Znane osoby zdradzają nam, co dziś właściwie znaczy być eleganckim mężczyzną i dlaczego warto mieć klasę

Od lewej: Oliwier Janiak, Helena Norowicz, Magdalena Kumorek, Kamil Pawelski (Ekskluzywny Menel)
Przyprawy podkreślają smak składników dania i nadają potrawie niepowtarzalnego charakteru. Sprawiają, że ludzie pałaszują swoje porcje w nieomal mistycznym uniesieniu i chcą więcej. Podobnie sprawa ma się z elegancją. Zarówno tą tyczącą się wyglądu zewnętrznego, jak i objawiającą się swego rodzaju klasą.

Elegancja pomaga uwypuklić cechy charakteru i sprawia, że ludzie dobrze czują się w naszym towarzystwie. Trzeba ją jednak, tak jak przyprawy, umiejętnie dozować, żeby nie zepsuć efektu. Elegancję zabija między innymi ostentacja. Zarówno ta ujawniająca się jako mania odginania małego palca dłoni w której trzymamy filiżankę z herbatą, jak i kiedy wymuszamy na towarzyszce kolacji, że za nią zapłacimy, nawet jeśli ona wyraźnie chce pokryć swoją część rachunku.

Porozmawialiśmy ze znanymi mężczyznami i kobietami o tym, co to właściwie znaczy być w dzisiejszych czasach być facetem z klasą. Wszyscy uznali zgodnie, że ładne opakowanie może uratować produkt tylko chwilowo, ale żeby efekt był trwały, między wysyłanym przez wygląd sygnałem, a zawartością musi zachodzić korelacja. Dobrze skrojony garnitur z wysokogatunkowej wełny nikogo mężczyzną z klasą jeszcze nie uczynił.


Oliwier Janiak, dziennikarz

– Mężczyzna z klasą nie jest sztywniakiem w garniturze, który umie posługiwać się siedmioma widelcami i czterema łyżeczkami. Elegancja to nie nuda i brak autoironii, z czym kojarzy ją często najmłodsze pokolenie, ale niezgoda na bylejakość. Przede wszystkim w relacjach międzyludzkich, w podejściu do drugiego człowieka – mówi Oliwier Janiak i widać, że to bliska mu kwestia, na temat której ma wiele przemyśleń.

Dla dziennikarza prawdziwa klasa objawia się w tym, czy umiemy potraktować z szacunkiem ludzi, których spotykamy na swojej drodze, niezależnie od ich pozycji. Mężczyzna z klasą szanuje ludzi w sferze prywatnej i publicznej – tych, z którymi przebywa w tej samej restauracji, ale także innych kierowców na drodze i członków swojej rodziny.

– Brak klasy rozumianej jako szacunek do drugiego człowieka, to coś, co powoduje, że przestajemy być ludźmi. To oczywiście pewnego rodzaju obrazowe wyolbrzymienie, ale mi kojarzy się ze zwierzęceniem. Wiedza, że w komunikacji miejskiej powinno się ustępować miejsca starszym, a kobiety należy przepuszczać w drzwiach nie jest zarezerwowana dla bogatych elit, to podstawy, które każdy może wynieść z domu. Być może problem leży właśnie w elitach. Kiedyś wzorce były kształtowane na dworach, do reguł zachowań tam tworzonych aspirowały niższe warstwy społeczne. Dziś nie mamy skąd czerpać, proszę spojrzeć na rządzących. W większości przypadków są antytezą klasy, szacunku do drugiego człowieka i dobrych manier. W tym kontekście uważam, że „Projekt Lady”, program na który wylano już wiadra pomyj może okazać się wartościowy dla nas jako społeczeństwa. To oczywiście rozrywka, a nie edukacja sensu stricto, ale jeśli chociaż kilka osób pozna zasady dobrego wychowania, czy przebywania w towarzystwie i zacznie je wdrażać w życie, to będzie wielki sukces. Klasa to też chęć szukania w życiu lepszych postaw, mądrych wzorców – mówi dziennikarz.

Nieodzownym elementem klasy nad którym Oliwier, jak sam przyznaje, musi pracować, jest cierpliwość. Objawia się nie tylko trzymaniem nerwów na wodzy, ale też umiejętnością rozwiązywania konfliktów i uspokajania otaczających nas ludzi. - Cierpliwość zaczyna się od otwartości na drugiego człowieka, umiejętności obserwowania świata i reakcji ludzi na nas. Ważne są nawet takie, zdawać by się mogło, szczegóły jak patrzenie w oczy rozmówcy. W spojrzeniu kryją się emocje, szacunek, zachęta do poznania drugiej osoby – klaruje twórca kultowego „MaleMENA”.


Magdalena Kumorek, aktorka

Zdaniem aktorki Magdaleny Kumorek podstawowa wiedza dotycząca zasad savoir vivre'u, objawia się w pełnej krasie już przy pierwszym spotkaniu z mężczyzną. Widać ją w tym, czy mężczyzna wie, kto wyciąga dłoń przy powitaniu, czy kto pierwszy składa zamówienie i wchodzi do restauracji. Choć to podstawy, niestety wielu mężczyzn ich nie zna. Zachowanie mężczyzny wobec kobiety w długoletnim związku czy znajomości nie powinno ulegać zmianie. Oczywiście, kiedy ludzie znają się dłużej, wykreślają niektóre reguły, to na jak wiele można sobie pozwolić już jest indywidualną kwestią każdej relacji. Jednak pewnych reguł po prostu warto przestrzegać, niezależnie czy znamy się 20 minut czy 20 lat.

Magda sądzi, że to, co można uznać za szczyt złego wychowania czy braku manier jest uwarunkowane przez szerokość geograficzną pod którą przyszliśmy na świat. – W niektórych kulturach głośne bekanie i siorbanie przy stole, uchodzące u nas za złe nawyki, są oznaką aprobaty dla spożywanego posiłku. Podobnie z przepuszczaniem kobiet przodem. W Polsce to wyraz szacunku, ale już w kulturze arabskiej taki gest zostałby wzięty za świadome wystawienie kobiety na niebezpieczeństwo. Jak to zazwyczaj bywa, punkt widzenia jest uzależniony od punku siedzenia – komentuje aktorka.

Jej zdaniem dobre maniery warto pielęgnować także dlatego, że po prostu ułatwiają życie. Mężczyzna władający nimi na co dzień zostanie szybciej zauważony i doceniony zarówno na gruncie prywatnym jak i zawodowym. Na koniec pytam Magdy jak objawia się klasa mężczyzny po rozstaniu. – Wydaje mi się, że elegancja w takiej sytuacji w znacznym stopniu sprowadza się do milczenia, świadczącego o szacunku do drugiej osoby. Mężczyzna z klasa zachowa dla siebie wszystkie szczególne informacje dotyczące związku. Nie będzie rozpowiadał o sprawach intymnych, słabościach i sekretach byłej partnerki czy partnera – konkluduje.

Wojciech Kasperski, reżyser
Pełnometrażowy debiut Wojtka, thriller „Na granicy” z Marcinem Dorociński i Andrzejem Chyrą, wszedł do kin w lutym, wcześniej reżyser zajmował się kinem dokumentalnym. Jego filmy były pokazywane między innymi na festiwalach w Cannes, Los Angeles, Moskwie czy Pekinie. Jeśli nie jesteście kinomaniakami, za to przeglądacie czasem kolorowe magazyny być może kojarzycie jego twarz. Prywatnie Wojtek jest mężem bohaterki jednego z naszych wywiadów – aktorki Mariety Żukowskiej.

Kasperski definiuje elegancję w nietypowy sposób, uważa, że to wyjątkowa cecha niektórych osób, przejawiająca się w sposobie w jaki prowadzą rozmowę, poruszają się, czy patrzą w oczy rozmówcy. Jego zdaniem, kiedy elegancka osoba wchodzi do pomieszczenia, czy mówi do innych, spojrzenia zgromadzonych mimowolnie kierują się na nią. To raczej unikalna kompozycja cech, które sprawiają, że w towarzystwie takiego mężczyzny czy kobiety ma ochotę się przebywać. Z kolei elegancki strój to dla Kasperskiego nie tyle garnitur i błyszczące buty, co umiejętność doboru ubrania do okoliczności. Szpilki w lesie, niezależnie od tego, jak kobieta pięknie by w nich nie wyglądała nie będą wcale eleganckie, ponieważ elegancja nie może być śmieszna.

– Nieco zapomnianym elementem męskiej elegancji jest dziś bycie szarmanckim. Dla mnie to stawianie kobiety na piedestale, nie chodzi tylko o banalne gesty jak otwieranie drzwi, czy ustępowanie miejsca, ale o stosunek do kobiecości. Pełen szacunku i podziwu dla inności kobiety od mężczyzny. Staram się być szarmancki i robię to przede wszystkim dla własnej przyjemności – mówi reżyser. Dodaje, że dziwi go, że bycie miłym, grzecznym i zwracanie uwagi na otoczenie, uchodzi za coś niezwykłego. Z empatii i dobrych manier płyną przecież same korzyści, to nie strata, ale zysk.

Kamil Pawelski, autor bloga Ekskluzywny Menel
Kamil, autor jednego z najpopularniejszych męskich blogów związanych z modą w Polsce (Ekskluzywny Menel) podkreśla, że elegancja nie powinna być ani dyskretna, ani przerysowana, ale wypośrodkowana. Niezależnie, czy tyczy się to ubioru, czy zachowania. Na pytanie z jakimi cechami charakteru kojarzy mu się facet z klasą zamyśla się chwilę i mówi, że być może nie jest to typowa korelacja, ale dla niego mężczyzna musi umieć brać odpowiedzialność i to nie tylko za swoje słowa i czyny, ale też za bliskie mu osoby. Poza tym nie powinien sobie odpuszczać i nie chodzi tu o 30-krotne wzięcie sztangi na klatę i porannym jogging, ale raczej o stawianie czoła problemom i nieustanną pracę nad sobą.

– Kwintesencję braku klasy u mężczyzn stanowi według mnie wcale nie takie rzadkie afiszowanie się grubością portfela. Przybiera przeróżne formy, jak na przykład traktowanie auta jako swojej wizytówki czy ślepe przywiązanie do metek, ale też coś, co ja nazywam osobowością gwiazdora. To typ głośnego mężczyzny przypominającego na każdym kroku współrozmówcom o swojej wspaniałości. Osoba, która leczy swoje kompleksy nieustannie zwracając na siebie. Ktoś, kto mnóstwo mówi o sobie, ale nie potrafi wysłuchać – mówi bloger.

Jeśli chodzi o klasyczny symbol męskiej elegancji, jakim jest garnitur, Kamil uważa, że trzeba do niego dorosnąć, ale też umieć dopasować go do okazji i potrzeb. Wierzy w przełamywanie klasycznej elegancji kolorami, czy sportowymi butami, tak aby nie była wymuszonym przebraniem wedle wytyczonego wzorca. Nie każdy mężczyzna jest jak James Bond, który nawet w swoim domu będzie sączył martini w czarnym fraku i z muszką pod szyją. Pawelski jest zdania, że nie mamy do czynienia z kryzysem męskości obwieszczanym co rusz w mediach, przechodzi ona po prostu transformacje, wykształcając nowe modele, podobnie jak było to kilka dekad temu z kobiecością.

Łukasz Jakubiak, twórca programu „20m2 Łukasza”
– W moim odczuciu mężczyzna z klasą nie robi czegoś, co uchodzi w niektórych środowiskach za naturalne, mianowicie nie rozmawia o pieniądzach. Ani tych, które sam zarabia, ani cudzych. Jednocześnie jest szczodry. Słowo „klasa” kojarzy mi się z facetem, który w każdej sytuacji umie zachować się dyplomatycznie, nie wywyższa się, nie chwali, nie opowiada niesmacznych żartów – mówi jednym tchem Łukasz Jakóbiak, twórca pierwszego w Polsce internetowego talk-show. Zdaniem youtubera po zakończeniu związku nieeleganckie jest proszenie o zwrot prezentów czy oczernianie osoby z którą było się kiedyś blisko. Nie jest to zagadnienie dotyczące jedynie mężczyzn, ale ogólnoludzkiej kultury. Łukasz wierzy, że bycie szarmanckim nie jest przeżytkiem, ale raczej czymś, co powinno być kultywowane, żeby utrzymać związki damsko-męskie w ramach, zwłaszcza w czasach, które wymuszają na nas coraz większy bieg.

Pytam Łukasza, znanego z umiłowania do unowocześnionej klasyki o to, jak kształtować styl, tak, żeby był niewymuszony, ale i elegancki. Podkreśla, że przede wszystkim ważne jest zrozumienie, że więcej wcale nie znaczy lepiej i mówi, że jemu dojście do tego zajęło trochę czasu. Kształtowanie elegancji wymaga, zdaniem Łukasza, także zgromadzenia pewnej puli klasycznych elementów garderoby – od garnituru, najlepiej takiego szytego na miarę, poprzez proste swetry dobrej jakości i tiszerty bez nadruków, aż po klasyczne jeansy – proste, dobrze dopasowane i bez przetarć. Jeśli chodzi o męską garderobę diabeł tkwi w szczegółach takich jak zegarek czy krawat.

Helena Norowicz, aktorka
– Kiedyś niemal dla każdego mężczyzny zachowanie zasad savoir vivre to był obowiązek. Wynikało to bezpośrednio z wychowania. To matki dbały o to, by ich synowie potrafili sprawić, że kobieta w ich towarzystwie czuje się wyjątkowa i ważna – mówi Helena Norowicz, 81-latka, której twarz pokochała cała Polska, po tym, jak pojawiła się w kampanii reklamowej Bohoboco, a potem Nennuko. Bohaterka jednego z naszych wywiadów uważa, że pozycja kobiety znacznie się zmieniła na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat. Kobiety nie są już z założenia damami, ale raczej kumplami, z którym można pogadać o wszystkim i napić się piwa. – Akceptuję to i myślę, że ma to swoje dobre strony, ale tęsknię za dawnymi czasami i myślę, że podobałyby się też niejednej dziewczynie, która ich nie pamięta – dodaje pani Helena.

Negatywne wzorce zachowań wobec kobiet są też zdaniem aktorki mocno obecne w popkulturze, zwłaszcza w reklamach. –Jest taki spot reklamowy, w którym mężczyźni reagują na przyjście kobiet na prywatkę komentarzem "o, chipsy przyszły". W moim odczuciu takie żarty nie tylko nie są zabawne, ale też niekorzystne dla współczesnej obyczajowości, bo pokazuje młodym ludziom takie zachowanie jako przyjęty wzorzec.
Według Heleny Norowicz sposób w jaki mężczyzna traktuje kobietę, zdradza kim ten mężczyzna jest. Świadczy nie tylko o charakterze, ale i o wychowaniu. To właśnie ono jest ważniejsze niż znajomość obyczajów i form grzecznościowych. Nie trzeba znać zasad savoir-vivre'u, żeby wiedzieć, że obgadywanie innych za plecami i plotkowanie nie jest w porządku. A wbrew pozorom mężczyźni robią to równie często, co kobiety.

Na klasę u mężczyzny składa się wiele elementów, obok wiedzy i zachowania także ubiór. Pani Helena wspomina, że kiedyś na duże wydarzenia, bankiety czy nawet spotkania trzeba było ubrać się bardzo elegancko i taki strój był egzekwowany przez organizatorów. W Kameralnej bez krawata nie było się co pokazywać. Zdaniem aktorki, to, że normy w tej kwestii się rozluźniły jest akurat plusem, skraca dystans między ludźmi. –Dziś mężczyźni we frakach w każdej restauracji wyglądaliby komicznie, co nie oznacza, że nie powinni być zadbani. Cenię elegancję i dobrze się czuję w towarzystwie mężczyzny wypielęgnowanego. Może mieć kilkudniowy zarost, jeśli nie jest niechlujny, podoba mi się – podsumowuje.

Choć opinie na temat tego, czym jest powszechnie ceniona, choć trudna do zdefiniowana klasa są różne, w wypowiedziach naszych bohaterów nietrudno znaleźć wspólny mianownik. Elegancja powstaje gdzieś na styku naszego stosunku do ludzi i świata, wynika z obserwacji i umiejętności dopasowania się do okoliczności i towarzystwa. Normy określają jaki strój będzie odpowiedni na wyjście do teatru, a jaki na rozmowę o pracę, ale też to, jak w wymienionych okolicznościach należy się zachować, są naszym drogowskazem w stresujących sytuacjach.

To rodzaj połowicznie sekretnych przykazań, które podobnie jak prawo, chronią nas przed sobą nawzajem. Tyle, że na innej płaszczyźnie. Są niepisanym paktem, który zakłada idealistycznie, że jeśli nie będziemy podstawiać nogi otoczeniu, otoczenie nie podstawi nogi nam. Nie do końca tak to wygląda w praktyce, ale przynajmniej pomaga szybko rozpoznać się w tłumie jednostkom dbającym o bezkolizyjne funkcjonowanie w świecie.


Napisz do autorki: helena.lygas@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...