejewskiego i już nigdy nie weźmiecie innej do ust. Nowości, takie jak nalewka z kwiatu czarnego bzu czy głóg pochodzą z 2010 roku, a stałe pozycje w ofercie, czyli m.in. nalewka z płatków jaśminu, owoców dzikiego pigwowca czy pędów dzikiej sosny mają nawet 12 lat. W eleganckich, szczupłych przezroczystych butelkach, zakorkowane naturalnym korkiem z ozdobnymi etykietami stoją na półkach sklepów w całej Polsce, których listę znajdziecie na stronie producenta.

Syropy, ogórki konserwowe i śliwki w occie Krokus

To prawdziwe syropy, nie słodkie, bezwartościowe koncentraty. Produkowane babciną metodą – owoce zasypywane są cukrem i kiedy puszczą sok, jest on zlewany do butelek – posłodzą zimowe wieczory z herbatką, latem orzeźwią zmieszane z zimną wodą gazowaną, a w chorobie pomogą dojść do siebie. Smaków jest mnóstwo: żurawina, jagoda, malina, czarny bez, pigwa... Ale to nie wszystko. Krokus częstuje również wybornymi mini-ogórkami konserwowymi, mini-patisonami również w wersji konserwowanej i śliwkami w occie. Te ostatnie (tylko węgierki) wkładane w słoiki są z cynamonem i goździkami. Z kolei ogórki, a właściwie ogóreczki (wiosenne maleńkie egzemplarze) przygotowywane są według polskiej receptury – z koprem i chrzanem. Natomiast mini-patisony to odmiana maleńkiej dyni w pięknym żółtym kolorze. To nowe warzywo w Polsce, które od Krokusa dostaniecie w wersji klasycznej – ocet, czosnek, koper, chrzan. Słoik warzyw od Krokusa kosztuje ok. 10 zł, a butelka syropu 300 ml między 8 a 12 zł. Wszystkich smakołyków szukajcie m.in. w sklepach sieci Piotr i Paweł.

Oleje Semco

Młyn sprzed ponad stu lat plus nowoczesne laboratorium to warunki powstawania unikalnego oleju z lnianki. To roślina zapomniana, wskrzeszona przez Krystynę i Jerzego Justów. W latach 80. powstawały w tym miejscu kosmetyki z wiesiołka i miłorzębu, dziś oleje spożywcze. Olej z lnianki ma lekko korzenny smak, jasnożółty kolor i zawiera aż 90% kwasów nienasyconych. Ale w ofercie firmy Semco znajdziecie również olej rydzowy, dyniowy czy z czarnuszki. 250 ml zdrowego oleju od Semco kosztuje ok. 11 zł. Wszystkie dostępne m.in. w Realu, Carrefourze, Auchan czy Polo Markecie. Pełna lista sklepów znajduje się na stronie producenta.

Otręby pszenne i żytnie, Młyny Wodne

O dobroczynności otrębów w diecie nie ma się co rozpisywać, wszystko już zostało powiedziane. Są jak lek dla naszych jelit i najlepszy kosmetyk dla skóry, włosów i paznokci. Warto je mieć w kuchennej szafce zawsze i wcinać co rano z jogurtem i owocami. Przydadzą się również do przyrządzania modnych i zdrowych koktajli. My proponujemy wam bardzo zdrową polską wersję otrębów od Młynów Wodnych. Kupując otręby tego producenta nie tylko dbacie o siebie, ale i Matkę Naturę – Młyny Wodne korzystają z odnawialnych źródeł bioenergii wody, dzięki czemu nie zanieczyszczają środowiska nic a nic. Firma znajduje się w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym wpisanym do Europejskiej Sieci Ekologicznej "Natura 2000". Za pół kilograma otrębów zapłacicie ok. 4 zł m.in. w TESCO.

Jajka Farmio

Jednym z głównych problemów na zakupach konsumentów, którzy zwracają uwagę na to, co jedzą (a zakładam, że takimi jesteście skoro czytacie ten artykuł) są jajka. A konkretnie skąd pewność, że pochodzą od dobrze karmionej kury z wolnego wybiegu – bo zapewne tylko takie was interesują. Wiadomo, że nie wystarczy znać się na oznaczeniach, które widnieją przystemplowane na każdej skorupce. Okazuje się, że kury biegające swobodnie po podwórku (jajka od nich oznaczone są symbolem "0") jedzą co im pod dziób wpadnie i niekoniecznie zawsze jest to czyste ziarno. Bywa, że jest to ziarno z metalami ciężkimi... I co teraz? Czas przerzucić się na polskie jajka Farmio dostępne w marketach, np. TESCO. Cenowo wychodzi złotówka za sztukę, a jakościowo dzieli je od innych jajek przepaść. Pewnie m.in. dlatego, że kury, od których pochodzą jajka Farmio karmione są paszą bez GMO.

napisz do autorki: ewa.bukowiecka-janik@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...